2 lutego o godz. 17.00 w kinie Sochaczewskiego Klubu Filmowego pełna realizacyjnego rozmachu produkcja Science Fiction, uhonorowana na MFF w Wenecji, porównywana z "Zakochanym bez pamięci" i "Ciekawym przypadkiem Benjamina Buttona” z 2009 roku w reżyserii Jaco Van Dormaela - „Mr Nobody”, w którym rolę tytułową gra Jared Leto.
W roku 2092 studwudziestoletni 120 letni Nemo Nobody jest ostatnim śmiertelnym człowiekiem w czasach, gdy ludzkość osiągnęła nieśmiertelność. Na szpitalnym łóżku rozważa, jak mogło potoczyć się jego życie.
Głównego bohatera poznamy w różnych wymiarach czasowo-przestrzennych. Każdy z etapów jego życia zostanie nam przedstawiony w kilku alternatywnych (równouprawnionych) wersjach, bowiem opowieść Nemo rozciąga się w wielu kierunkach m.in. na skutek przypadkowych zdarzeń czy gdy musi dokonać wyboru. Powstanie więc cała seria możliwości, paraboli, pojemnych metafor i wielu interpretacji.
Tego dość poważnego, refleksyjnego kina, z bardzo dobrymi zdjęciami (np. lewitujące w kosmosie rowery) i ścieżką dźwiękową, z wieloma filmowymi zapożyczeniami (np. „Przypadek” Kieślowskiego), odniesieniami do filozofii (m.in. determinizm, carpe diem), a nawet elementami fizyki (teoria chaosu, teoria strun, efekt motyla) czy biologii - nie można zrozumieć na jeden sposób.
Jesteśmy pewni, że każdy z tych, którzy obejrzą ten wyjątkowy film będzie miał swoją wizję jego zakończenia, tego co działo się w filmie, tego, co było prawdziwe, a co było tylko wyobrażeniem bohatera. Ale wbrew pozorom nie pytania, która z wersji życia Nemo jest prawdą są najważniejszymi, które stawia film…
Scenariusz do filmu powstawał prawie 7 lat. Jest co oglądać, bo film trwa 145 minut, ale przede wszystkim - naprawdę warto.
W jednej z ról Sarah Poley znana widzom SKF z filmu „Życie ukryte w słowach”.
Zapraszamy wszystkich serdecznie do Ostoi w. Dominika na tyłach kościoła św. Wawrzyńca
Wstęp wolny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze