Poniedziałkowe dokończenie przełożonej z piątku sesji Rady Miasta też nie było spacerkiem. Przypomnijmy, że zagrożony odcięciem dostaw oleju opałowego PEC postulował o 3 mln zł, dzięki którym spłacono by dług wobec dostawcy oraz rozpoczęto modernizację instalacji i urządzeń, przystosowując je do spalania paliwa zastępczego, czyli oleju tańszego. Przypomnijmy jeszcze, że piątkowa przerwana sesja zakończyła się przegłosowaniem zgłoszonego przez radną Danutę Radzanowską wniosku, by pieniędzy na ten cel poszukać w budżecie, zamiast zaciągać kredyt. Na wznowionej w poniedziałek sesji burmistrz Bogumił Czubacki powiadomił radnych o wygospodarowaniu z budżetu, jak twierdził, z dużym trudem 300 tys. zł, resztę proponując pokryć jednak kredytem. W obronie budżetu stanął również wiceburmistrz Jerzy Żelichowski, który ostrzegał, że zmiany w wieloletnim planie inwestycyjnym sprawią, iż pozbawiamy się szansy na kolejne środki z zasobów unijnych. Mimo to część radnych była mocno zdziwiona tak niewielką sumą wygospodarowaną z budżetu. Padały też konkretne propozycje źródeł, z których można by dofinansować PEC, żeby oddalić niebezpieczeństwo zimnych kaloryferów. Mówiono o wstrzymaniu budowy lodowiska, oraz modernizacji Urzędu Miasta (radny Chocian). Podobne zdanie miała Danuta Radzanowska. Andrzej Olejnik proponował posiłkować się rezerwą ogólną burmistrza i środkami przeznaczonymi na rekonstrukcję placu Kościuszki. Były też projekty, by zabrać ze środków przeznaczonych na imprezy kulturalne i Miejskie Centrum Informacji, a także nie tworzyć podwójnych stanowisk prezesów w PEC i MOSiR (radna Maria Kuśmirek). Dariusz Dobrowolski przedstawił nawet całe spektrum budżetowych źródeł finansowania PEC ze środków własnych. Niektórzy jednak byli innego zdania, jak choćby radny Lewandowski, który przekonywał o potrzebie zaciągnięcia kredytu. Wiadomo było bowiem od początku, że całej sumy 3 mln zł z budżetu wykroić się nie da. Dlatego ostatecznie radni przystali na propozycję burmistrza Czubackiego, aby zaciągnąć kredyt w wysokości 1,2 mln zł, natomiast resztę pokryć z założeń budżetowych. Ale i tak nie udało się osiągnąć kompromisu, bowiem radni nie zaaprobowali przeniesienia zaplanowanego już w budżecie kredytu na modernizację Urzędu Miasta w wysokości 1, 5 mln zł na pomoc dla PEC- u, uznając, że to też jest kredyt. Większość z nich nie przyjęła też argumentacji burmistrza, który twierdził, że jest to kredyt korzystny, bo spłacany będzie z opóźnieniem, wtedy gdy PEC znajdzie się już w lepszej kondycji finansowej i będzie mógł go z własnych środków spłacać. Ostatecznie po głosowaniu radni wyrazili zgodę na zaciągnięcie kredytu 1,2 mln zł i przeznaczeniu go wraz z wygospodarowaną z budżetu sumą 300 tys. zł na zadłużenie PEC. Ponadto radni przegłosowali zapis, iż kredyt ten ma być spłacony do końca 2006 roku, co zdaniem burmistrza będzie ze szkodą dla innych potrzeb w mieście, termin bowiem jest krótki. Suma ta, jak twierdził prezes Wasiak wystarczy jego spółce na ogrzewanie miasta do końca marca. Co dalej i jaka jest naprawdę kondycja sochaczewskiego przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, o tym przeczytać możemy w publikowanym w tym numerze „Ziemi Sochaczewskiej” wywiadzie z prezesem tej instytucji. Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze