Reklama

Na razie nie ma porozumienia...

Urząd Miasta w Sochaczewie
14/02/2004 00:11
Na razie nie ma porozumienia z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie przejęcia przez samorząd miejski odcinków dróg zastąpionych nowo wybudowaną obwodnicą, znajdujących się w granicach administracyjnych Sochaczewa. Miasto nie godzi się przejąć zrujnowanych przez tiry ulic Warszawskiej, Traugutta, Płockiej, Żyrardowskiej, Licealnej, Łowickiej, a także mostu na Bzurze i wiaduktu nad torami kolejowymi, z kolei GDDKiA utrzymuje, że drogi te faktycznie są już pod zarządem miasta.
Przypomnijmy, że 9 grudnia, czyli w dniu oddania od użytku obwodnicy Sochaczewa, weszła w życie nowelizacja ustawy o drogach publicznych. Jeden z jej nowych zapisów mówi, że „odcinek drogi zastąpiony nowo wybudowanym odcinkiem drogi z chwilą oddania go do użytku zostaje pozbawiony dotychczasowej kategorii i zaliczony do kategorii drogi gminnej”. GDDKiA uważa, że na podstawie tego przepisu Sochaczew powinien przejąć ulice Płocką, Warszawską, Traugutta, Licealną, Żyrardowską i Łowicką, a także wiadukt nad torami kolejowymi i most na Bzurze. W pismach przesyłanych przez warszawski oddział GDDKiA do Urzędu Miejskiego w jednoznaczny sposób interpretuje się zapisy ustawy – oczywiście na niekorzyść samorządu. Miasto ma na ten temat inne zdanie, dlatego nie zgodziło się podpisać protokołu zdawczo – odbiorczego dróg, oraz skierowało do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie, czy nowelizacja jest zgodna z zapisami ustawy zasadniczej. Samorząd wykazał, że Generalna Dyrekcja wybrała z ustawy tylko jeden, korzystny dla niej artykuł, pomijając całkowicie dwa inne działające na korzyść miasta wskazujące wyraźnie, że zarządcą dróg nadal jest GDDKiA.
Nowa ustawa poważnie skomplikowała relacje między miastem a drogowcami, a ponadto wprowadziła chaos kompetencyjny. Z tego powodu 9 lutego w UM odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział Burmistrz Sochaczewa Bogumił Czubacki, Elżbieta Sidzina Naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta, Julian Zasuwa były Pełnomocnik Burmistrz ds. Obwodnicy, oraz goście reprezentujący mieszkańców ulic zarządzanych przez GDDKiA – Marek Stępowski, Marian Wendkowski, Lucjan Niemira i Tadeusz Kopka. Generalną Dyrekcję reprezentowali: Z-ca Dyrektora warszawskiego Oddziału GDDKiA Jan Kulesza, zajmujący się diagnostyką dróg Bogdan Adamczyk, oraz szef Rejonowego oddziału GDDKiA w Ożarowie Mazowieckim Andrzej Barański.
W czasie rozmów Burmistrz podkreślał, że drogi są w złym lub bardzo złym stanie technicznym, a na ich naprawę samorząd nie ma pieniędzy, dlatego to GDDKiA powinna się zająć kapitalnym remontem zniszczonych przez tiry ulic. Swoje uwagi na ten temat przekazali także uczestniczący w spotkaniu przedstawiciele Komitetu Protestacyjnego Mieszkańców Sochaczewa. Ostrzegli, że razem z władzami samorządowymi zrobią wszystko, by w budżecie Dyrekcji znalazły się pieniądze na naprawę dróg, tak jak wcześniej znalazły się na obwodnicę.
Bogumił Czubacki powiedział, że bez względu na to, kto ma rację, pozostaje problem zarządzania drogami, które trzeba sprzątać, odśnieżać, naprawiać dziury. Zarządca zobowiązany jest do uzgadniania decyzji administracyjnych np. o postawieniu kiosku w pasie drogowym. Jeśli nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za dany odcinek drogi - nie ma urzędu, który mógłby wydać stosowną decyzję lub opinię. Julian Zasuwa poinformował dyrektora Kuleszę, że tego rodzaju sprawy mogą się skończyć w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Wyraził nadzieję, że GDDKiA podzieli stanowisko miasta i zacznie szukać sposobów pozwalających rozwiązać ten problem. Nikomu przecież nie zależy na odwlekaniu decyzji administracyjnych, narażaniu się na sprawy sądowe w NSA. Burmistrz podkreślił, że wszystkim powinno leżeć na sercu przede wszystkim dobro mieszkańców Sochaczewa, których nie obchodzi, czyja jest droga, kto nią zarządza, ważne by ulica była czysta, bez dziur i kolein.
Po prawie 3 godzinach rozmów nie udało się osiągnąć kompromisu, GDDKiA nadal uważa, że miasto jest już zarządcą dróg krajowych leżących w granicach administracyjnych Sochaczewa. Ustalono jedynie, że przedstawiciele UM i GDDKiA spotkają się ponownie za około 2 tygodnie, by przedstawić swoje propozycje wyjścia z tej trudnej sytuacji.

Tego samego dnia Burmistrz wystosował do Generalnej Dyrekcji w Warszawie pismo, w którym oficjalnie podtrzymał swoje negatywne stanowisko dotyczące przejęcia zniszczonych dróg, wiaduktu i mostu na rzece Bzurze. Poinformował Dyrektora Wojciecha Dąbrowskiego, że zmuszanie samorządu do przejęcia dodatkowych zadań bez zapewnienia jakichkolwiek środków i czasu na ich wdrożenie jest zamachem na konstytucyjne prawa samorządów. „Dała temu wyraz tutejsza Rada Miejska kierując stosowny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Sprawą tą żywo interesują się mieszkańcy, a także środki masowego przekazu, gdyż problem Sochaczewa dosłownie „rozjeżdżanego” ostatnio przez ok. 20 – 30 tys pojazdów na dobę i mocno przez to zdewastowanego jest powszechnie znany.”
Burmistrz zażądał od GDDKiA „przeprowadzenia w 2004r pilnych prac remontowych przedmiotowych odcinków dróg krajowych, gdyż ich aktualny stan techniczny jest nieodpowiedni i zagraża bezpieczeństwu ruchu. Remont ten powinien mieć charakter remontu kapitalnego i być przeprowadzony w standardzie takim, jak prowadzony aktualnie na „ pozasochaczewskim” odcinku drogi nr 50 Sochaczew – Grójec. Przypominam też Panu Dyrektorowi, że przed 9 grudnia tj. przed oddaniem obwodnicy do użytku, rozmawialiśmy o konieczności przeprowadzenia przedmiotowych remontów, ponieważ (tu cytuję Pana Dyrektora) „dopiero wówczas będzie można sukcesywnie zamykać dla ruchu remontowego odcinki, a ponadto już nie będzie ciężkiego transportu, który powoduje największe szkody” – napisał B. Czubacki.
Burmistrz domaga się też od Dyrekcji Generalnej wyjaśnień w dwóch sprawach. Po pierwsze, dlaczego z projektów modernizacji drogi krajowej nr 50 (obecnie realizowanych) wyłączono sochaczewski, najbardziej zniszczony, miejski odcinek tej drogi, czyli ulicę Traugutta? Po drugie, dlaczego nie zrealizowano, opracowanego dużym kosztem, projektu modernizacji skrzyżowania drogi krajowej nr 2 i nr 50 (ul. Łowicka, Płocka i Gawłowska) w Sochaczewie; oraz dlaczego GDDKiA nie wystąpiła w terminie o pozwolenie na budowę, przez co doszło do zdezaktualizowania tego projektu?
Na koniec Burmistrz zwraca uwagę, że „argumenty Pana Dyrektora, że ustawa o finansach publicznych nie pozwala waszej Dyrekcji zrealizować podstawowego obowiązku zarządcy drogi, jakim jest doprowadzenie jej do właściwego stanu technicznego, traktuję jako nieporozumienie. To właśnie obecnie, po oddaniu do użytku obwodnicy Sochaczewa powstały wreszcie warunki, w postaci możliwości wyłączenia poszczególnych odcinków z ruchu, dla przeprowadzenia właściwej jakości remontu kapitalnego. Mieszkańcy Sochaczewa oczekują skorzystania z tych możliwości, a nie szukania wybiegów prawnych, aby swoich podstawowych obowiązków nie realizować. (…)Drogi krajowe na terenie Sochaczewa wymagają zdecydowanych działań rzeczywistych, a nie papierowych”.

Na zdjęciu: Z-ca Dyrektora warszawskiego Oddziału GDDKiA Jan Kulesza oraz Wojewoda Mazowiecki na otwarciu obwodnicy Sochaczewa, 9 grudnia 2003 r
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama