Na rogu ulic Wojska Polskiego i 15 Sierpnia w Sochaczewie wycięto niedawno dwie lipy. Urząd Miasta poinformował nas, że drzewa były chore.
Z krajobrazu miasta zniknęły niedawno dwa kolejne drzewa – mowa o lipach rosnących przy zbiegu ulic Wojska Polskiego i 15 Sierpnia. Zapytaliśmy Urząd Miejski, dlaczego podjęto taką decyzję. Z odpowiedzi wynika, że lipy były chore i miały suche korony. O ich fatalnym, pogarszającym się stanie świadczy także to, że nawet żyjąca na ich konarach jemioła obumarła. Jak każdy wniosek o wycinkę drzewa rosnącego w pasie drogowym należącym do miasta, ten też był opiniowany przez służby ochrony środowiska starostwa powiatowego. I to powiat wydał decyzję o wycince.
Jak każdy taki wniosek, ten także był opiniowany przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska i ta po analizie zgromadzonego materiału (opisu, zdjęć) RDOŚ nie wniosła sprzeciwu – czytamy w odpowiedzi udzielonej na nasze pytanie służby prasowe Urzędu Miejskiego.
Pozostaje mieć nadzieję, że w miejscu wyciętych drzew zostaną posadzone nowe i dobrze się przyjmą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jeszcze na Towarowej , jadąc od miasta w stronę Boryszewa zaraz za progiem zwalniającym po lewo. Drzewo oblepione jemiołą , tylko patrzeć jak runie.
Towarowa to ulica powiatowa, nie miejska chyba...
Dlaczego w Sochaczewie nie przeprowadza się zabiegów pielęgnacyjnych, ratujących chore drzewo? Mniej kłopotliwe jest radykalne działanie? Oby ten zwyczaj nie przeniósł się na ludzi.
bo miejscy urzędnicy to matoły
Jeszcze na Towarowej , jadąc od miasta w stronę Boryszewa zaraz za progiem zwalniającym po lewo. Drzewo oblepione jemiołą , tylko patrzeć jak runie.
Towarowa to ulica powiatowa, nie miejska chyba...
Dlaczego w Sochaczewie nie przeprowadza się zabiegów pielęgnacyjnych, ratujących chore drzewo? Mniej kłopotliwe jest radykalne działanie? Oby ten zwyczaj nie przeniósł się na ludzi.