Prawie 100 km sieci kanalizacyjnej za ponad 100 milionów złotych, zbudowane w zaledwie rok. Tak w jednym zdaniu można podsumować jedną z największych, jeśli nie największą w niemal 700-letniej historii miasta, sochaczewską inwestycję.
Bo i co było większe, droższe, przesuwało nasz gród w rozwoju o kilkadziesiąt lat do przodu? Zamek? Pewnie tak. Choć dziś pewnie udałoby się go odbudować za mniej niż 100 milionów złotych. Budowa linii kolejki wąskotorowej? Na pewno, ale jednak obejmuje dużo większy obszar niż miasto Sochaczew. Co jeszcze może tylko fabryki w Boryszewie i Chodakowie, ale to były jednak prywatne biznesy. Jeśli chodzi o miejską infrastrukturę trudno porównać budowę kanalizacji z jakąkolwiek inną inwestycją.
Dodajmy inwestycją, której tak naprawdę nie widać, bo przecież jest zakopana pod ziemią. A na dodatek inwestycją, która sprawiła, że wszyscy odczuwamy jej skutki. Nie tylko te dobroczynne, jak ochrona przyrody, czy troska o zdrowie. Ale i te mniej miłe - wszyscy czujemy finansowy ciężar inwestycji, płacąc co miesiąc rachunki za wodę i ścieki. Wokół tych cen narosło wiele legend, niektórzy wykorzystują je do uprawiania polityki.
W połowie lipca Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Sochaczewie wydał specjalną gazetę podsumowującą ten gigantyczny projekt inwestycyjny. Gazeta rozwiewa też wszystkie legendy, niedomówienia, czasem manipulacje związane z budową sieci, obecnymi cenami wody, samym procesem realizacji projektu. Pokazuje, jak wielką skalę miało to przedsięwzięcie, z jak wieloma przeciwnościami musiał się borykać ZWiK, realizując projekt.
Zachęcamy do lektury. Gazetę już powinni Państwo znaleźć w swojej skrzynce pocztowej. Jeśli nie, można ją otrzymać w biurze ZWiK przy ul. Rozlazłowskiej, albo przeczytać na miejskim portalu Sochaczew.pl.
Tu znajduje się elektroniczna wersja gazetki:
http://www.sochaczew.pl/home/newsshow2/9789?title=&filterId=1&sochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze