Reklama

Naprawdę wysokie kopnięcia

Tygodnik Echo Powiatu
05/10/2007 11:11
Pot, krew, mocne ciosy i naprawdę wysokie kopnięcia. Wszyscy żądni takich wrażeń zebrali się na niedzielnej Gali Walk alMMA, odbywającej się tym razem w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Chodakowie.

Była to czwarta impreza tego typu, organizowana przy współpracy sochaczewskiego klubu walk z MMA Vale tudo Polska Warszawa, jedna z trzech takich w Polsce. Pozostałe to: CAGE - odbywająca się we Wrocławiu, w Poznaniu i Szczecinie (trzy edycje w roku) i Konfrontacja Sztuk Walki, czyli KSW.

Uczestnicy gali rekrutowali się z terenu całej Polski. Do Chodakowa zjechały kluby ze Szczecina, Olsztyna, Warszawy, Konina, Wrocławia, Kutna, Skierniewic, Płocka i Poznania, co świadczy o popularności tego typu walk i randze sochaczewskiej gali. W sumie walczyło 59. zawodników w kilku kategoriach wagowych: do 63, 73, 83, 93 kg i open. Walki turniejowe, czyli do jednej przegranej, i walki pierwszego kroku, gdzie zawodnicy staczają jedną walkę, trwały po pięć minut, w przypadku nierozstrzygnięcia sędziowie ogłaszali dwuminutowe dogrywki.

Zwycięzcy walk w swoich kategoriach wagowych uhonorowani zostali medalami i pamiątkowymi statuetkami. Organizator gali i trener Dragon Fight Club Sochaczew Sławomir Cypel wysoko ocenił poziom zawodników biorących udział w turnieju, jak i nowicjuszy. Szczególnie dumny był jednak z kolegów z klubu, którzy zaprezentowali wysokie umiejętności i dużego ducha walki.
Szymon Szymański (kategoria do 73 kg) wykorzystał swoje doświadczenie zdobyte dzięki treningom judo i szybko sprowadził walkę do parteru, gdzie przed czasem rozgromił swojego przeciwnika, zmuszając go do poddania się po mocnym duszeniu. Purpurowy z braku oddechu zawodnik opuścił maty w asyście lekarza.

Piotr Cypel (kat. do 83 kg) również nie dał szans drugiemu zawodnikowi i w kilka sekund po rozpoczęciu walki już świętował zwycięstwo. Walczył czysto technicznie i podobnie jak jego poprzednik zastosował dozwolone duszenie.

Świetne widowisko zafundował widowni Ireneusz Fornalski (kat. do 93 kg), który pokazał klasę w stójce, a potem, już w parterze, doprowadził do poddania się swojego przeciwnika. Był zacięty, dobrze przygotowany i zasłużenie otrzymał głośny aplauz. Wielkie brawa należą się również mamie Irka, która dopingowała syna najgłośniej ze wszystkich kibiców.

Gorzko zakończyła się gala dla Wojciecha Górnickiego (kat. do 73 kg), który decyzją sędziów został uznany za niezdolnego do dalszej walki. Podczas swoich paru minut na matach wyraźnie dominował, a cała widownia krzykami dopingowała go do ataku. Znany z wielkiej energii zawodnik niestety głęboko rozciął sobie górną wargę i trafił do szpitala, skąd wrócił „cięższy” o pięć szwów.

Organizatorzy dziękują wszystkim zawodnikom za wspaniałą walkę i sponsorom, szczególnie wójtowi Mirosławowi Orlińskiemu, salonowi Orange z ulicy Żeromskiego 27, sklepowi Komitywa z alei 600-lecia 21c i Porozumieniu Ziemi Sochaczewskiej za ufundowanie nagród.

Karolina Stawicka
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama