26 czerwca w sali widowiskowej MOK w Chodakowie odbyła się konferencja poświęcona nowym narkotykom. Poprzedziły ją badania przeprowadzone w środowisku sochaczewskiej młodzieży. Ich wyniki jednoznacznie pokazały, że skala eksperymentów z substancjami odurzającymi jest niepokojąca.
Właśnie eksperymenty, a nie uzależnienie od narkotyków jest problemem i to na terenie całego kraju. Pracownicy Mazowieckiego Centrum Profilaktyki Uzależnień przeprowadzili szereg rozmów z sochaczewskimi uczniami. Swoją wiedzę czerpali również z internetu, gdzie nastolatki czują się najswobodniej. - Poziom osób uzależnionych utrzymuje się na w miarę stałym poziomie - mówił prowadzący szkolenie prof. Mariusz Jędrzejko. - Spada liczba narkomanów zażywających dobrze przebadane narkotyki tzw. jednoskładnikowe. Naszym problemem jest eksperymentowanie przez dzieci i młodzież z dopalaczami, a więc narkotykami wieloskładnikowymi.
„Działka” ze szkłem Są one wyjątkowo szkodliwe dla rozwijającego się organizmu. Powstają nie tak jak kiedyś w zakamuflowanych ruderach na peryferiach miast, a w laboratoriach. Ich skład jest nieustannie zmieniany. W przypadku popularnych jeszcze dekadę temu narkotyków: amfetaminy czy heroiny lekarze wiedzieli, jak postępować w przypadku przedawkowania. Podając lek obniżający lub podnoszący ciśnienie krwi, byli w stanie uratować pacjenta. Teraz często żadne działania nie przynoszą skutku. Obniża się też granica wieku osób sięgających po dopalacze. Mariusz Jędrzejko podkreślał, że nie ma już „czystych” narkotyków. Każde wzbogacane są, często szokującymi, dodatkami. Talk, mąka, tłuczone szkło, tynk, gips, strychnina to tylko niektóre uzupełniacze, które mają zwiększyć objętość porcji. Inne, jak tłuczone szkło, dodawane są, by spotęgować działanie narkotyku. - Wdychając sproszkowane szkło powodujemy, że jego drobinki tworzą w strukturze płuc wiele małych ran. Przez nie substancje odurzające szybciej trafiają do organizmu - wyjaśniał prof. Jędrzejko.
Bez recepty Inny mit obalany przez prowadzącego dotyczył dostępności dopalaczy. Sklepy, które zniknęły z ulic przeniosły się do internetu i rejestrowane są za granicą. - Kupienie substancji nie stanowi problemu. Nawet jeżeli nawet ktoś nie ma czasu czekać na przesyłkę, może wejść do najbliższej apteki - mówi Mariusz Jędrzejko. - Odurzanie się za pomocą farmaceutyków dostępnych bez recepty jest wśród sochaczewskich nastolatków powszechne. Uczestnicy konferencji zapoznali się z najczęściej stosowanymi lekami. Znajdują się na niej popularne środki stosowane przy kaszlu i przeziębieniach. Przy przedawkowaniu powodować mogą stan euforii lub, wręcz przeciwnie, otępienia.
Umieć powiedzieć „nie” Ja w takiej sytuacji uchronić dziecko przed narkotykami? Nieocenioną role mają tu rodzice. - Nie da się ukryć, że czasy są trudne. Profilaktyka narkotykowa jest trudniejsza ponieważ wielu celebrytów np. żąda legalizacji marihuany - powiedział Mariusz Jędrzejko. - Przedstawiana jest jako zupełnie nieszkodliwa, wręcz o działaniu „leczniczym”. Tak naprawdę ona również pełna jest chemicznych dodatków. To tylko jeden z wielu problemów. Najważniejsze jest to, by młody człowiek potrafił powiedzieć dilerowi „nie”. To ostatnie zdanie należy uznać chyba za kluczowe. Narkotyki były, są i będą, czy nam się to podoba, czy nie. Istotne jest, by nie chcieć ich zażywać. Agnieszka Poryszewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze