NERO został dziś odebrany właścicielce na drodze interwencji. Zauważyła go lekarz weterynarii z Przychodni weterynaryjnej maxivet. Na początku dokarmiała psa, ale jego stan spowodował, że podjęła interwencję. Zadzwoniła do Fundacji i wspólnie zabrałyśmy psiaka. Właścicielka z uporem przekonywała nas, że pies wygląda dobrze. A jak wyglądał - widać na zdjęciach. Pies jest już bezpieczny, będzie pod opieką weterynarza, ale najgorsze jest to, że działo sie to w centrum miasta, tuż koło bloków, zamieszkałych przez ludzi. Nie jest możliwe by z okien mieszkań nie było widać chorego psa. NIKT NIE ZAREAGOWAŁ. Sama właścicielka mówiła, że rok temu pies wyglądał jeszcze gorzej, tylko teraz ona go karmi i przytył (?????) Masakra.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze