Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Fergiński, po przeczytaniu tego artykułu nasuwa mi się tylko jedno stwierdzenie, Osiecki Pana nieźle wyszkolił, jak "Pieska do aportowania", z szacunkiem do czworonogów. Otóż Panie Fergiński, tak jak Osiecki co innego mówicie a co innego robicie. Osiecki po wygraniu wyborów też mówił że każdy ma białą kartkę i nie ma co się bać że zostanie zwolniony, i co?? Zwolniliście kilka osób , teraz też Pan mówi że nikogo nie zwolnicie, to już jest szczyt bezczelności bo już nie wierzę w nic co Osiecki i Pan obiecujecie...Skoro tak kiepsko wszystko w Urzędzie działa to naprawcie to, ponad rok rządów powinien przynieś już jakieś efekty, a z tego co mi wiadomo to z tym mizernie.... Tak Pan się chwali co Pan nawojował w Powiecie, tylko Powiat a Urząd Miasta to dwie różne bajki...a wracając do Powiatu, to jakoś za Osieckim i za Panem w powiecie nie płaczą że Was Panowie nie ma, wręcz przeciwnie....Także proszę uważać co się mówi Panie Fergiński, bo mówi się łatwo ale trudniej to wykonać....
Rozmowa "Ziemi Sochaczewskiej" z p.Fergińskim, wiceburmistrzem Sochaczewa na temat oświaty, kultury czy informatyzacji skłoniła mnie do polemicznego zabrania głosu. Pamiętam oświatę miejską sprzed ośmiu lat, kiedy rozpoczynałem pracę w ratuszu. Oświata była niedoinwestowana, wszystkie placówki wymagały termomodernizacji. Faktycznie dzisiaj ładnie wyglądają, ale nadal wymagają remontowania i inwestowania. Jako osoba, która wcześniej przepracowała 20 lat w oświacie, na własnej skórze doświadczyłem oświatowej mizerii finansowej. Dlatego świadomie akcentowałem potrzebę większego inwestowania w oświatę miejską. Oczywiście jest ona bardzo kosztowna dla budżetu miejskiego, ale nie da się w przeciwieństwie do powiatu finansować jej tylko z subwencji oświatowej! Kierowanie się tylko ekonomią i szukanie źródła finansowania innych mniej efektywnych przedsięwzięć kosztem oświaty, jest ze szkodą dla najlepszej moim zdaniem - inwestycji w młodego człowieka. Należy walczyć o wyższą subwencję oświatową dla gmin, a nie dociskać śrubę przy 80% udziale płac w kosztach oświaty. Bez większej subwencji jakiekolwiek ekonomiczne efekty uzyskane w oświacie są " mieszaniem bez cukru i tworzeniem wrażenia słodkości".Podobnie było osiem lat temu z kulturą. Sochaczew, prawie 14 km długości, miał jeden nowoczesny w czasach PRL obiekt w Chodakowie oraz drugi, dzierżawiony w centrum miasta. Przenosząc filię Szk. Podst. nr 2, przywróciliśmy funkcję kulturalną obiektowi na Boryszewie. Z pozostałych placówek kultury Sochaczew też może być dumny. Wszystkie dobrze służą mieszkańcom miasta.Nie planowaliśmy na polach Centrum Kultury!!! Tam miała powstać hala widowiskowo-sportowa z prawdziwego zdarzenia, w której mogłyby się odbywać również duże imprezy kulturalne. To miało być Centrum Sportowe. Teraz będzie strefa, w razie konieczności jeszcze raz przekształcona. Oby to nie był tylko kolejny populizm!I wreszcie odnośnie pasji informatycznej wiceburmistrza. Poczuł się zawiedziony stanem zastosowania nowych technologii w ratuszu. Proszę pamiętać, że nowe technologie mają spełniać oczekiwania urzędu jako całości, a nie tylko pasjonatów. Sochaczew był liderem tworzącym Mazowieckie Stowarzyszenie Gmin na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, ale dzisiaj już nie jest. Dlaczego? Za kilka miesięcy kończy się moja kadencja prezesa stowarzyszenia. Chętnie zarekomenduję kolejnego pasjonata z Sochaczewa.Szkoda, że w swojej wypowiedzi wiceburmistrz ograniczył się tylko do szkoleń w ramach projektu SIRMA plus. Były też zagraniczne wyjazdy studyjne, ale tylko dla aktywnych samorządowców. Koledzy z innych samorządów dostrzegają, że w Sochaczewie działa wzorowo monitoring miejski, elektroniczny system obsługi Rady Miejskiej i wreszcie nowatorski projekt przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu "R@ck - Rodziny Cyfrowych Kompetencji". Na bazie doświadczeń z tego projektu obecne władze zgłosiły swój projekt informatyczny z tego samego działania 8.3.Niemniej jedno jest pewne, przyjdzie następna ekipa zarządzać miastem i będzie miała nadal wiele do zrobienia. Życie nie stoi w miejscu!
Panie Fergiński, po przeczytaniu tego artykułu nasuwa mi się tylko jedno stwierdzenie, Osiecki Pana nieźle wyszkolił, jak "Pieska do aportowania", z szacunkiem do czworonogów. Otóż Panie Fergiński, tak jak Osiecki co innego mówicie a co innego robicie. Osiecki po wygraniu wyborów też mówił że każdy ma białą kartkę i nie ma co się bać że zostanie zwolniony, i co?? Zwolniliście kilka osób , teraz też Pan mówi że nikogo nie zwolnicie, to już jest szczyt bezczelności bo już nie wierzę w nic co Osiecki i Pan obiecujecie...Skoro tak kiepsko wszystko w Urzędzie działa to naprawcie to, ponad rok rządów powinien przynieś już jakieś efekty, a z tego co mi wiadomo to z tym mizernie.... Tak Pan się chwali co Pan nawojował w Powiecie, tylko Powiat a Urząd Miasta to dwie różne bajki...a wracając do Powiatu, to jakoś za Osieckim i za Panem w powiecie nie płaczą że Was Panowie nie ma, wręcz przeciwnie....Także proszę uważać co się mówi Panie Fergiński, bo mówi się łatwo ale trudniej to wykonać....
Rozmowa "Ziemi Sochaczewskiej" z p.Fergińskim, wiceburmistrzem Sochaczewa na temat oświaty, kultury czy informatyzacji skłoniła mnie do polemicznego zabrania głosu. Pamiętam oświatę miejską sprzed ośmiu lat, kiedy rozpoczynałem pracę w ratuszu. Oświata była niedoinwestowana, wszystkie placówki wymagały termomodernizacji. Faktycznie dzisiaj ładnie wyglądają, ale nadal wymagają remontowania i inwestowania. Jako osoba, która wcześniej przepracowała 20 lat w oświacie, na własnej skórze doświadczyłem oświatowej mizerii finansowej. Dlatego świadomie akcentowałem potrzebę większego inwestowania w oświatę miejską. Oczywiście jest ona bardzo kosztowna dla budżetu miejskiego, ale nie da się w przeciwieństwie do powiatu finansować jej tylko z subwencji oświatowej! Kierowanie się tylko ekonomią i szukanie źródła finansowania innych mniej efektywnych przedsięwzięć kosztem oświaty, jest ze szkodą dla najlepszej moim zdaniem - inwestycji w młodego człowieka. Należy walczyć o wyższą subwencję oświatową dla gmin, a nie dociskać śrubę przy 80% udziale płac w kosztach oświaty. Bez większej subwencji jakiekolwiek ekonomiczne efekty uzyskane w oświacie są " mieszaniem bez cukru i tworzeniem wrażenia słodkości".Podobnie było osiem lat temu z kulturą. Sochaczew, prawie 14 km długości, miał jeden nowoczesny w czasach PRL obiekt w Chodakowie oraz drugi, dzierżawiony w centrum miasta. Przenosząc filię Szk. Podst. nr 2, przywróciliśmy funkcję kulturalną obiektowi na Boryszewie. Z pozostałych placówek kultury Sochaczew też może być dumny. Wszystkie dobrze służą mieszkańcom miasta.Nie planowaliśmy na polach Centrum Kultury!!! Tam miała powstać hala widowiskowo-sportowa z prawdziwego zdarzenia, w której mogłyby się odbywać również duże imprezy kulturalne. To miało być Centrum Sportowe. Teraz będzie strefa, w razie konieczności jeszcze raz przekształcona. Oby to nie był tylko kolejny populizm!I wreszcie odnośnie pasji informatycznej wiceburmistrza. Poczuł się zawiedziony stanem zastosowania nowych technologii w ratuszu. Proszę pamiętać, że nowe technologie mają spełniać oczekiwania urzędu jako całości, a nie tylko pasjonatów. Sochaczew był liderem tworzącym Mazowieckie Stowarzyszenie Gmin na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego, ale dzisiaj już nie jest. Dlaczego? Za kilka miesięcy kończy się moja kadencja prezesa stowarzyszenia. Chętnie zarekomenduję kolejnego pasjonata z Sochaczewa.Szkoda, że w swojej wypowiedzi wiceburmistrz ograniczył się tylko do szkoleń w ramach projektu SIRMA plus. Były też zagraniczne wyjazdy studyjne, ale tylko dla aktywnych samorządowców. Koledzy z innych samorządów dostrzegają, że w Sochaczewie działa wzorowo monitoring miejski, elektroniczny system obsługi Rady Miejskiej i wreszcie nowatorski projekt przeciwdziałania wykluczeniu cyfrowemu "R@ck - Rodziny Cyfrowych Kompetencji". Na bazie doświadczeń z tego projektu obecne władze zgłosiły swój projekt informatyczny z tego samego działania 8.3.Niemniej jedno jest pewne, przyjdzie następna ekipa zarządzać miastem i będzie miała nadal wiele do zrobienia. Życie nie stoi w miejscu!