Warszawa 1944. Po pięciu latach okupacji i niemieckich zbrodni Polska Podziemna powstała. Żołnierze Armii Krajowej przez 63 dni walczą z Niemcami o każdy dom, każdą ulicę. Niemcy bombardują szpitale, mordują rannych, palą żywcem starców, kobiety i dzieci. Mają na rękach krew ponad 200 tysięcy warszawiaków. Płonącej Warszawie zza Wisły obojętnie przyglądają się Rosjanie. Już za kilka miesięcy sami będą polować na akowców, którzy przeżyją Powstanie.
Warszawa 2013. Telewizja Publiczna kupuje od Niemców i wyświetla film, w którym Niemcy szkalują żołnierzy Armii Krajowej i obciążają ich swoimi zbrodniami. Wcześniej jakaś lewaczka, mieniąca się pisarzem, bohaterów Szarych Szeregów chce zmienić w homoseksualistów. W przeddzień 69 rocznicy Powstania Gazeta Wyborcza nawołuje do bojkotu Godziny "W". Portal Tomasza Lisa poucza warszawiaków: "jeśli naprawdę kolejne lata chcecie Drodzy Warszawiacy, spędzić na tym coraz bardziej kuriozalnym tańcu na mogiłach waszych ojców i dziadków, proszę bardzo. Przestańcie jednak wreszcie co roku latem zadręczać tym całą Polskę... Powstanie Warszawskie to dziś wasza intymne sprawa, której przeżywaniem nie musicie całej Polski zanudzać."
Czy zastanawialiście się kiedyś jaka byłaby dziś Polska, gdyby po II wojnie światowej o Jej losie zamiast komunistów z UB, PPR i PZPR decydowało pokolenie Armii Krajowej, powstańców warszawskich i patriotów? Gdyby chłopcy i dziewczęta z AK, NSZ czy WIN, tacy jak zamęczony przez ubeków i wyrzucony z okna Jan Rodowicz "Anoda", mogli kończyć szkoły i studia rozpoczęte na tajnych kompletach? Gdyby zrealizowali marzenia o budowie niepodległej i wielkiej Polski?
Niestety, po wojnie najlepsi synowie i córki Ojczyzny zamiast na uniwersytety trafiali do ubeckich piwnic. Bici, torturowani, z zerwanymi paznokciami, mordowani strzałem w tył głowy i zakopywani w bezimiennych dołach.
To ich kaci i konfidenci, a potem dzieci i wnuki katów i konfidentów kończyli studia, dostawali dobrą pracę w sądach, gazetach, radiu, telewizji. Za zdradę i swoje zbrodnie nie ponieśli żadnej kary, a wielu do dziś opływa w dostatki.
Dzieje Polski to sztafeta pokoleń. Mamy szczęście żyć w czasach, gdy nie musimy umierać za Ojczyznę. Mamy jednak inne obowiązki. Jednym z nich jest przekazywanie pamięci o bohaterach. Takich jak warszawscy powstańcy. Jak żołnierze sochaczewskiego batalionu "Skowronek" idący na odsiecz stolicy.
To zadanie każdego z nas, ale przede wszystkim zadanie polskiej szkoły. Dlatego wyjątkowo haniebnie brzmią rządowe pomysły zlikwidowania lekcji historii naszej Ojczyzny.
Na to nie ma zgody. Polska młodzież ma prawo do wiedzy o powstańcach Warszawy , zamordowanych w Katyniu i ubeckich piwnicach. Naród, który traci pamięć, traci swoją tożsamość.
Żołnierze Powstańczej Warszawy! Dziś, stojąc nad Waszymi grobami oddajemy wam cześć i jesteśmy dumni, że tak jak Wy urodziliśmy się Polakami. Dziękujemy za Waszą ofiarę. Najwyższą. Ofiarę życia.
Z Waszej krwi wyrosła wolna Polska. Nigdy o tym nie zapomnimy. Chwała bohaterom!
Maciej Małecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze