Mieszkaniec powiatu sochaczewskiego przekroczył dozwoloną prędkość, nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a potem porzucił auto w lesie. Teraz będzie miał poważne problemy.
We wtorkowy wieczór (3 sierpnia) sochaczewscy policjanci kontrolowali prędkość w Brochowie. Zauważyli auto, którego kierowca znacząco przekroczył dozwoloną prędkość – jechał 125 km/h w terenie zabudowanym - chcieli więc je zatrzymać. Kierowca nie zareagował i przyśpieszył jeszcze bardziej. Funkcjonariusze ruszyli więc w pościg, który zakończył się znalezieniem samochodu porzuconego w lesie. Kierowca zniknął.
Następnego dnia sam zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji. Za swoje czyny może zostać ukarany nawet pięcioma latami więzienia.
Foto poglądowe
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Promile wyparowały, no to się zgłosił ?
Promile wyparowały, no to się zgłosił ?