Skonfiskowano ponad 700tys. sztuk papierosów oraz zamknięto kompletną linie produkującą podróbki papierosów na skalę przemysłową. Zabezpieczono również blisko 3 tony krajanki tytoniowej służącej do produkcji o wartości blisko 3mln zł.
Obserwacja nielegalnej fabryki trwała już od dłuższego czasu. Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Tuplicach i Centralnego Biura Śledczego Policji Zarząd w Łodzi dokonali weryfikacji pozyskanych z wcześniejszych informacji oraz przystąpili do obławy. W akcji brały również udział funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego w Łodzi oraz Krajowej Administracji Skarbowej, a przeprowadzono ją pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie.
Fabryka papierosów przygotowana została w sposób profesjonalny - wygłuszono ściany w celu zamaskowania odgłosu pracy maszyn a nawet zainstalowano specjalne filtry niwelujące zapach tytoniu. Wartość samego wyposażenia szacowana jest na ok 400tys. zł.
Zatrzymano czterech mężczyzn w wieku od 31 do 39 lat z czego jeden był już poszukiwany wcześniej aż trzema listami gońnczymi m.in. za kradzieże, włamania oraz udział w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Za wcześniejsze przewinienia grozi mu kara od 4 do 6 lat pozbawienia wolności. Wobec wszystkich podejrzanych zastosowano środek zapobiegawczy w postaci aresztu - na razie na 3 miesiące.
fot.: nadodrzański oddział straży granicznej
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
oni wpadają w sidła sprawiedliwości kiedy konkurencja handlowa policję napuszcza
A na targowisku miejskim bez problemu można kupić fajki i spiryt. Brawo dla służb walczących z kontrabandą.
jak kiedyś w TV obliczyli,koszt takiej linii produkującej fajki to 2,5 miliona zł,koszty tytoniu,gilz opakowań itp. ,zwracają sie po wyprodukowaniu ilosci załadowanej na jednego -dwa tiry,dzielni policjanci obserwowali,śledzili i zarekwirowali trochę tytoniu i innych materiałów,aresztowano kilku wyrobników i sukces,koszty pewnie producentowi sie zwróciły i jeszcze zarobił
ochrona monopolu państwowego,taka ich mać ! niedługo przeczytamy newsy:aresztowano 67 letnia kobiete i jej 68 letniego męża ,para bandziorów miała w piwnicy 165 słoików z truskawwkami,ogórkami i innymi przetworami ,znaleziono też 1,2 kg suszonych grzybów.Gdyby taką działalność można było zalegalizować i odprowadzać podatki ,ale nie ! trzeba nałożyc 100% akcyzy i sprzedawać dwukrotnie drozej niż Ci "przedsiębiorcy",j akiś czas temu (4 lata?) były w Socho dwa punkty które umozliwiały produkcję papierosów,kupowało się u właściciela tytoń,gilzy i własnoręcznie nabijało się fajki,wychodziło o połowę taniej niż sklepowe,tych punktów w Polsce powstawały setki,i co? w ciągu sekund uchwalono że to nielegalne,jakiesa niedoróbki prawne i zabroniono takiej działalności. Nielegalna wytwórnia fajek powstała pewnie z nielegalnych pieniędzy,gdyby mozna było to robić zgodnie z prawem,produkcją zajęło by się wielu ludzi z legalna kasą,no ale Państwo nie pozwoli na złodziejstwo(przez innych),ide sprawdzić czy mnie zacier nie kwaśnieje,tyle lat po wojnie a my ciągle w partyzantce...
oni wpadają w sidła sprawiedliwości kiedy konkurencja handlowa policję napuszcza
A na targowisku miejskim bez problemu można kupić fajki i spiryt. Brawo dla służb walczących z kontrabandą.
jak kiedyś w TV obliczyli,koszt takiej linii produkującej fajki to 2,5 miliona zł,koszty tytoniu,gilz opakowań itp. ,zwracają sie po wyprodukowaniu ilosci załadowanej na jednego -dwa tiry,dzielni policjanci obserwowali,śledzili i zarekwirowali trochę tytoniu i innych materiałów,aresztowano kilku wyrobników i sukces,koszty pewnie producentowi sie zwróciły i jeszcze zarobił