Reklama

Niepozorna kuleczka

Tygodnik Echo Powiatu
14/11/2007 12:15
Tym tekstem rozpoczynamy cykl „Wyrzucaj z głową”

Jedyny pierwiastek metaliczny, występujący w warunkach normalnych w postaci ciekłej. Srebrzystobiały i połyskliwy, bardzo silnie toksyczny.

Mowa tu o rtęci. Malutka, zwinna, błyszcząca kuleczka, bo w taką się „ zwija”. Przyciąga wzrok, ale jakże jest niebezpieczna.
Coraz częściej używamy do mierzenia gorączki termometrów elektronicznych, ale w domowych apteczkach z pewnością są w dalszym ciągu zwykłe, rtęciowe. Czasem zdarzy się, że taki przyrząd wyleci z ręki, a kuleczka rtęci zacznie się turlać. I dopiero zaczyna się wielki kłopot. Jak to złapać: ręką czy na śmietniczkę, a może wciągnąć odkurzaczem. Przede wszystkim zaś, co z tym zrobić.
Nie można tej trującej substancji zwyczajnie wrzucić do śmieci lub spuścić z wodą. Zgodnie z rozsądkiem rtęć ze stłuczonego termometru trzeba odpowiednio zabezpieczyć, a następnie zanieść do….. No właśnie, dokąd?

Jak nas poinformowano w sochaczewskim Sanepidzie, cała procedura powinna wyglądać następująco:
- Kropelki rtęci zbieramy szczoteczką z cynkowymi lub miedzianymi drucikami (oczywiście w gumowych rękawiczkach) do szczelnie zamykanego słoiczka z zimną wodą.
- Miejsce „ stłuczki” posypujemy środkiem neutralizującym, np. sproszkowaną siarką, jodowanym węglem aktywnym, wodorowęglanem sodu (spożywcza soda oczyszczona).
- Pomieszczenie wietrzymy, ponieważ pary rtęci są bardzo szkodliwe.
- Wreszcie łapiemy za telefon i dzwonimy do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie, a tam powinien ktoś powiedzieć, co z tym zrobić dalej.

Pytanie o to, co zrobić z rtęcią uwięzioną w małym słoiczku, wszędzie wywołuje konsternację. Ani apteki, ani szpitale nie mają obowiązku przyjmowania rtęci z potłuczonego termometru. Te jednostki muszą zadbać o utylizację własnych odpadów niebezpiecznych, a usługi wyspecjalizowanych firm sporo kosztują.
Sanepid zaś kieruje do wspomnianego WIOŚ w Warszawie. Dla powiatu sochaczewskiego właściwy jest jednak oddział Inspektoratu Ochrony Środowiska w Płocku. Tam uzyskaliśmy informację, że jeśli ktoś przyniósłby rtęć do ich laboratorium, to przyjmą i zutylizują ją. Ale to w Płocku.
A co ma zrobić mieszkaniec np. Sochaczewa, jeśli oczywiście jest na tyle świadomym obywatelem, by nie wyrzucać trującej substancji do odpadów komunalnych?

Monika Gadzińska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości