Reklama

Nieuczciwi operatorzy

Tygodnik Echo Powiatu
26/01/2011 15:29
Nieuczciwi....
Operatorzy sieci telefonicznych, a także telewizji cyfrowych posuwają się do nieuczciwych praktyk, które obok różnych niedogodności mogą nas sporo kosztować. Problem rzekomo wynika z wyśrubowanych planów sprzedażowych. Handlowcy chcąc się z nich wywiązać posuwają się nawet do popełniania przestępstw.

Oto przykład z naszego rodzinnego sochaczewskiego podwórka.
-Swego czasu podpisałem umowę z Netią, na usługę internet i telefon - mówi nasz Czytelnik.- Netia miała ją realizować przez 24 miesiące. Od momentu jej podpisania minęło około 3 lata gdy zauważyłem na rynku ofertę promocyjną tańszą niż mojego dotychczasowego operatora. Aby z niej skorzystać należało wypowiedzieć dotychczasowa umowę. Wysłałem do Netii maila z rezygnacją i ku swojemu zdumieniu otrzymałem odpowiedź, że nie mogę wypowiedzieć umowy bo przecież prawie rok temu przedłużyłem z nimi umowę na kolejne 2 lata. Poprosiłem o przysłanie mi umowy z moim podpisem, ponieważ nie pamiętam abym ją przedłużał. Dostałem na to odpowiedź, że umowę przedłużyłem w trakcie rozmowy telefonicznej z nimi. No cóż, może pamięć mi nie dopisuje, pomyślałem, i poprosiłem o przysłanie mailem pliku dźwiękowego nagrania tej rozmowy. Wiem, że tego typu rozmowy operator ma obowiązek nagrywać. Dostałem odpowiedź, że nie wysyłają takich plików.-
W tym momencie naszemu rozmówcy pozostała tylko droga sądowa. Ale przecież za kilka miesięcy umowa miała się skończyć i tak, więc pewnie zanim sąd by ją rozwiązał i tak by się skończyła. Nasz rozmówca wysłał więc do Netii listem poleconym, a jakże, polecenie rozwiązania umowy w momencie dobiegnięcia jej terminu. (tu ciekawostka – przedłużyć można przez telefon, a rozwiązać tylko listem poleconym).
-Otrzymałem potwierdzenie z Netii, więc miesiąc przed końcem umowy poszedłem do Ery. Od kilku lat jestem jej abonentem, a właśnie dla stałych abonentów proponowali tanio internet i telefon stacjonarny.- mówi nasz Czytelnik. Przyjęli mnie z otwartymi rękami i podpisali ze mną umowę wstępną, w której zobowiązali się, że w moim imieniu wystąpią o przekazanie im łącza telefonicznego na który zrealizują mi obiecane usługi. Miesiąc minął i zaczęły się schody. TPSA, właściciel łącza nie chciała go Erze przekazać. Czas płynął, operatorzy się ze sobą spierali, aż wreszcie dostałem z TPSA pismo, że moje łącze telefoniczne zostało zlikwidowane. Era z umowy się wycofała, bo jak nie ma łącza, to nie mogą mi dostarczać stacjonarnego telefonu i internetu. Pozostała długa i niepewna droga sądowa z TPSA (a internet jest mi potrzebny na co dzień do pracy) lub ich łaska. TPSA mogło odtworzyć łącze i dostarczać na nim to, co chciała Era. Oczywiście nie za te pieniądze. A więc w konsekwencji brak wyboru. Jak to mówią, cygan zawinił a kowala powiesili.-

Nie jest to jedyna informacja jaka dotarła do nas o nieuczciwości operatorów. Docierają do nas sygnały, że niektórzy z nich uciekają się do jeszcze ciekawszych metod. Znane są przypadki, że ktoś nagle zaczyna dostawać faktury od operatora z którym nigdy nie podpisywał umowy. Bywa, że handlowcy informują abonenta, że jego operator ulega likwidacji i teraz to z nimi będą musieli podpisać nową umowę. UKE jest w takich przypadkach mało skuteczne i nawet sprawę fałszowania podpisów na umowach traktuje dość lekko. Cały ciężar ewentualnej przepychanki spada oczywiście na najbardziej zainteresowanego, czyli abonenta.

Piotr Gadziński

PS: Prosimy o listy Czytelników z opisami podobnych kłopotów.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości