Połowa lipca to czas, kiedy na polach pojawiają się kombajny, prasy do słomy i inne wielkogabarytowe maszyny rolnicze. Są one w dzisiejszych czasach wręcz niezbędne przy zbiorach zbóż i kukurydzy. Te pojazdy muszą czasem przemieszczać się z pola na pole. Budowa ich powoduje, że zajmują znaczną część jezdni. Zgodnie z przepisami kombajn wyjeżdżający na drogę publiczną powinien odczepić heder (czyli agregat tnąco – zbierający, który podczas pracy „wiezie” przed sobą) i umieścić go na specjalnym wózku, ciągniętym z tyłu. Taka operacja nie jest jednak prostą czynnością i zajmuje zbyt wiele czasu. Na ogół maszyny pokonują bardzo krótkie odcinki między bazą a polem oraz między kolejnymi miejscami pracy. Tak więc przejeżdżają z hederami gotowymi do pracy. Jeśli ktoś chciałby za każdym razem odczepiać i montować je ponownie, to być może żniwa trwałyby dwa razy dłużej, co ze względu na czas wegetacji nie wchodzi w rachubę. Trzeba oddać sprawiedliwość operatorom kombajnów, że starają się jak najmniej przeszkadzać w ruchu drogowym. Maksymalnie zjeżdżają na pobocza, by inni mogli spokojnie przejechać. W sprawie zachowania bezpieczeństwa znaczny udział mają kierowcy samochodów, motocykliści, rowerzyści i piesi również. Szczególnie właśnie podczas żniw wszyscy powinni zachować zdwojoną ostrożność, licząc się z tym, że za zakrętem może czyhać niebezpieczeństwo. Migająca, pomarańczowa lampa, w którą zaopatrzone są wszystkie ponadgabarytowe pojazdy musi dla każdego stanowić dodatkowy sygnał o konieczności wytężenia uwagi. Tragiczny wypadek w gminie Młodzieszyn, w którym zginęła młoda dziewczyna, najlepiej o tym świadczy. W starciu z kombajnem samochód osobowy nie ma żadnych szans, obojętnie komu przypisze się winę. Tak jak wielu kierowców jeździ zbyt brawurowo, tak i kierowcy ciągników rolniczych często pozbawieni są wyobraźni i potrafią wyjechać z pola wśród krzaków prosto na drogę, nie zachowując należytej ostrożności. Na szczęście wypadki z udziałem maszyn rolniczych zdarzają się na drogach rzadko. W tym roku jeden, wyżej wspomniany, ale jakże tragiczny w skutkach.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze