Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Rzecz pierwsza:
Przebudowa drogi została rozpoczęta o wiele wcześniej, niż podano w artykule. W maju, Proszę Pani, to zakończono wszelkie starania i budowę. Studzienki kanalizacyjne niczym nie są przymocowane do podłoża i zagrażają zdrowiu i życiu przechodniów, gdyż wielu kierowców próbuje je "sforsować" swoimi samochodami, mimo że wystają dobre 30-40 cm ponad powierzchnię drogi. Po takiej próbie przejechania zostaje odkryta studzienka, a poprawiają ją mieszkańcy.
Rzecz druga:
Skoro UM nie potrafi stworzyć konkretnej umowy z podwykonawcą, to kto za to odpowie? Czy za niekompetencje urzędników muszą ciągle płacić inni ludzie? Może by ktoś wreszcie reaktywował pomysł jednego z polityków sprzed kilku miesięcy i rzeczywiście co dziesiątego urzędnika zwolnił, może by się coś zmieniło...?
Ciekawe, jak długo jeszcze będą trwały Państwa "negocjacje". Mieszkańcy tracą już nie tylko cierpliwość ale i nadzieję, że w tym roku drogi nie zobaczą... Za taką niekompetencję powinien ktoś SŁONO odpowiedzieć.
Jest tylko jedna prośba z Naszej strony, mianowicie jeśli chcą Państwo dołożyć ową dodatkową kwotę wykonawcy, to niech go chociaż przypilnują, aby droga została zrobiona należycie, gdyż do tej pory wszystko "szło na sztukę", aż ktoś się w końcu dopatrzył i zaalarmował. I dodam jedynie, że nie był to żaden wysłannik z UM, tylko zwykły mieszkaniec...
Z poważaniem,
Mieszkańcy
Rzecz pierwsza:
Przebudowa drogi została rozpoczęta o wiele wcześniej, niż podano w artykule. W maju, Proszę Pani, to zakończono wszelkie starania i budowę. Studzienki kanalizacyjne niczym nie są przymocowane do podłoża i zagrażają zdrowiu i życiu przechodniów, gdyż wielu kierowców próbuje je "sforsować" swoimi samochodami, mimo że wystają dobre 30-40 cm ponad powierzchnię drogi. Po takiej próbie przejechania zostaje odkryta studzienka, a poprawiają ją mieszkańcy.
Rzecz druga:
Skoro UM nie potrafi stworzyć konkretnej umowy z podwykonawcą, to kto za to odpowie? Czy za niekompetencje urzędników muszą ciągle płacić inni ludzie? Może by ktoś wreszcie reaktywował pomysł jednego z polityków sprzed kilku miesięcy i rzeczywiście co dziesiątego urzędnika zwolnił, może by się coś zmieniło...?
Ciekawe, jak długo jeszcze będą trwały Państwa "negocjacje". Mieszkańcy tracą już nie tylko cierpliwość ale i nadzieję, że w tym roku drogi nie zobaczą... Za taką niekompetencję powinien ktoś SŁONO odpowiedzieć.
Jest tylko jedna prośba z Naszej strony, mianowicie jeśli chcą Państwo dołożyć ową dodatkową kwotę wykonawcy, to niech go chociaż przypilnują, aby droga została zrobiona należycie, gdyż do tej pory wszystko "szło na sztukę", aż ktoś się w końcu dopatrzył i zaalarmował. I dodam jedynie, że nie był to żaden wysłannik z UM, tylko zwykły mieszkaniec...
Z poważaniem,
Mieszkańcy