Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Informacja pochodzi z tekstu pt. "Potrzeba żłobko-przedszkoli. Będzie nowelizacja? Wicedyrektor Departamentu Polityki Rodzinnej w MPiPS Janina Szumlicz poinformowała, że od wprowadzenia ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat trzech, zwaną ustawą żłobkową przybyło ok. 170 instytucji opieki dla najmłodszych dzieci i ponad 30 tys. miejsc. Jej zdaniem istotne jest to, że nowe zróżnicowane formy opieki są wykorzystywane, cenne jest wyjście niań z szarej strefy (dotychczas legalnie z atrudniono 7,6 tys. niań). Przypomniała, że resort wspiera gminy finansowo w tworzeniu nowych miejsc opieki w ramach programu "Maluch" (w zeszłorocznej edycji dofinansowano 3,5 tys. miejsc, w pierwszej turze tegorocznego programu 2,5 tys. kolejnych). Szumlicz przyznała jednak, że dotychczasowe doświadczenia wskazują na istotną barierę finansową dla samorządów - aby otrzymać rządową dotację, muszą wyłożyć własne środki, co dla wielu, zwłaszcza biedniejszych, jest poważnym problemem.
Jej zdaniem warto rozważyć łączne podejście do opieki i edukacji dzieci w wieku 0-5 lat - od zakończenia urlopu rodzicielskiego do rozpoczęcia edukacji szkolnej, np. przez tworzenie zespołów żłobkowo-przedszkolnych. "W tym kierunku zapewne będą szły nowelizacje ustawy" - zapowiedziała.
Także obecni na spotkaniu samorządowcy przekonywali, że możliwość tworzenia żłobko-przedszkoli rozwiązałaby wiele problemów i przede wszystkim obniżyłoby koszty ich prowadzenia - nie byłoby konieczności zatrudniania m.in. drugiego dyrektora, księgowej itd.
PAP/MAX 25-04-2012 - portal samorzadowy.pl
Cieszyć się trzeba z pozyskania ponad 800 tys.zł, ale propagandowe robienie z tego elementu rywalizacji na skalę krajową jest nieporozumieniem! Dotacje dostały wszystkie samorządy, które się bez tłoku ubiegały o wsparcie w tej edycji programu "Maluch", podobnie jak rok temu. Tylko kilka z nich buduje nowy obiekt lub kupuje i adoptuje stary obiekt i one dostały odpowiednio duże środki. Wśród nich Sochaczew, który postawił na budowę nowego integracyjnego żłobka i większą w związku z tym dotację (do 70% tegorocznego kosztu). Integracja w Sochaczewie jest konsekwentnie rozwijana od 2001 roku (od przedszkola do gimnazjum włącznie). Dobrze, że będzie również publiczna placówka integracyjna wśród dzieci do 3 lat.
Szkoda, że miasto nie kupiło od starostwa budynku z działką po byłej szkole specjalnej przy ul. Ziemowita. Powiat chce ją od roku sprzedać za 1,1 mln zł i samorządy mogły się porozumieć (mówiłem o tym na sesji powiatowej w ubiegłym roku). Miasto dostałoby prawie taką samą dotację. Następnie mogłoby się starać o dotację na adaptację obiektu, a potem jeszcze o dotację na wyposażenie (zgodnie z regulaminem programu). Miasto zachowałoby obiekt użyteczności publicznej o znacznej kubaturze, w atrakcyjnym położeniu i przy dużo niższych kosztach i jeszcze większej dotacji. Wiem jednak, że niektórzy obśmieją to moje gdybanie mimo, że ciągle mówią o dokładnym oglądaniu każdej publicznej złotówki z dwóch stron!
Wreszcie się doczekaliśmy że za kadencji Osieckiego pozyskano pieniądze na inwestycje w Naszym Mieście. Ale Panie Jarosz i Panie Osiecki, jak na prawie 1,5 roku urzędowania i powołania nowej komórki w Urzędzie do pozyskiwania śr. zewnętrznych to marniutki wynik, bardzo marniutki.... ale pewnie o tym to Osiecki i Małolepszy to będą trąbić z rok że pozyskali 800 tys dla Miasta....Ale mimo wszystko mnie jako mieszkańca to cieszy że coś w końcu pozyskali bo juz myślałem że te 4 lata za rządów Osieckiego będą dla Miasta straconymi latami, oby tylko to nie były jedyne śr. które udało im się pozyskać.....
Informacja pochodzi z tekstu pt. "Potrzeba żłobko-przedszkoli. Będzie nowelizacja? Wicedyrektor Departamentu Polityki Rodzinnej w MPiPS Janina Szumlicz poinformowała, że od wprowadzenia ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat trzech, zwaną ustawą żłobkową przybyło ok. 170 instytucji opieki dla najmłodszych dzieci i ponad 30 tys. miejsc. Jej zdaniem istotne jest to, że nowe zróżnicowane formy opieki są wykorzystywane, cenne jest wyjście niań z szarej strefy (dotychczas legalnie z atrudniono 7,6 tys. niań). Przypomniała, że resort wspiera gminy finansowo w tworzeniu nowych miejsc opieki w ramach programu "Maluch" (w zeszłorocznej edycji dofinansowano 3,5 tys. miejsc, w pierwszej turze tegorocznego programu 2,5 tys. kolejnych). Szumlicz przyznała jednak, że dotychczasowe doświadczenia wskazują na istotną barierę finansową dla samorządów - aby otrzymać rządową dotację, muszą wyłożyć własne środki, co dla wielu, zwłaszcza biedniejszych, jest poważnym problemem.
Jej zdaniem warto rozważyć łączne podejście do opieki i edukacji dzieci w wieku 0-5 lat - od zakończenia urlopu rodzicielskiego do rozpoczęcia edukacji szkolnej, np. przez tworzenie zespołów żłobkowo-przedszkolnych. "W tym kierunku zapewne będą szły nowelizacje ustawy" - zapowiedziała.
Także obecni na spotkaniu samorządowcy przekonywali, że możliwość tworzenia żłobko-przedszkoli rozwiązałaby wiele problemów i przede wszystkim obniżyłoby koszty ich prowadzenia - nie byłoby konieczności zatrudniania m.in. drugiego dyrektora, księgowej itd.
PAP/MAX 25-04-2012 - portal samorzadowy.pl
Cieszyć się trzeba z pozyskania ponad 800 tys.zł, ale propagandowe robienie z tego elementu rywalizacji na skalę krajową jest nieporozumieniem! Dotacje dostały wszystkie samorządy, które się bez tłoku ubiegały o wsparcie w tej edycji programu "Maluch", podobnie jak rok temu. Tylko kilka z nich buduje nowy obiekt lub kupuje i adoptuje stary obiekt i one dostały odpowiednio duże środki. Wśród nich Sochaczew, który postawił na budowę nowego integracyjnego żłobka i większą w związku z tym dotację (do 70% tegorocznego kosztu). Integracja w Sochaczewie jest konsekwentnie rozwijana od 2001 roku (od przedszkola do gimnazjum włącznie). Dobrze, że będzie również publiczna placówka integracyjna wśród dzieci do 3 lat.
Szkoda, że miasto nie kupiło od starostwa budynku z działką po byłej szkole specjalnej przy ul. Ziemowita. Powiat chce ją od roku sprzedać za 1,1 mln zł i samorządy mogły się porozumieć (mówiłem o tym na sesji powiatowej w ubiegłym roku). Miasto dostałoby prawie taką samą dotację. Następnie mogłoby się starać o dotację na adaptację obiektu, a potem jeszcze o dotację na wyposażenie (zgodnie z regulaminem programu). Miasto zachowałoby obiekt użyteczności publicznej o znacznej kubaturze, w atrakcyjnym położeniu i przy dużo niższych kosztach i jeszcze większej dotacji. Wiem jednak, że niektórzy obśmieją to moje gdybanie mimo, że ciągle mówią o dokładnym oglądaniu każdej publicznej złotówki z dwóch stron!
Wreszcie się doczekaliśmy że za kadencji Osieckiego pozyskano pieniądze na inwestycje w Naszym Mieście. Ale Panie Jarosz i Panie Osiecki, jak na prawie 1,5 roku urzędowania i powołania nowej komórki w Urzędzie do pozyskiwania śr. zewnętrznych to marniutki wynik, bardzo marniutki.... ale pewnie o tym to Osiecki i Małolepszy to będą trąbić z rok że pozyskali 800 tys dla Miasta....Ale mimo wszystko mnie jako mieszkańca to cieszy że coś w końcu pozyskali bo juz myślałem że te 4 lata za rządów Osieckiego będą dla Miasta straconymi latami, oby tylko to nie były jedyne śr. które udało im się pozyskać.....