22 września 1939 roku Niemcy zamordowali w Sochaczewie – Boryszewie 50 żołnierzy z Bydgoskiego Batalionu Obrony Narodowej. Była to zemsta za poskromienie w pierwszych dniach wojny w Bydgoszczy niemieckich dywersantów. W 74 rocznicę tej tragedii, jak co roku, na miejscu śmierci polskich bohaterów spotkali się mieszkańcy ziemi sochaczewskiej i bydgoszczanie – w tym rodziny pomordowanych. Modliliśmy się we Mszy świętej i złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem ofiar.
Maciej Małecki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Byłam tam, widziałam, słyszałam. Wystąpienia niektórych osób z tzw. politycznego establishmentu Sochaczewa wyglądały bardziej na mizdrzenie się do potencjalnych wyborców niż oddawaniem hołdu zamordowanym. Zirytował mnie również tekst o braku historii w polskich szkołach, po pierwsze nie czas, po drugie nie miejsce na takie dywagacje. Równie dobrze można powiedzieć, że w polskich szkołach nie ma chemii, geografii, matematyki etc., jest za to dużo godzin w-f i religii. Nie wiem dlaczego, ale u nas każdą podniosłą uroczystość trzeba popsuć podtekstem politycznym, to jest straszne. Co prawda do kościoła chodzi się nie dla księdza, ale homilia księdza z tekstem o braku historii w szkołach była co najmniej nie na miejscu, a w dodatku delikatnie temat ujmując mijała się z prawdą zawartą w podstawach programowych.
Byłam tam, widziałam, słyszałam. Wystąpienia niektórych osób z tzw. politycznego establishmentu Sochaczewa wyglądały bardziej na mizdrzenie się do potencjalnych wyborców niż oddawaniem hołdu zamordowanym. Zirytował mnie również tekst o braku historii w polskich szkołach, po pierwsze nie czas, po drugie nie miejsce na takie dywagacje. Równie dobrze można powiedzieć, że w polskich szkołach nie ma chemii, geografii, matematyki etc., jest za to dużo godzin w-f i religii. Nie wiem dlaczego, ale u nas każdą podniosłą uroczystość trzeba popsuć podtekstem politycznym, to jest straszne. Co prawda do kościoła chodzi się nie dla księdza, ale homilia księdza z tekstem o braku historii w szkołach była co najmniej nie na miejscu, a w dodatku delikatnie temat ujmując mijała się z prawdą zawartą w podstawach programowych.