Zaraz po wystawieniu przedmiotu otrzymał wiadomość, że został on rzekomo sprzedany i opłacony. W treści wiadomości znajdował się link, który kierował na fałszywą stronę logowania do banku.
Mężczyzna zalogował się, a strona wyświetliła komunikat o błędzie, po czym zadzwonił do niego fałszywy „pracownik” portalu. Podczas rozmowy oszust przekonał mieszkańca, by podał kody do wypłat z bankomatu, które zatwierdził w swojej aplikacji mobilnej. W ten sposób mężczyzna stracił kilka tysięcy złotych.
Policja przestrzega przed klikaniem w podejrzane linki i przypomina, że kupujący mogą dokonywać przelewów bez podawania danych kart płatniczych ani kodów zabezpieczających. Nigdy nie udostępniaj danych swojego konta ani kodów płatności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co robi Policja??? HAHHA i to wszystko??? to idziecie do podstawówek tam jest dużo apeli :) Myślałem że Policja jest od łapania przestępców.. a tu tylko apele i umarzanie spraw... aidźpanwchu... z taką Policją.
Coś Ty. Też dałem się wykiwać na parę stówek tylko. Poszedłem z imieniem i nazwiskiem gościa , zlokalizowałem go a polska policja umorzyła sprawę. Dostali gotowca i imieniem i nazwiskiem oraz miastem pobytu gościa.
Co robi Policja??? HAHHA i to wszystko??? to idziecie do podstawówek tam jest dużo apeli :) Myślałem że Policja jest od łapania przestępców.. a tu tylko apele i umarzanie spraw... aidźpanwchu... z taką Policją.
Coś Ty. Też dałem się wykiwać na parę stówek tylko. Poszedłem z imieniem i nazwiskiem gościa , zlokalizowałem go a polska policja umorzyła sprawę. Dostali gotowca i imieniem i nazwiskiem oraz miastem pobytu gościa.