Reklama

Pamiętajmy o Smoleńsku

10/04/2012 11:04
Dziś druga rocznica tragedii Smoleńskiej. Nikt nie zaprzeczy, że 10 kwietnia 2010 roku to dzień jednej z największych polskich tragedii od czasów zakończenia II wojny światowej. Dzień, w którym 40 milionowe europejskie państwo w XXI wieku, w czasie pokoju nie było w stanie zapewnić bezpieczeństwa Prezydentowi podczas jego oficjalnej podróży.

Bez względu na poglądy, na opinię na temat smoleńskiej tragedii my wszyscy – Polacy – powinniśmy dziś myśleć o tych, którzy 10 kwietnia stracili swoich bliskich. Tak po prostu, po ludzku. Bo tam zginęły żony, mężowie, rodzice, dziadkowie, bracie, przyjaciele. Dla nich ta tragedia miała przede wszystkim wymiar osobisty. Wszystkie plany, wspólne marzenia w jednej chwili legły w gruzach.

W tym tragicznym rejsie brał udział honorowy obywatel Sochaczewa, ostatni prezydent na uchodźctwie Ryszard Kaczorowski. Niedawno nasze miasto odwiedziła Pani Karolina Kaczorowska, Jego żona. Pięknie opowiadała o swoim mężu.

Marta Kaczyńska straciła pod Smoleńskiem oboje swoich rodziców, jej córka straciła dziadków.
Z tych, którzy zginęli osobiście znałem Pana Andrzeja Przewoźnika. Pamiętam jak w 2009 roku opowiadaliśmy sobie o swoich dzieciach (córka śp. Pana Ministra ma na imię Julia, tak jak moja najmłodsza córka). Myśląc o osieroconych dzieciach, myślę o Pani Joannie Krupskiej matce siedmiorga dzieci, która w katastrofie straciła męża. Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu RP, kuzyn mojego kolegi z reprezentacji Polski, dziś jej trenera Tomka Putry, osierocił ośmioro dzieci.
Pod Smoleńskiem zginęli ludzie wszystkich opcji politycznych. Z lewa i prawa. Bezdyskusyjnie wybitni. O byłym już niestety, prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego, kiedyś działaczu, jak sam o sobie często mówił „reżimowego systemu”, najwybitniejsza obecnie polska sportsmenka Justyna Kowalczyk, gdy wróciła ze złotym medalem z Vancouver powiedziała publicznie – „brakuje nam Pana”.
Dla wszystkich rodzin których najbliżsi zginęli pod Smoleńskiem, 10 kwietnia 2010 roku oznacza bezsilność, smutek, samotność i żal.

Nasze miasto podobnie jak w roku ubiegłym jest dziś udekorowane flagami narodowymi. Dopóki będzie to ode mnie zależało, będzie tak każdego 10 kwietnia. Nasza mała ojczyzna pamięta i zawsze będzie pamiętać o tych, którzy zostali zamordowani w 1940 roku i o tych, którzy 70 lat później zginęli lecąc oddać im hołd. Jesteśmy Im to winni.

Piotr Osiecki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    karol997 2012-04-11 15:00:40

    Tu nie ma co kometować, pamięć zamordowanych w Katyniu przesłamia tragedia Smoleńska politycznie podsycana. Tragedia która zamiast łączyć Polaków właśnie dzieli bo tylko PiS tworzy teorie spiskowe jakby inni co zginęli się nie liczyli... Karol

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Masłowski 2012-04-11 09:26:08

    Wczorajsze obchody rocznicowe katastrofy Smoleńskiej przez PIS były wiecem wyborczym i stanowiły przykry obraz pojmowania narodowej tragedii. I jeszcze to śpiewanie STO LAT... Brak słów. Wracając do lokalnych obchodów, to wywieszone flagi wzbudziły duże zainteresowanie mieszkańców i wiele pytań "z jakiej to okazji?", "to jakieś święto dziś jest?", a co bardziej ciekawi zerkali w kalendarz szukając jakiegoś sensownego wytłumaczenia. Widać, że prawie nikt nie połączył symboliki flagi i katastrofy Smoleńskiej. Zaskakuje mnie ton wypowiedzi Burmistrza cyt "Dopóki będzie to ode mnie zależało, będzie tak każdego 10 kwietnia". Szkoda, że nie ma takiego samego gestu w każdą rocznice katastrofy w Mirosławcu samolotu CASA. Wówczas zgineli lotnicy, którzy byli chlubą Wojska Polskiego i Sił Powietrznych.    

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2012-04-11 07:41:15

    Jak to “patriota” L.Kaczyński o Katyniu pamiętał:
    10 kwietnia 2006 r. – nieobecny w Katyniu,
    17 września 2006 r.- nieobecny w Katyniu,
    10 kwietnia 2007 r. – nieobecny w Katyniu,
    W 2007 PRZED WYBORAMI DO SEJMU 17 WRZEŚNIA – OBECNY W KATYNIU,
    10 kwietnia 2008 r. – nieobecny w Katyniu,
    17 września 2008r. – nieobecny w Katyniu,
    10 kwietnia 2009 r. – nieobecny w Katyniu,
    10 września 2009 r. – nieobecny w Katyniu,
    z powyższego zestawienia widać w jakim celu i kiedy Lech Kaczyński uczestniczył i miał zamiar uczestniczyć w dniu 10 kwietnia 2010 r. w uroczystościach w Katyniu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama