Reklama

Parkingu nie będzie?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
18/05/2010 11:58
Wracamy do tematu budowy parkingu przy ul. Zawadzkiego. Jest to jedna z najbardziej zatłoczonych osiedlowych ulic w Sochaczewie. Jej mieszkańcy już od dłuższego czasu borykają się nie tylko z problemem braku miejsc parkingowych. Często zdarza się, że zaparkowane pojazdy wręcz uniemożliwiają swobodny przejazd ulicą czy przejście chodnikiem. Sytuacja jest o tyle poważna, iż lokatorzy mieszczących się przy niej bloków obawiają się, że w razie nagłego wypadku nie będzie mogła nią przejechać karetka lub straż pożarna. Według wstępnych planów parking dla około 10 samochodów powstać miał pomiędzy Zawadzkiego 2 a 4. Jak już pisaliśmy, do projektu tego pozytywnie odniosła się Rada Osiedla Senatorska, Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko – Własnościowa oraz wspólnoty mieszkaniowe. Sprawa trafiła również pod obrady Komisji Porządku Publicznego i Ochrony Przeciwpożarowej Rady Miasta.
Niestety, nie da się ukryć, że etap uzgodnień okazał się dla tej niewielkiej inwestycji zabójczy. Podczas posiedzenia komisji, padały najróżniejsze propozycje mające na celu udrożnienie ruchu na ul. Zawadzkiego. Połączenie jej z ul. Poprzeczną, zastrzeżenie miejsc parkingowych dla poszczególnych wspólnot, pokrycie części kosztów budowy przez właściciela pobliskiego sklepu ze sprzętem RTV i AGD. Od tego czasu, a przypomnijmy, iż dyskusja ta odbyła się dokładnie 17 lutego, w sprawie nie dzieje się właściwie nic.
Jak poinformował nas naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Ryszard Budzałek, we wskazanej lokalizacji jest za mało miejsca na wydzielenie miejsc parkingowych. Obecnie nie ma innej koncepcji na ich usytuowanie. Takim obrotem sprawy zbulwersowani są mieszkańcy ul. Zawadzkiego. „Posiedzenie komisji zakończyło się wyraźną deklaracją, że Wydział Komunalny zleci opracowanie koncepcji parkingowej dla rejonu ulic Zawadzkiego i Poprzecznej, a być może również ul. Senatorskiej. Mijają kolejne miesiące, a koncepcji jak nie było, tak nie ma. Dziś sytuacja na ul. Zawadzkiego wygląda tak, że ludziom coraz częstej puszczają nerwy. Zdarza się, że „obcym” samochodom przebijane są opony lub rysowana karoseria. W ostatnich dniach karetka musiała zaparkować pod sklepem, bo ulica była zapełniona autami”- powiedział nam jeden z nich.
Przykłady wymienione przez naszego rozmówcę nie należą do jednostkowych. Na razie jednak nic nie wskazuje na to, by sytuacja mieszkańców mogła ulec zmianie. Obecnie, szanse na zrealizowanie inwestycji w tym roku są niewielkie – zanim zakończą się najbardziej czasochłonne sprawy formalne, minąć może również sezon budowlany.
Agnieszka Poryszewska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości