Sochaczewskie drużyny rozpoczęły walkę w płockiej lidze okręgowej. Spotkania naszych drużyn nie stały na zbyt wysokim poziomie. Liczy się jednak przede wszystkim to, że nie przegrały one swoich meczów. Zryw Bielsk – Orkan Sochaczew 0:1 (0:0) gol: Wójcik (65’) kartki: Różycki (czerwona), R.Łukawski (żółta) skład: P.Radzio – Myczka, Wróblewski, R.Łukawski, Sabalski, Cieślak, Fornalski, Machciński, Adamczewski (56’ Botorowicz), P.Szatkowski (60’ Wójcik), Różycki W poprzednich latach Orkan toczył ciężkie, wyjazdowe boje z drużyną z Bielska (2:2 i 2:3), w których tracił cenne punkty. Tym razem na szczęście było inaczej – Orkan wygrał. W pierwszej, wyrównanej połowie gra toczy się w środkowej części boiska. Obydwie drużyny stwarzają jednak kilka groźnych sytuacji. 8’ – Różycki znajduje się sam na sam z bramkarzem, strzela nad poprzeczką. 9’ – spore zamieszanie na polu bramkowym Orkana, piłka wychodzi poza boisko. 11’ – Paweł Radzio, po celnym strzale wybija futbolówkę na róg. 20’ – ładną akcję Orkana kończy niecelny strzał Adamczewskiego. 28’ – Różycki uwalnia się od obrońców, szaleńczy rzut pod nogi bramkarza wyjaśnia sytuację. 29’ – Szatkowski ostro strzela zza linii pola karnego, golkiper wybija piłkę w pole. 36’ – błąd obrony gości, jeden z rywali tak wybija piłkę, że ta mija bramkarza i minimalnie prawy słupek (zapachniało golem samobójczym). 39’ – rzut wolny dla gospodarzy, mocny i celny strzał, Radzio wybija piłkę na rzut rożny. 43’ – po rzucie rożnym, Mariusz Cieślak uderza piłkę głową, dobrze ustawiony bramkarz pewnie ją chwyta. Po przerwie Orkan uzyskuje wyraźną przewagę, a Zryw stara się grać z kontry. Jedna z nich (63’) o mało nie zakończyła się strzeleniem gola. Po błędzie obrony przed naszym bramkarzem znalazł się napastnik gospodarzy. Radzio odważnie rusza na niego. Dynamiczny wybieg ratuje Orkan przed stratą gola. W odpowiedzi (65’) sochaczewianie ruszają w kierunku bramki bielszczan. Strzał Daniela Wójcika (został wpuszczony na boisko 5 minut wcześniej) po ziemi zaskoczył bramkarza Zrywu. Orkan prowadzi 1:0! Nasi chcą dobić rywali. Różycki ogrywa obrońcę i bramkarza, podaje do Wójcika. Strzał z kilkunastu metrów wybija z bramki obrońca. W tym momencie coś złego zaczyna się dziać z Orkanem. Nasi piłkarze zaczynają bronić nikłego zwycięstwa. Co chwila pod bramką gości dochodzi do groźnych sytuacji. Orkan w tym czasie skonstruował tylko trzy akcje zaczepne. W 81’ Różycki wyprowadza dynamiczny atak. Akcję kończy zderzenie z jednym z rywali. Zezłoszczony kopie go, za co ogląda czerwoną kartkę. 85’ – gospodarze wykonują rzut wolny pośredni. Robią to tak nieumiejętnie, że Cieślak odbiera im piłkę i uruchamia Wójcika, który z piłką przebiega pół boiska. Rajd kończy strzał, piłka trafia w wychodzącego bramkarza. Dwie minuty później kolejna kontra. Tym razem Fornalski wychodzi na „czystą pozycję”. Jest faulowany. Sędzia dyktuje rzut wolny i pokazuje rywalowi żółty kartonik. Strzał Wróblewskiego ponad poprzeczką praktycznie kończy ciężki, emocjonujący i zwycięski mecz. Nasi piłkarze momentami prezentowali dobry futbol. Starali się grać technicznie (utrudniało im taką grę bardzo nierówne boisko), przerzucali piłkę często na skrzydło, pokazali, że pod względem motorycznym są także nieźle przygotowani. Niestety nadal szwankuje skuteczność i nad tym elementem będzie musiał mocno ze swoimi podopiecznymi „nowy-stary” trener Andrzej Grzybowski. Miłym zaskoczeniem była gra Czarka Machcińskiego, który był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. Za tydzień (28.08, godz.16.00) Orkan podejmuje zespół Wichra Cieszewo. Pierwszym liderem rozgrywek zostali Błękitni Gąbin, którzy pokonali 5:1 naszych najbliższych przeciwników z Cieszewa. Kolejnym spotkaniem będzie wyjazdowa, pucharowa potyczka z Błękitnymi Korytów (środa 24.08). Bzura Chodaków – Orzeł Goleszyn 1:1 (1:0) gol: Kowalski(11’) skład: A.Stencel – Sadowski, Robert Stencel(Heleniak), Makulski, J.Stencel, Pacholski(Szcześniak), Radosław Stencel, Szypszak, Szymański, K.Matusiak, Kowalski Bieniaminek z Chodakowa spotkał się z jedną z mocniejszych drużyn w lidze. Od początku Bzura stara się atakować, robi to jednak bardzo niemrawo. Dopiero w 11’ po rzucie rożnym Norbert Kowalski niezbyt mocno uderza, piłka jednak trzepocze w siatce gości. Biało-zieloni posiadają optyczną przewagę, nic z niej niestety nie wynika. Pod koniec pierwszej połowy okazje do podwyższenia wyniku mają: Matusiak, Kowalski oraz Radosław Stencel. Niestety nie wykorzystują ich. Jeszcze w 56’ dwójkowa akcja Jarosława i Radosława Stenclów mogła się zakończyć golem. Strzał Jarka jest niecelny. Chodakowianie opadają z sił i do głosu dochodzą goście. W 65’ Piotr Czajkowski z rzutu wolnego strzela w poprzeczkę, czym ostrzega gospodarzy. W 83’ Paweł Lisicki dopada do bezpańskiej piłki i strzałem w prawy róg bramki zdobywa wyrównującego gola. Mecz nie był wielkim widowiskiem, a Bzura żeby myśleć o odegraniu czołowej roli w lidze, musi poprawić przede wszystkim kondycję. W następnej kolejce chodakowianie wyjeżdżają do Staroźrebów na mecz ze Świtem. Pozostałe wyniki I kolejki: Roltex Białkowo – Stoczniowiec Płock 1:1 Wicher Cieszewo – Błękitni Gąbin 1:5 Orkan Lelice – Ciółkowo 2:2 Wisła Duninów – Luszynianka 0:2 Masovia (Wisła II) Płock – Świt Staroźreby 2:1 Tomasz Ertman Tyg. "Ziemia Sochaczewska" nr 34/2004
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze