1 grudnia 2008 roku o godz. 18.00 Miejski Ośrodek Kultury w Sochaczewie organizuje Koncert charytatywny na rzecz niepełnosprawnych sochaczewian pod nazwą „Muzyka z serca płynąca”. Jest to już kolejny, szósty koncert z gwiazdą polskiej sceny muzycznej. Dotąd gościliśmy: Michała Bajora, Krystynę Giżowską, Alicję Majewska z Włodzimierzem Korczem.
W tym roku oprócz występów utalentowanych sochaczewian nasze zaproszenie przyjął Pan Piotr Szczepanik - piosenkarz, aktor, gitarzysta.
Swoje pierwsze kroki na scenie stawiał występując w Kabarecie „Czart” oraz w Teatrze Akademii Medycznej „Dren 59”. Pierwsze utwory bardzo liryczne, nastrojowe Piotra Szczepanika zaś usłyszała publiczność Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie w 1963, a były to takie kompozycje jak: „Goniąc kormorany”, „Żółte kalendarze”, czy „Kochać”.
W tej chwili artysta ma na sowim koncie kilka nagranych płyt, a sa to:
- „Piotr Szczepanik Śpiewa” (1966)
- „Największe przeboje” (1969)
- „P. Szczepanik, największe przeboje” (1987)
- P. Szczepanik & Ricercar 64” (1991)
Z pewnością będziemy mogli wysłuchać wiele pięknych utworów podczas tegorocznego koncertu charytatywnego.
Serdecznie zapraszamy na koncert, w którym będziemy mogli również zaprezentowań nowo zakupiony sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy, na który środki Miejski Ośrodek Kultury w Sochaczewie pozyskał w ramach programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Rozwój infrastruktury kultury i szkolnictwa artystycznego".
Bilety wstępu do nabycia w Miejskim Ośrodku Kultury przy ul. Żeromskiego 8
Tel. kontaktowy: (0-46) 862-25-02
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zaproszenie przyjął "Pan Piotr Szczepanik". Coraz częściej pojawiają się te hipergrzeczności w naszym języku. Nie mówi się już "prezydent", tylko "pan prezydent", "pan premier" itd. Brzmi to ciężkawo i w rezultacie zaśmieca język. Nie świadzy o jakimś szczególnym szacunku, który w relacjach, informacjach i publicystyce nie jest wymagany, a raczej o niewielkich umiejętnościach językowych. Oczywiście są przypadki, kiedy owego grzecznościowego zwrotu trzeba użyć, ale nie powinny być normą.
Czy mi na oczy padło czy tu nie ma informacji ile kosztują bilety?
Zaproszenie przyjął "Pan Piotr Szczepanik". Coraz częściej pojawiają się te hipergrzeczności w naszym języku. Nie mówi się już "prezydent", tylko "pan prezydent", "pan premier" itd. Brzmi to ciężkawo i w rezultacie zaśmieca język. Nie świadzy o jakimś szczególnym szacunku, który w relacjach, informacjach i publicystyce nie jest wymagany, a raczej o niewielkich umiejętnościach językowych. Oczywiście są przypadki, kiedy owego grzecznościowego zwrotu trzeba użyć, ale nie powinny być normą.
20 zł.
Czy mi na oczy padło czy tu nie ma informacji ile kosztują bilety?