Prawo i Sprawiedliwość krytykuje ministra transportu i władze PKP za likwidację połączeń kolejowych i złe warunki podróżowania. Zdaniem posła Macieja Małeckiego, zamiast wydawać pieniądze na kosztowne analizy minister oraz prezesi powinni udać się na dworzec. Tam poznaliby życie codzienne pasażerów: brudne ubikacje i spóźniające się pociągi.
Poseł Małecki powiedział, że w nowym rozkładzie jazdy, który wejdzie w życie od 9 grudnia PKP likwidują regionalne połączenia między Warszawą, Sochaczewem i Łowiczem w godzinach szczytu. W dodatku od lipca PKP InterCity i Koleje Mazowieckie nie honorują wzajemnie swoich biletów, co powoduje, że w razie opóźnienia pociągu nie można skorzystać z innego - bez zakupu nowego biletu. Posłowie PiS zaapelowali do ministra Nowaka o odstąpienie od likwidacji najpopularniejszych połączeń w godzinach szczytu komunikacyjnego oraz o przywrócenie wspólnego biletu okresowego. Wyrazili też nadzieję, że mimo reorganizacji, PKP nie pozostanie PRL-owskim skansenem.
Poseł Wojciech Jasiński dodał, że za rządów Platformy mniejsze ośrodki są systematycznie degradowane społecznie a zmniejszeniem liczby połączeń kolejowych tłumaczy się potem obniżenie atrakcyjności inwestycyjnej. Jego zdaniem "żeby robić takie reorganizacje trzeba być ministrem Nowakiem". - Polska powiatowa jest degradowana pod hasłem rozwoju - podsumował poseł PiS. W środę Klub PiS złożył wniosek o informację rządu w sprawie sytuacji na kolei.
(www.polskieradio.pl)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze