Śmieci, puste butelki czy też niedopałki papierosów to częsty widok na placach zabaw, które mają służyć do zabawy najmłodszym. Jak pokazuje codzienność, nie tylko im.
Mamy kilka placów zabaw dla dzieci. Mieszkańcy dbają o projekty doposażające te obiekty w nowe elementy, ławki czy też ogrodzenia chroniące je przed niepożądanymi gośćmi. To niestety za mało. Najważniejsza okazuje się być kultura, bądź bieżący nadzór. Jak pokazuje codzienność, nie tylko dzieci korzystają z placów zabaw. Popularny wśród najmłodszych Jordanek to miejsce w których puste butelki po alkoholu znajdują się nie tylko na ziemi, ale i elementach dziecięcych domków do zabaw. Do naszej redakcji często zgłaszają się opiekunowie, który apelują o podjęcie działań w celu utrzymania większej kontroli nad placami zabaw, które przeznaczane są dla najmłodszych. Działania te miałyby nie tylko zwiększyć bezpieczeństwo bawiących się tam dzieci poprzez utrzymanie czystości, ale i zniwelować na przykład połamane elementy zabawek i konstrukcji.
Należy nadmienić, iż place są kontrolowane, jednak często po zmroku odwiedzający miejsca zabaw dokonują zanieczyszczeń, co rano skutkuje wątpliwym widokiem.
Place zabaw są również miejscem z którego korzystają właściciele zwierząt co często oznacza pozostawiane psie kupy, ponieważ nie wszyscy jeszcze solidarnie sprzątają po swoich pupilach. Oczywiście jest wiele osób dbających w dobro wspólne jakim są miejsca takie jak place zabaw, skwery czy parki. Sytuacje, jakie występują, szczególnie w okresie wiosenno-letnim, są jednak plagą. Na placach zabaw wieczorami przesiadują osoby pozostawiające śmieci czy puste butelki po alkoholu, a to już stanowi duże zagrożenie dla bawiących się tam później dzieci.
Warto pamiętać o zgłaszaniu takich sytuacji do ratusza z prośbą o interwencję, bądź na policję.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Te wszystkie place to lokalne miejsca spotkań bezrobotnych meneli i madek z 500+. Dzieci hołota jak ich durni rodzicie. Najgorzej na Żwirki i Wigury, nie wiem jaki "mundry" wymyślił, żeby 20 metrów przed blokiem zrobić plac dla rozdartych dzieciaków.
A zaraz za placem zabaw wyprowadzane są psy.Wlasciciele niektórych z nich popijają piwko i nie tylko .Niestety zapominają zabrać butelki
Najwazniejsze, że Polska jest katolicka, a Sochaczew zawierzony Maryi. Kultura i estetyka jest dobra dla pedałów tęczowych. Prawdziwy Polak jest husarzem i nikt mu nie będzie w zbroje pluł.
KIEDY SŁYSZĘ O KULTURZE NA WSCHODZIE TO ODRUCHOWO SIĘGAM PO PISTOLET O ODBEZPIECZAM GO.....ktoś to kiedyś powiedział w. TRZECIEJ RZESZY....i to powiedzenie nadal nie grzeszy ...jest aktualne.
Te..Polak ty jesteś Wolak...pokaz mi przePIS...ze powinna być strefa ochronna między blokiem a ogródkiem jordanowski....matka powinna widzieć z okna swoje dzieci ...a bachorem to ty jesteś...dupku!!ww
morda tam stara raszplo z 500+
a kto ma nadzór nad tymi placami? czy ktoś dba o ich porządek ?a może by sie ktoś zajął tylko tak sumiennie i by posprzątał etc,dobre by to było, tylko w taki sposób mozna zapewnic spokó i dobrą zabawę dla naszych dzieci.
Chyba placów, a nie placy?
Działania te miałyby (...) zniwelować na przykład połamane elementy zabawek i konstrukcji.... Kogo wy tam zatrudniacie? Uczniów klasy drugiej? Bełkot jakiś. I placów zabaw! a nie placy. Pominę milczeniem zdanie, że zostawiają puste butelki po alkoholu. A jakie mają być PO alkoholu? Pełne?
Zdecydowanie rzeczownik plac w liczbie mnogiej powinien brzmieć placów,nigdy płacy!!!!
Interesuje was g...... Psa... A.nie interesuje was że ciacha od jeznacha.powinny.byc.zamkniete.ma pół rodziny. Kwarantanne. A jeszcze pieką. Smacznego
Plac zabaw na ul. Żwirki i Wigury to masakra w okresie "ciepłym",od rana do wieczora krzyki i wrzaski. A teren obok placu woła o pomstę do nieba.... buszki ,butelki po piwie, butelki plastikowe, papier, opakowania po pizzy.... dobre kilka worków śmieci. Nie wspominając o potłuczonych butelkach. I te chaszcze wdzierające się na chodnik.
To trzeba być starym zgorzkniałym prykiem zeby takie rzeczy wypisywać. Pewnie mamusia z tatusiem nie kochali
Raczej trzeba mieć dość wulgarnych dzieci, które co długie słowo na k..... drą się na cały regulator jak ich równie patologiczni rodzicie.
Takie widoki to nie tylko na placu zabaw ale w całym mieście.
Pewnie samemu przez okna ocami rzucają te butelki a potem w internetach takie bidne te mieszkancy.
Jak będzie obowiązek wyprowadzać psy na smyczy to odchodów nie będzie, bo ludzie z psami po karuzelach nie łażą, a tak pies pod drabinkami, a właściciel 30 metrów dalej i ma psiora gdzieś.
Te wszystkie place to lokalne miejsca spotkań bezrobotnych meneli i madek z 500+. Dzieci hołota jak ich durni rodzicie. Najgorzej na Żwirki i Wigury, nie wiem jaki "mundry" wymyślił, żeby 20 metrów przed blokiem zrobić plac dla rozdartych dzieciaków.
A zaraz za placem zabaw wyprowadzane są psy.Wlasciciele niektórych z nich popijają piwko i nie tylko .Niestety zapominają zabrać butelki
Najwazniejsze, że Polska jest katolicka, a Sochaczew zawierzony Maryi. Kultura i estetyka jest dobra dla pedałów tęczowych. Prawdziwy Polak jest husarzem i nikt mu nie będzie w zbroje pluł.