Wydział Edukacji UM rozpoczyna właśnie nowatorski projekt skierowanych do uczniów sochaczewskich podstawówek i gimnazjów. Tym razem ratusz stawia nie na podniesienie wyników w nauce, ale na zdobywanie nowych pasji i umiejętności.
Miasto systematycznie ulepsza tzw. infrastrukturę oświatową. Budynki są remontowane, powstają nowe sale gimnastyczne i pracownie, przybywa nowoczesnego sprzętu. Zdaniem władz, wszystko to powinno być maksymalnie wykorzystane i zagospodarowane. Dlatego też, tuż po feriach ruszył projekt pod hasłem Szkoły otwarte dla uczniów.
- Oczywiście przez większą część dnia w szkołach odbywają się lekcje. Popołudniami szkoły jednak pustoszeją - powiedziała nam naczelnik Wydziału Edukacji Beata Okraska -Ćwiek. Proponowane zajęcia pozalekcyjne odbywają się przy wykorzystaniu istniejącej bazy lokalowej i dydaktycznej szkół oraz z wykorzystaniem sprzętu stanowiącego wyposażenie placówek. Niewielkim nakładem środków własnych, płacimy bowiem tylko za prowadzenie zajęć, udało nam się wprowadzić pakiet całkowicie nieodpłatnych zajęć pozalekcyjnych.
W Szkole Podstawowej nr 2 trenować można rugby oraz grać w szachy. W SP nr 3 wprowadzono zajęcia ze zdobnictwa i sztuki użytkowej, techniczno - modelarskie oraz tkackie. W czwórce uczęszczać można na niecodzienne techniki plastyczne i do kółka estradowego. Gimnazjum nr 1 prowadzić zaczęło kawiarenkę poetycką i zajęcia z orientalną nutą pod hasłem Quisling, orgiami, kusudama, haligami. W Gimnazjum nr 2 w ofercie znalazły się spotkania pt. Ziemia Sochaczewska - nasza mała ojczyzna i rękodzieło artystyczne. Z kolei Zespół Szkół oferuje Obiektywnie przez obiektyw - koło fotograficzne, zajęcia przyrodnicze Nauki przez doświadczenie oraz gry i zabawy lekkoatletyczne.
- Najważniejsze jest to, że zajęcia te nie podlegają rejonizacji. Może na nie uczęszczać każdy uczeń podstawówki lub gimnazjum z ternu miasta. Jeżeli komuś odpowiadają np. zajęcia w Szkole Podstawowej nr 2, to pomimo, że nie jest to szkoła do której uczęszcza, może się na nie zapisać - mówi Beata Okraska-Ćwiek. - Co więcej, nie ma ograniczeń wiekowych. Uczeń gimnazjum może wziąć na swoje zajęcia młodsze rodzeństwo z podstawówki.
Jak mówi Beata Okraska-Ćwiek, jeżeli akcja odniesie sukces, a wszystko na to wskazuje, będzie kontynuowana w następnym roku. Na razie Szkoły otwarte dla uczniów są zaplanowane do końca tego roku szkolnego.
Więcej w najnowszym numerze.
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze