Polnymi drogami uciekał przed sochaczewską policja pijany kierowca. Pościg rozpoczęty w Elżbietowie zakończył się w powiecie grodziskim. W samochodzie oprócz kierowcy był też wystraszony czworonóg.
Sochaczewscy policjanci w niedzielny wieczór chcieli skontrolować w Elżbietowie kierowcę forda. Mężczyzna nie zatrzymał się jednak na dawane przez funkcjonariuszy znaki i zaczął uciekać. Nie reagował na dźwięk syreny ani sygnały świetlne i skręcił w polną drogę, gdzie, jadąc bardzo szybko, najpierw stracił oponę, a następnie uszkodził podwozie auta. Zatrzymano go już na terenie powiatu grodziskiego, po kilkunastu kilometrach pościgu – nie mógł jechać dalej, bo w samochodzie zadziałały poduszki powietrzne. Policjanci osadzili mężczyznę w areszcie.
Okazało się, że 30-latek z powiatu sochaczewskiego miał w organizmie półtora promila alkoholu. Nieodpowiedzialny kierowca nie poinformował funkcjonariuszy, że w samochodzie jest zwierzak – małego, przestraszonego pieska policjanci znaleźli pod fotelem kierowcy w czasie sprawdzania samochodu przez odprowadzeniem do na parking. Czworonóg był zaklinowany, nie mógł sam wydobyć się spod fotela. Policjanci wydobyli zwierzę, uspokoili, napoili a następnie odwieźli do domu.
30-latkowi grozi pięć lat więzienia.
Foto KPP Sochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze