Reklama

Polityczny poker o lotnisko

Tygodnik Echo Powiatu
30/11/2004 12:49
Ostatnie doniesienia o rządowych posunięciach uruchomienia dodatkowego lotniska w Polsce wskazują na to, że w tych sferach rozgrywa się już tylko polityczna gra - gra pozbawiona solidnych argumentów ekonomicznych i gospodarczych, a ukierunkowana wyłącznie na pozyskanie wyborczego poparcia. Obserwatorzy są przekonani, że rząd ostatecznie nie zbuduje żadnego wielkiego portu, no, może za te dziesiątki lat, że dzisiejsze działania lotniskowe polityków skupionych wokół ministerstwa infrastruktury to tylko rozbudzanie niespełnionych nadziei i zwykłe mydlenie oczu.

Sochaczew nie odpadł
Starania naszego miasta o lokalizację dużego portu lotniczego dla kraju - tzw. Okęcia BIS - nie zostały wstrzymane. To, że sochaczewskie władze postanowiły walczyć o uruchomienie w Bielicach tanich linii lotniczych i lotniska cargo, wynikało z racjonalnego przekonania, że drugi duży port ogólnopolski, jeśli w ogóle ruszy, to za minimum 10 lat. Rządowe wybory najlepszej lokalizacji zapasowego lotniska dla Warszawy - zwane powszechnie i z przekąsem konkursem piękności - zatrzymały się na etapie wyłonienia czterech najlepszych miast: Modlina, Mszczonowa, Sochaczewa i Babska. Raport Komisji Infrastruktury, opublikowany w styczniu br., wskazywał na konieczność wykonania pełnego studium opłacalności i wykonalności w stosunku do wszystkich czterech lokalizacji. I w tym punkcie działania rządowe jakby zamarły, a przynajmniej podejrzanie ucichły. Do publicznej wiadomości dotarło tylko, że ekspertyzy te opracowywać ma jakaś hiszpańska firma, o której tak naprawdę nikt nic nie wie, poza tym, że na pewno nie należy ona do grona światowych ekspertów w dziedzinie lotnictwa.

e-Sochaczew pyta posła
Wiadomość o tym, że ministerstwo infrastruktury ma przekazać 50 milionów złotych na uruchomienie tanich linii lotniczych w Modlinie wystrzeliła jak bomba na tyle niedorzeczna, że do dziś, słusznie zresztą, wielu w nią nie wierzy. Stowarzyszenie e-sochaczew poprosiło Janusza Piechocińskiego, posła reprezentującego PSL i przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury, o ustosunkowanie się do tych doniesień w kontekście lotniskowych działań naszego miasta.

Poseł odpowiada
W połowie listopada poseł Piechociński odpowiedział członkom stowarzyszenia (list nadal można przeczytać na www.e- sochaczew.pl). I jest to odpowiedź co najmniej zdumiewająca. Najpierw poseł autorytatywnie stwierdza, że spośród wszystkich miast starających się o lokalizację Okęcia BIS, prezentacja Sochaczewa przedstawiona sejmowej Komisji Infrastruktury "należała do najlepszych", jakby zależało mu na wstępie na populistycznym oblepieniu miodem sochaczewskich serc, wszak ze stwierdzenia tego ani w liście, ani najwyraźniej w działaniach szacownej Komisji nie wyniknęło nic.
Ale to nie koniec rewelacji. Wbrew zapisom w przywołanym już raporcie Komisji poseł informuje, że w ramach grantu rządu hiszpańskiego będzie dokonany pełny audyt dwóch najlepszych lokalizacji: Modlina i Mszczonowa. Dwóch, a nie jak informowano - czterech. Czy list w lokalnym portalu jest najwłaściwszą drogą do poinformowania zainteresowanych miast o takich nowościach w sprawie?
Dalej poseł Piechociński w zasadzie sam przyznaje, że działania rządowe na rzecz uruchomienia drugiego wielkiego portu w kraju są bezsensowne: "dynamika rozwoju lotnictwa cywilnego w Europie i w Polsce pokazuje, że budowa jednego dużego dworca lotniczego nie będzie wskazana ze względu na wzrost potencjału portów regionalnych, a w odległości 50-60 km od centrum Warszawy powstanie kilka lotnisk o przerobie 2-3 miliony pasażerów rocznie" - pisze poseł.
I to między innymi dlatego, jak czytamy w liście, sejmowa KI na wniosek nie kogo innego, tylko posła Piechocińskiego, "wydała opinię do budżetu państwa wskazując Komisji Finansów Publicznych potrzebę umieszczenia kilkudziesięciu milionów złotych na szybką modernizację lotniska w Modlinie na potrzeby cargo i tanich linii lotniczych". Ma za tym przemawiać również pilna - wobec planowanej intensywnej budowy Terminalu II na Okęciu i tym samym pogorszenia jakości obsługi pasażerów w Terminalu I - potrzeba uruchomienia tanich przewoźników i czarterów w pobliżu Warszawy. Na jakiej podstawie uznano Modlin za najlepszą do tego celu lokalizację, lepszą od chociażby dotychczas traktowanego na równi Mszczonowa? Tego pan poseł nie pisze, podobnie, jak nie wspomina o tym, że to właśnie w Modlinie jest jego okręg wyborczy.

Co na to Sochaczew?
Do listu Janusza Piechocińskiego ustosunkował się Krzysztof Brymora, prezes Stowarzyszenia Port Lotniczy Sochaczew - tekst również do przeczytania w portalu e-sochaczew. Przytoczmy jego fragment. "Wybór modlińskiej lokalizacji jako najlepszej dla przewozów cargo i tanich linii jest o tyle dziwny - pisze Krzysztof Brymora - że od wielu lat obiekt ten będąc wystawiony na sprzedaż przez AMW nie znalazł nabywcy. Skoro prywatny biznes nie widzi celowości w uruchomieniu tam lotniska, na jakiej podstawie widzi ją Ministerstwo Infrastruktury?". I dalej: "Jak odniesie się Pan Poseł do niezwykle niekorzystnych warunków środowiskowych Modlina zarówno z uwagi na bliskość ujęć i zbiorników wodnych, jak i - niezgodnego z ustawą o ochronie środowiska i o parkach narodowych - podejściu do startów i lądowań w niedopuszczalnym korytarzu przechodzącym nad Puszczą Kampinoską?".
Cóż, dla politycznego poklasku poseł Piechociński jest pewnie w stanie zapewniać o rychłym wycięciu czy też uschnięciu Puszczy Kampinoskiej.
Jest wręcz nieprawdopodobne, by ostatecznie rząd nie dopatrzył się bezpodstawności działań i wyborów Komisji Infrastruktury. Sochaczewowi pozostaje zatem wysłuchanie rady posła Piechocińskiego, czyli dalsza NIEZALEŻNA walka o uruchomienie lotniska w Bielicach.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rafal 2004-12-02 00:00:00

    Wg. mnie w całym zamieszaniu karty rozdaje polityczno-biznesowy układ związany z PPL, które nie może dopuścić do powstania prywatnej konkurencji pod Warszawą. Mogłoby się bowiem okazać że Bielice są kilka razy tańsze w obsłudze linii lotniczych niż Okęcie i wiele linii natychmiast uciekłyby spod "skrzydeł" PPL co oznacza utratę kontroli nad lukratywnym interesem bardzo wysokich opłat jakie pobiera PPL na Okęciu (jedne z najwyższych w Europie) bo ma pozycję monopolisty.

    Naszą szansą jest to że na Modlin nie ma pieniędzy, a zanim się znajdą może odbędą się wybory co pozwoli nieco rozmontować obecny układ. Nie możemy dopuścić do zaangażowania publicznych środków w Modlin z powodu widzimisie jakiejś grupy interesu! Na polu wolnej konkurencji (inwestorzy prywatni) Sochaczew spokojnie obroni się sam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Masłowski 2004-11-30 00:00:00

    Inwestycja w port w Modlinie moze opłacać sie jedynie polityką, a nie biznesowi który chce zarobić na tanich przewozach pasażerskich i obsłudze lotów cargo.

    O ile inne siły (polityczne) nie przeszkodzą to sen o lotnisku w Sochaczewie moze się szybko spełnić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rafal 2004-11-30 00:00:00

    Dokąd się wyniosą tanie linie lotnicze?

    Krzysztof Śmietana 30-11-2004 , Gazeta Wyborcza - Stołeczna

    Spore kłopoty mogą spotkać pasażerów tanich linii lotniczych. Z powodu rozbudowy terminalu przynajmniej część przewoźników będzie musiała się wynieść z Okęcia. Czy do tego czasu uda się dla nich przystosować lotnisko w Modlinie?

    Ani złotówki nie ma na jego modernizację w przyszłorocznym budżecie państwa przyjętym właśnie przez posłów. A to właśnie powojskowy port w Modlinie według sejmowej komisji infrastruktury mógłby zostać szybko przystosowany do obsługi tanich linii.

    Tym bardziej że na Okęciu coraz tłoczniej. Z tańszego terminalu Etiuda korzysta już sześć tanich przewoźników. Spory problem może się pojawić w czerwcu przyszłego roku. Z powodu rozbudowy głównego terminalu, część starego budynku trzeba zamknąć. Niektóre linie będą się musiały przenieść do parterowej Etiudy. Wszyscy jednak tam się nie pomieszczą. - Część tanich linii musi się wynieść, najlepiej do Modlina - stwierdza Zbigniew Lesiecki, szef przedsiębiorstwa Porty Lotnicze.

    Dodaje, że w sprawie modernizacji tamtejszego lotniska są prowadzone negocjacje m.in. między PPL, Ministerstwem Infrastruktury i Agencją Mienia Wojskowego, która jest właścicielem portu.

    Na razie nikt za to nie rozmawia z tanimi przewoźnikami. - Nic nie wiemy o zmianach w Etiudzie - dziwi się Eryk Kłopotowski ze słowackiej linii SkyEurope. Nie chce deklarować, czy jej samoloty mogłyby startować z Modlina. Jako "interesującą" określa za to lokalizację Modlina dla tanich linii Marek Sławatyniec z AirPolonii. - Są jednak określone warunki. Nowy port musiałby mieć m.in. niższe opłaty lotniskowe i dobry dojazd - twierdzi.

    Na początku większość pasażerów dojeżdżałaby do Modlina prawdopodobnie autobusami. Podróż z centrum zajmie im od 45 minut do godziny. Trzeba jednak dla nich zbudować terminal i dostosować systemy lotniskowe do obsługi samolotów pasażerskich. - Czasu zostało już niewiele. Po odrzuceniu poprawki budżetowej przyznającej pieniądze na lotnisko, trzeba szukać innych źródeł finansowania - przyznaje Janusz Piechociński, szef sejmowej komisji infrastruktury. Rząd liczy, że kredytu na modernizację portu udzieli Bank Gospodarstwa Krajowego. - Tak się stanie, jeśli to będzie dobry projekt - powiedział nam wczoraj Maciej Tekielski, rzecznik BGK.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama