Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wg. mnie w całym zamieszaniu karty rozdaje polityczno-biznesowy układ związany z PPL, które nie może dopuścić do powstania prywatnej konkurencji pod Warszawą. Mogłoby się bowiem okazać że Bielice są kilka razy tańsze w obsłudze linii lotniczych niż Okęcie i wiele linii natychmiast uciekłyby spod "skrzydeł" PPL co oznacza utratę kontroli nad lukratywnym interesem bardzo wysokich opłat jakie pobiera PPL na Okęciu (jedne z najwyższych w Europie) bo ma pozycję monopolisty.
Naszą szansą jest to że na Modlin nie ma pieniędzy, a zanim się znajdą może odbędą się wybory co pozwoli nieco rozmontować obecny układ. Nie możemy dopuścić do zaangażowania publicznych środków w Modlin z powodu widzimisie jakiejś grupy interesu! Na polu wolnej konkurencji (inwestorzy prywatni) Sochaczew spokojnie obroni się sam.
Inwestycja w port w Modlinie moze opłacać sie jedynie polityką, a nie biznesowi który chce zarobić na tanich przewozach pasażerskich i obsłudze lotów cargo.
O ile inne siły (polityczne) nie przeszkodzą to sen o lotnisku w Sochaczewie moze się szybko spełnić.
Dokąd się wyniosą tanie linie lotnicze?
Krzysztof Śmietana 30-11-2004 , Gazeta Wyborcza - Stołeczna
Spore kłopoty mogą spotkać pasażerów tanich linii lotniczych. Z powodu rozbudowy terminalu przynajmniej część przewoźników będzie musiała się wynieść z Okęcia. Czy do tego czasu uda się dla nich przystosować lotnisko w Modlinie?
Ani złotówki nie ma na jego modernizację w przyszłorocznym budżecie państwa przyjętym właśnie przez posłów. A to właśnie powojskowy port w Modlinie według sejmowej komisji infrastruktury mógłby zostać szybko przystosowany do obsługi tanich linii.
Tym bardziej że na Okęciu coraz tłoczniej. Z tańszego terminalu Etiuda korzysta już sześć tanich przewoźników. Spory problem może się pojawić w czerwcu przyszłego roku. Z powodu rozbudowy głównego terminalu, część starego budynku trzeba zamknąć. Niektóre linie będą się musiały przenieść do parterowej Etiudy. Wszyscy jednak tam się nie pomieszczą. - Część tanich linii musi się wynieść, najlepiej do Modlina - stwierdza Zbigniew Lesiecki, szef przedsiębiorstwa Porty Lotnicze.
Dodaje, że w sprawie modernizacji tamtejszego lotniska są prowadzone negocjacje m.in. między PPL, Ministerstwem Infrastruktury i Agencją Mienia Wojskowego, która jest właścicielem portu.
Na razie nikt za to nie rozmawia z tanimi przewoźnikami. - Nic nie wiemy o zmianach w Etiudzie - dziwi się Eryk Kłopotowski ze słowackiej linii SkyEurope. Nie chce deklarować, czy jej samoloty mogłyby startować z Modlina. Jako "interesującą" określa za to lokalizację Modlina dla tanich linii Marek Sławatyniec z AirPolonii. - Są jednak określone warunki. Nowy port musiałby mieć m.in. niższe opłaty lotniskowe i dobry dojazd - twierdzi.
Na początku większość pasażerów dojeżdżałaby do Modlina prawdopodobnie autobusami. Podróż z centrum zajmie im od 45 minut do godziny. Trzeba jednak dla nich zbudować terminal i dostosować systemy lotniskowe do obsługi samolotów pasażerskich. - Czasu zostało już niewiele. Po odrzuceniu poprawki budżetowej przyznającej pieniądze na lotnisko, trzeba szukać innych źródeł finansowania - przyznaje Janusz Piechociński, szef sejmowej komisji infrastruktury. Rząd liczy, że kredytu na modernizację portu udzieli Bank Gospodarstwa Krajowego. - Tak się stanie, jeśli to będzie dobry projekt - powiedział nam wczoraj Maciej Tekielski, rzecznik BGK.
Wg. mnie w całym zamieszaniu karty rozdaje polityczno-biznesowy układ związany z PPL, które nie może dopuścić do powstania prywatnej konkurencji pod Warszawą. Mogłoby się bowiem okazać że Bielice są kilka razy tańsze w obsłudze linii lotniczych niż Okęcie i wiele linii natychmiast uciekłyby spod "skrzydeł" PPL co oznacza utratę kontroli nad lukratywnym interesem bardzo wysokich opłat jakie pobiera PPL na Okęciu (jedne z najwyższych w Europie) bo ma pozycję monopolisty.
Naszą szansą jest to że na Modlin nie ma pieniędzy, a zanim się znajdą może odbędą się wybory co pozwoli nieco rozmontować obecny układ. Nie możemy dopuścić do zaangażowania publicznych środków w Modlin z powodu widzimisie jakiejś grupy interesu! Na polu wolnej konkurencji (inwestorzy prywatni) Sochaczew spokojnie obroni się sam.
Inwestycja w port w Modlinie moze opłacać sie jedynie polityką, a nie biznesowi który chce zarobić na tanich przewozach pasażerskich i obsłudze lotów cargo.
O ile inne siły (polityczne) nie przeszkodzą to sen o lotnisku w Sochaczewie moze się szybko spełnić.
Dokąd się wyniosą tanie linie lotnicze?
Krzysztof Śmietana 30-11-2004 , Gazeta Wyborcza - Stołeczna
Spore kłopoty mogą spotkać pasażerów tanich linii lotniczych. Z powodu rozbudowy terminalu przynajmniej część przewoźników będzie musiała się wynieść z Okęcia. Czy do tego czasu uda się dla nich przystosować lotnisko w Modlinie?
Ani złotówki nie ma na jego modernizację w przyszłorocznym budżecie państwa przyjętym właśnie przez posłów. A to właśnie powojskowy port w Modlinie według sejmowej komisji infrastruktury mógłby zostać szybko przystosowany do obsługi tanich linii.
Tym bardziej że na Okęciu coraz tłoczniej. Z tańszego terminalu Etiuda korzysta już sześć tanich przewoźników. Spory problem może się pojawić w czerwcu przyszłego roku. Z powodu rozbudowy głównego terminalu, część starego budynku trzeba zamknąć. Niektóre linie będą się musiały przenieść do parterowej Etiudy. Wszyscy jednak tam się nie pomieszczą. - Część tanich linii musi się wynieść, najlepiej do Modlina - stwierdza Zbigniew Lesiecki, szef przedsiębiorstwa Porty Lotnicze.
Dodaje, że w sprawie modernizacji tamtejszego lotniska są prowadzone negocjacje m.in. między PPL, Ministerstwem Infrastruktury i Agencją Mienia Wojskowego, która jest właścicielem portu.
Na razie nikt za to nie rozmawia z tanimi przewoźnikami. - Nic nie wiemy o zmianach w Etiudzie - dziwi się Eryk Kłopotowski ze słowackiej linii SkyEurope. Nie chce deklarować, czy jej samoloty mogłyby startować z Modlina. Jako "interesującą" określa za to lokalizację Modlina dla tanich linii Marek Sławatyniec z AirPolonii. - Są jednak określone warunki. Nowy port musiałby mieć m.in. niższe opłaty lotniskowe i dobry dojazd - twierdzi.
Na początku większość pasażerów dojeżdżałaby do Modlina prawdopodobnie autobusami. Podróż z centrum zajmie im od 45 minut do godziny. Trzeba jednak dla nich zbudować terminal i dostosować systemy lotniskowe do obsługi samolotów pasażerskich. - Czasu zostało już niewiele. Po odrzuceniu poprawki budżetowej przyznającej pieniądze na lotnisko, trzeba szukać innych źródeł finansowania - przyznaje Janusz Piechociński, szef sejmowej komisji infrastruktury. Rząd liczy, że kredytu na modernizację portu udzieli Bank Gospodarstwa Krajowego. - Tak się stanie, jeśli to będzie dobry projekt - powiedział nam wczoraj Maciej Tekielski, rzecznik BGK.