„Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”, te słowa Jana Pawła II przyświecały debacie, która odbyła się w piątek w Gimnazjum nr 1. Celem rozmowy było dociekanie jaka jest obecna młodzież.
Za...
Aby dojść do konkluzji uczniowie stworzyli dwie grupy, z których jedna reprezentowała stronę popierającą tezę, a druga kontrtezę. Teza, którą próbowano i udowodnić, i obalić brzmi: Młodzież to małoletni przestępcy bez wartości i uczuć. W każdej z grup znalazło się 6 osób, które wymieniały się argumentami. Pierwsze z nich mówiły o tym, że młodzież dopuszcza się kradzieży, pobić, czy gwałtów a przy tym jest bezwzględna, bo nie ponosi za to odpowiedzialności. Również wymierzane im kary są zbyt łagodne, gdyż są sądzeni jako nieletni. Przytaczane też były przykłady przestępstw jakich dopuściły się osoby w wieku gimnazjalnym w ostatnim czasie i o których było dość głośno w mediach. Błahe motywy kierujące nimi takie jakie chęć zaimponowania, uleganie wpływom czy działanie w grupie są o tyle silniejszym bodźcem, że człowiek w wieku dojrzewania i buntu ma jeszcze niesprecyzowany system wartości. Często więc sam nie wie co jest dobre a co złe i jak gąbka chłonie wzorce zachowań od swoich rówieśników często powielając ich błędy.
...i przeciw
Argument, że młodzi ludzie jeszcze nie są życiowo ukierunkowani prezentowała także strona przemawiająca za kontrtezą: Młodzież to małoletni przestępcy. To ludzie pełni ideałów, wartości i uczuć. Mówili oni o tym, że to społeczeństwo, ludzie dorośli są winni temu, że dziecko czy nastolatek wkracza na złą drogę. Szukając autorytetów często znajdują te niewłaściwe. I tak jak słusznie zauważyła Naczelnik Wydziału Edukacji Beata Okraska-Ćwiek – rolą rodziców, nauczycieli i wszystkich dorosłych jest propagowanie tylko dobrych i szlachetnych wzorców. Wszelkie akcje, w które włączają się uczniowie tj. Góra Grosza czy WOŚP udowadniają, że mają oni gorące serca, chętne by nieść pomoc. Tak jak wśród każdego społeczeństwa są i ci dobrzy, i ci źli.
Prawda tkwi po środku
„Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka” – powiedziała Ania Orłowska, mówczyni z grupy opozycji. To proste zdanie, tak oczywiste okazało się być idealną konkluzją spotkania, o czym powiedział też gość specjalny prof. hab. Paweł Łuków z Uniwersytetu Warszawskiego –Trzeba powiedzieć, że nie jest tak łatwo unikać stereotypów. Nie można też powiedzieć, że wszyscy są albo dobrzy, albo źli. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Każdy z zebranych miał szansę opowiedzieć się za jedną ze stron. W tym celu były też przygotowane krzesełka po dwóch stronach sali i należało wybrać tą, za którą się opowiadamy. W ostateczności znaczna większość uczestników zasiadła na miejscach przeznaczonych dla tych, którzy twierdzą, że młodzież to ludzie pełni ideałów, wartości i uczuć. To pierwsza tego typu debata szkolna zorganizowana w Gimnazjum nr 1, ale jej organizatorki Beata Franczuk i Renata Rossa-Ponieważ obiecały, że w czerwcu odbędzie się następna.
Małgorzata Nikończuk
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze