Często wydaje się nam, że koniec lata oznacza też koniec jedzenia pysznych i świeżych owoców i warzyw. Nie zapominajmy jednak, że wrzesień i październik również mają nam wiele do zaoferowania. Przedstawiamy dary jesieni, które powinny znaleźć się w naszym menu
Na początek chyba najpopularniejszy jesienny owoc. Chociaż jemy je przez cały rok, to właśnie jesienią są najlepsze. Kochamy je za smak, ale nasz faworyt ma też wiele korzyści zdrowotnych. Po pierwsze, średnie jabłko ma prawie 4,4 g błonnika, co daje prawie 16 procent dziennego zapotrzebowania. Najlepiej jest jeść je ze skórką, ponieważ to właśnie w niej znajduje się najwięcej błonnika oraz zdrowych polifenoli. Są one odpowiedzialne za
mniejsze ryzyko chorób serca oraz cukrzycy typu 2. Skórka dostarczy nam też witaminy C (9% dziennego zapotrzebowania).
Jabłka są też niskokaloryczne – w zależności od rozmiaru mogą mieć od 50 do 100 kalorii, co oznacza, że są idealne dla osób na diecie. Dzięki temu, że jabłka mają mnóstwo odmian, możemy za każdym razem odkrywać nowe smaki. Jesienią warto zrobić zapasy jabłek – ponieważ są łatwe w przechowywaniu, możemy się nimi cieszyć również zimą. Jeżeli chcemy kupić jabłka w dużych ilościach, szukajmy promocji. Wiele supermarketów oferuje
jesienią specjalne oferty na jabłka (posiada je na przykład Lewiatan gazetka). Jabłka są świetną przekąską same w sobie, ale możemy dodawać je też do owsianek, ciast i robić z nich przetwory.
Gruszki to kolejne z jesiennych owoców, które mogą urozmaicić nasze menu. Możemy dodawać je do sałatek, robić z nich desery i oczywiście jeść je jako przekąskę. Średnia gruszka ma imponujące 5,5 g błonnika (co stanowi około 20 procent Twojego dziennego spożycia), a przy tym posiada tylko 100 kalorii. Dodatkowo jedząc gruszkę, spożywamy witaminę C i potas. Ma on kluczowe znaczenie dla optymalnego funkcjonowania komórek - reguluje pracę serca i utrzymuje mięśnie i nerwy w prawidłowym stanie.
Dynia już od kilku lat staje się u nas popularna tak samo jak w USA. Robimy z niej zupy, dodajemy do sałatek, a nawet pijemy kawy o smaku dyniowym. Dynia zawiera beta-karoten, który jest przekształcany w witaminę A, dzięki czemu zapewnia organizmowi wiele korzyści zdrowotnych. Jedna porcja dyni (szklanka) zaspokaja w połowie nasze dziennie zapotrzebowanie na tę witaminę. Dodatkowo dynia dostarcza nam potasu i witaminy C, która jest szczególnie ważna jesienią. Kupując dynie, pamiętaj, że te większe są „żylaste” i mają mniej smaku, więc do gotowania wybieraj mniejsze okazy. Aby przygotować puree z dyni, przekrój ją na pół, usuń nasiona, piecz ją na blasze do pieczenia aż będzie miękka i wyjmij miąższ na puree. Można
przechowywać je w zamrażarce do późniejszego wykorzystania. Świetnie nadaje się do robienia naleśników, burgerów, a nawet pizzy!
Chociaż większość z nas jest do niej uprzedzona, to tak naprawdę często nawet jej nie
próbowaliśmy, Tej jesieni czas to zmienić. Brukselka to jeden z najbardziej niedocenianych
przysmaków jesieni. Kluczem jest jednak to, jak je gotujesz. Jeśli uważasz, że brukselka jest
mdła i papkowata, prawdopodobnie jadłeś tylko jej gotowaną formę. Polecamy upiec
brukselki – skarmelizują się i będą chrupiące, szczególnie jeśli wcześniej potraktujemy je
miodem. To zdrowa warzywna przekąska, która zawiera błonnik i przeciwutleniacze.
Buraki są jadalne od liści aż po bulwiasty korzeń. Liście są podobne do szpinaku i smakują pysznie po usmażeniu. Swój czerwony kolor buraki zawdzięczają fitochemikaliom zwanymi betaniną – służy ona jako naturalny barwnik. Buraki są źródłem naturalnie występujących azotanów i mogą pomóc w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi. Pieczenie lub gotowanie na parze buraków w całości eliminuje problem z obieraniem – skórka łatwo zsuwa się po
ugotowaniu. Są również pyszne na surowo, rozdrobnione i wrzucone do sałatek lub pokrojone w cienkie plasterki i zapiekane na frytki. Możemy zrobić z nich sałatkę z dodatkiem fety albo koziego sera i orzechów włoskich. Możemy też zamienić je w fermentowaną przekąskę na jesień – świetny sposób na podbudowanie naszej odporności.
Opcji jest wiele, a barszcz to tylko jedna z nich. Jesień to też czas bakłażanów, cukinii, czosnku, cebuli, winogron, pigwy, żurawiny, papryki
– mamy tutaj do wyboru dary ziemi w kolorze od zieleni, przez czerwień, aż po fiolet. Dodajmy te kolory do naszego talerza – różnorodność jesienią to klucz do odporności przed wirusami i infekcjami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak wracaliśmy z "warsztatów" kolega zawsze brał po drodze kilka buraków cukrowych - podobno smażone są wyśmienite
jak wracaliśmy z "warsztatów" kolega zawsze brał po drodze kilka buraków cukrowych - podobno smażone są wyśmienite