Mieszkaniec powiatu sochaczewskiego zgłosił na policję, że skradziono mu narzędzia i klucze stanowiące własność firmy, dla której pracował. W toku śledztwa okazało się, że do żadnej kradzieży nie doszło. Za składanie fałszywych zeznań grozi mu teraz nawet osiem lat więzienia.
29-letni mężczyzna miał przy sobie specjalistyczne klucze i sprzęt, który należał do firmy, dla której pracował. Mężczyzna zgubił narzędzia, a ponieważ podpisał zobowiązanie finansowe, które nakładało na niego obowiązek pokrycia szkód w przypadku utracenia sprzętu, wymyślił sobie, że zgłosi, że narzędzia zostały mu skradzione - w takim przypadku nie musiałby ponosić odpowiedzialności. Zgłosił się więc na policję i poinformował, że plecak z narzędziami został mu wyrwany przez nieznajomego rowerzystę. Szybko okazało się, że do żadnej kradzieży nie doszło, a 29-latek ma teraz znacznie poważniejsze kłopoty niż zwrot kosztów za utracony sprzęt. Za składanie fałszywych zeznań i informacje o przestępstwie, do którego nie doszło, może zostać skazany nawet na osiem lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze