Reklama

Powiatowi radni obradowali zdalnie

Koronawirus wymusił e-innowację w powiecie

Wreszcie po wielu latach moich starań o wprowadzenie elektronicznej obsługi radnych powiatowych, wyeliminowano z pracy Biura Rady papierowe projekty uchwał. Bardzo się cieszę, że już nie będę musiał powtarzać pracochłonnego procesu niszczenia nieprzydatnych dokumentów, które zgromadziłem przez ostatni rok pracy radnego w powiecie. Ilość zmielonego przez niszczarkę papieru, który zmieściłem w kilku dużych workach, przemnożona 21 razy, bo tylu jest radnych w powiecie, oddaje skalę marnotrawstwa papieru i kosztów ponoszonych z budżetu powiatu. A ile zbędnej i uciążliwej pracy mieli do wykonania pracownicy Biura Rady, którzy drukowali te dokumenty dla wszystkich radnych na każdą sesję? Ale wierzę, że to już przeszłość i do papieru radni nie wrócą.W dniu 29 maja odbyła się historyczna sesja Rady Powiatu Sochaczewskiego, zorganizowana zdalnie z wykorzystaniem laptopów osobistych radnych i aplikacji Teams. Wszystkie niezbędne materiały i projekty uchwał zostały przesłane radnym elektronicznie. Większość uczestniczących w e-sesji radnych pracowała na służbowych laptopach z domów, część radnych skorzystała z możliwości pracy w starostwie i obecnego tam wsparcia technicznego.

Reklama


Jak do tego doszło?

Otóż w dniu 31 marca 2020 roku miała się odbyć XIV sesja Rady powiatu, ale ze względu na ogłoszoną w kraju pandemię i obawy o zdrowie radnych, obrady planowane w siedzibie Starostwa Powiatowego w przeddzień sesji zostały odwołane. Minął kwiecień i prawie maj, a sytuacja epidemiczna nie uległa poprawie. W międzyczasie rząd wprowadził przepisy dopuszczające obradowanie radnych samorządowych w formie tzw. zdalnej, czyli w pełni bezpiecznej pracy z domu z użyciem komputera. Do niedawna niewiele instytucji pracowało zdalnie. Koronawirus przewrócił ludziom do góry nogami życie osobiste i zawodowe. Nagle w kraju nastąpila eksplozja elektronicznych usług i elektronicznej komunikacji. Niektóre, zaawansowane w elektronizacji urzędów samorządy, niemal z marszu przystąpiły do organizowania pracy zdalnej. E-sesje zaczęły być organizowane w calym kraju.W końcu też nasze władze powiatowe widząc samorządowy trend zaczęły rozważać zakup laptopów dla radnych powiatowych.

Reklama


Jak wypadła e-sesja powiatowa w debiucie?

„Nie taki diabeł straszny, jak go malują”. Organizacyjnie zarówno starostwo, jak i radni stanęli na wysokości zadania. Najpierw zaproszono nas radnych do starostwa po osobisty odbiór zakupionych laptopów. Tam odbył się instruktaż obsługi sprzętu i zasad pracy z nim podczas sesji. Na kilka dni przed terminem sesji odbyła się udana, połączeniowa sesja próbna i tak oto doszło do właściwej sesji. Niestety poza faktem, że była ona pierwszą zdalną sesją elektroniczną, nie zostawiła pozytywnych wrażeń. Decydenci powiatowi połączyli w porządku obrad wszystkie punkty z nieodbytej marcowej sesji z kilkunastoma nowymi tematami i w ten spsób wyszedł "tasiemiec" do elektronicznej obsługi. Na nic zdały się wnioski radnych opozycyjnych o przełożenie tych nowych punktów porządku sesji, dotyczących raportu o stanie powiatu i sprawozdania z wykonania budżetu za 2019 rok na następną sesję. Powiatowi decydenci i ich radni poplecznicy nie przyjmowali żadnych argumentów o przeładowaniu tematycznym sesji, o nieprzestrzeganiu regulacji ze statutu powiatu, co do terminu zwołania sesji. Pomimo, że nowe przepisy pozwalają na przełożenie samorządowych absolutoriów nawet do 29 sierpnia!!! Pośpiech Zarządu Powiatu w dążeniu do uzyskania absolutorium, versus niechętne omawianie dramatycznej sytuacji w szpitalu powiatowym, był zdumiewający. Wszystkie pozostałe ważne tematy również wydawały się być drugorzędne. A radni poplecznicy sprawiali wrażenie zakażonych sejmową dyscypliną i bez najmniejszych wątpliwości, oburzeni próbami dyskusji, parli do szybkiego procedowania kolejnych punktów porządku sesji. W efekcie sesja składająca się z łącznie 37 punktów i podpunktów trwała 8 godzin. Nie wszyscy radni wytrwali do końca sesji, momentami zaczęły również szwankować łącza internetowe, prowadzący sesję przewodniczacy okazał się długodystansowcem i pomimo wyraźnych oznak zmęczenia, historyczną sesję zdalną doprowadził do końca. Nawet wobec wielu kontrowersji dotyczących odbytej sesji, dzięki koronawirusowi kilka drzew zostało uratowanych.

Reklama


Jerzy Żelichowski - radny powiatowy

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama