Reklama

Pożar w bloku

12/04/2011 14:25
Dwie jednostki straży pożarnej uczestniczyły w gaszeniu pożaru, który dziś rano wybuchł w bloku mieszkalnym przy ulicy Staszica w Sochaczewie. Na szczęście ludziom nic się nie stało. Trwa ustalanie przyczyn rozproszenia ognia.


Dzisiejszy poranek upłynął mieszkańcom bloku 54 a przy ulicy Staszica w Sochaczewie pod znakiem strachu. Około 8.30 w budynku wybuchł pożar. Na miejsce przyjechały dwie jednostki straży pożarnej.

Ogień zajął jedną z piwnic bloku. Największym zagrożeniem dla mieszkańców okazał się gęsty, czarny dym, który wypełnił klatki schodowe, uniemożliwiając wyjście z domów. Wkrótce dym przedostał się też do mieszkań, zmuszając lokatorów do wyjścia na balkony.

Akcja przeciwpożarowa trwała niecałą godzinę. Strażacy jednocześnie gasili ogień w piwnicy i oddymiali blok, wybijając szyby w klatkach schodowych i piwnicy. Na szczęście groźną sytuację udało się szybko opanować i nikomu nic się nie stało.

Trwa ustalanie przyczyn pożaru. Nie wiadomo, czy była to czyjaś nieuwaga, podpalenie czy może awaria instalacji elektrycznej. Policja nadal na miejscu zdarzenia prowadzi dochodzenie. Budynek na razie jest bez prądu.

Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że ogień strawił składzik piwniczny, w którym swoje rzeczy (prawdopodobnie odzież na handel) przetrzymywali mieszkający w bloku obcokrajowcy. Zniszczeniu uległa też przyległa piwnica.

Na koniec pozwolę sobie na osobistą dygresję. Mieszkam w tym bloku – proszę więc wybaczyć emocjonalny ton. W chwili, kiedy wybuchł pożar, byłam w mieszkaniu ze swoją malutką córeczką. Usiłowałam ją zabrać z mieszkania, ale dym na klatce nam to uniemożliwił. Z tego samego powodu zmuszone byłyśmy wkrótce, jak wszyscy mieszkańcy, przeczekać pożar na balkonie. A piszę to wszystko po to, by podkreślić, że jestem pod wielkim wrażeniem postawy strażaków. Jeden z nich przyszedł w trakcie akcji do mojego mieszkania osobiście, informując o sytuacji, uspokajając i dopilnowując otwarcia każdego z okien, inny z dołu, widząc mnie na balkonie, wyraził troskę o dziecko (pytając, czy aby na pewno mu nie zimno). Po wszystkim strażacy odwiedzili każde mieszkanie, dopytując, czy mieszkańcy dobrze się czują. Dobrze się czujemy i dziękujemy.

Oficjalny komentarz straży i policji na temat tego pożaru niebawem.

figa



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    xxx 2011-04-14 00:15:36

    Autorko artykułu. Piszesz że ludziom nic sie nie stało. A zwierzętom?

    odpowiedz
    • ZgÅ‚oÅ› wpis

Podziel siÄ™ swojÄ… opiniÄ…

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości