Reklama

Prawdziwe pasje

Tygodnik Echo Powiatu
04/04/2012 09:32
Zainteresowania, pasja, hobby – określeń na fascynacje różnymi dziedzinami życia bywa wiele. Łączy je jednak fakt, że wszystkie nadają naszej egzystencji sens i napędzają do podejmowania kolejnych wyzwań. Im wcześniej znajdziemy coś dla siebie, tym prędzej będziemy szczęśliwi. Potwierdzają to uczennice Liceum Ogólnokształcącego im. F. Chopina w Sochaczewie.

Zajęcia z Krzysztofem Pendereckim
Karolina Pływaczewska jest wiolonczelistką i uczęszcza do II klasy L.O. Ma na swoim koncie mnóstwo sukcesów. - To moi rodzice wpadli na pomysł i zapisali mnie do szkoły muzycznej. Jednak pierwszym instrumentem była gitara, dopiero później zaczęła się moja przygoda z wiolonczelą. Dzięki mojej nauczycielce pasja ta rozwinęła się i zaczęłam w drugiej klasie jeździć na konkursy ogólnopolskie. Ostatnio udało mi się zdobyć trzecie miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Wiolonczeli i Kontrabasu. Rok temu trzecie miejsce w Sochaczewskim Konkursie Młodego Wiolonczelisty. W 2009 roku udało mi się dostać na stypendium kanadyjskie, organizowane przez Konserwatorium Muzyczne w Calgary. Jestem z tego szczególnie dumna, ponieważ tam udało mi się mieć zajęcia z Krzysztofem Pendereckim.
Wiele trudu kosztuje przygotowanie się do konkursów i liczne koncerty, ale Karolina łączy naukę z muzyką. Nawet w Liceum Ogólnokształcącym ma udostępnione pomieszczenie do grania. Nauczyciele pomagają i rozumieją, czym podyktowane są nieobecności w szkole, a uczennica ma indywidualny tok nauczania. Karolina planuje dostać się na Uniwersytet Muzyczny w Warszawie na wiolonczelę - wydział instrumentalny. Dodatkowo będzie próbować dostać się do Łodzi lub Krakowa, albo na muzykologię

Na deskach Teatru Dramatycznego
Marta Marciniak jest uczennicą II klasy L.O. oraz finalistką Olimpiady Teatrologicznej. - Od 4 klasy szkoły podstawowej chodziłam do kółka teatralnego przy ul. Żeromskiego prowadzonego przez p. Sobkowicz. Następnie przeniosłam się do Warszawy do Ogniska Teatralnego Machulskich, które w zeszłym roku ukończyłam z tytułem instruktora teatralnego. Natomiast teraz mam przyjemność grać w Teatrze Dramatycznym. Premiera sztuki opowiadającej o losach więźniarek w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück już w maju. Dużo pracowaliśmy nad poszerzaniem własnych horyzontów, zakresem historycznym. Czytaliśmy zatem wiele książek i miałyśmy przyjemność poznać panie, które były w tym obozie. Są tak cudownymi i ciepłymi osobami, że trudno pomyśleć, że spotkała je taka tragedia.
Marta wkłada wiele pracy w przygotowania teatralne. Udało się jej jednak, połączyć pasję z Olimpiadą Teatrologiczną. - Wszystko zaczęło się od rozmowy z moją wychowawczynią. Pani Katarzyna Majchrzak bardzo mnie zainspirowała i zmotywowała do tego. Okazało się, że jest ścieżka teatrologiczna, którą mogę podążyć. Pierwszy etap polegał na napisaniu ok. dwudziestostronicowej pracy na wybrany przeze mnie temat „Pośród masek”. Drugi etap to napisanie pracy w Warszawie, zaś ostatni etap był ustny i polegał na obronieniu pracy z etapu pierwszego. Marta może być już spokojna o wynik matury z języka polskiego. Jako finalistka ma 100% punktów z rozszerzonej egzaminu z tego przedmiotu. Fakt ten, ułatwi jej dostanie się na wymarzone studia aktorskie.

Od literatury po prawo
Katarzyna Polakowska jest w klasie maturalnej, brała udział w Olimpiadzie Literatury i Języka Polskiego. - Dwukrotnie brałam udział w tej olimpiadzie i za każdym razem dotarłam do etapu ustnego. W pierwszym etapie moja praca skoncentrowana była wokół Romantyzmu, później zmieniłam zainteresowania i zajęłam się Młodą Polską. Cały czas te tematy mi towarzyszą, ponieważ nawet moja prezentacja maturalna jest z tym związana. Uczestniczyłam w olimpiadzie, ponieważ chciałam dostać się na polonistykę. Jednak teraz jestem zdecydowana na studia prawnicze. Mam nadzieję, że dostanę się do Warszawy. Jednak patrzę realistycznie i nie wykluczam polonistyki.
Zainteresowanie literaturą jest w przypadku Katarzyny zasługą polonistki pani Górnickiej, która zmotywowała ją do działania i powtarzała, że pasja jest ogromną częścią naszego życia i warto mieć swoje zainteresowania. - Jestem bardzo zadowolona, że rozszerzyłam swoją wiedzę i zajęłam się historią literatury. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem mam zamiar rozpocząć studia na drugim kierunku, być może będzie to wiedza o kulturze lub filologia polska – dodaje Katarzyna.

Dziennikarska pasja
Marianna Fijewska z II klasy L.O. również znalazła się w gronie laureatek Olimpiady Języka Polskiego. - Pani Monika Cylke, moja polonistka bardzo długo przygotowywała mnie do olimpiady i rzeczywiście zdobyłam ogromną wiedzę. Temat jaki realizowałam nosił tytuł „Dialog fotografii i literatury”. Do niedawna nie interesowałam się fotografią. Wiele razy miałam chwile zwątpienia, szczególnie kiedy czekałam na wyniki poszczególnych etapów. Marianna podkreśla, że jednak wiedza zdobyta w czasie przygotowań wkrótce zaprocentuje. - Wiążę swoją przyszłość z dziennikarstwem. Zdobyta wiedza rozwinęła mnie jako humanistę, ale i jako człowieka. Poprzez książki, które przeczytałam, poprzez analizę fotografii, poprzez wystawy zdjęć, na których bywałam nauczyłam się wrażliwości. Największa wartością natomiast Liceum jest to, że łączy naukę z zainteresowaniami, co najbardziej nam się przyda w przyszłości.
Dziewczęta, jak mogliście się Państwo przekonać, reprezentują różne dziedziny - pojawiła się muzyka, pasja literacka i miłość do sztuki teatralnej. Z wielkim zaangażowaniem opowiadały o swoich sukcesach i planach. Na zakończenie dodam, że oprócz wkładu osobowego tych uczennic, nie bez znaczenia, pozostaje praca kadry pedagogicznej. Oby zatem kolejnych sukcesów było jak najwięcej, a uzdolnionej młodzieży serdecznie gratulujemy.

ES
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama