Wpis na jednym z sochaczewskich portali społecznościowych. Dotyczy zauważenia obywateli ukraińskich w markecie. Mieli oni otwierać słoiki z przecierami pomidorowymi, maczać w nich palce a następnie odstawiać na półkę. Trzeba przyznać, że zachowanie mało higieniczne ale czy dotyczy tylko obcokrajowców.
Na myśli przychodzi mi scena z kultowego filmu „Poszukiwany, poszukiwana” - niech Marysia spróbuje – mam pyszną sałatę. Czy sochaczewianie są jak Marysia? Czy próbujemy i odstawiamy produkty na półkę? Niestety tak. Jak ochrona ma walczyć z koneserami smaków? Kiedy spojrzymy w lokalną przestrzeń internetową możemy zauważyć również opinię niezadowolonych klientów z sochaczewskich marketów, gdyż produkty, które trafią do gospodarstw domowych były wcześniej otwierane. Podczas zakupów, głównie z braku czasu, nie sprawdzamy większości produktów, szczególnie tych, które z góry mają gwarantować świeżość.
Pytań rodzi się wiele ale najbardziej uderzająca jest nasza ocena sytuacji. My próbujemy tylko jedno winogrono, orzeszek bądź pistację a inni zachowują się niehigieniczne. Kilogramy produktów spożywczych marnują się w sklepach z powodu ich wcześniejszego używania przez niedoszłych klientów. Sochaczewianie jak widać nie szanują "cudzego". W sklepach oraz marketach jeśli chodzi o produkty spożywcze nie mamy "testerów", co nie przeszkadza nam w degustowaniu najróżniejszych produktów. Obcokrajowcy wpisują się w krajobraz polskiego klienta? Czy stoją w innym szeregu?
D.M.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
dotykanie owoców,macanie i sprawdzenie twardości-to jest codzienność,odkręcanie i próbowanie-no nie widziałem-widzę za to okropny bałagan w Biedronkach,palety między regałami,walające się folie i pojemniki opakowań-taki bałagan może zachęcić do czynnosci które opisane są w artykule-czystość obliguje do dobrego zachowania,chociaż.....
@maqrta, oczywiście że się zgadzam. To zwykłe złodziejstwo !
Takie podjadanie to dla mnie zwykła kradzież. Widzę to często w sklepach i ludzie nawet się z tym nie kryją. Raz nawet pewna Pani chciała mnie poczęstować mandarynką i zachwalała jakie pyszne... Jakby to było takie niczyje.
i to nie jest spostrzeżenie tylko z naszego miasta
dotykanie owoców,macanie i sprawdzenie twardości-to jest codzienność,odkręcanie i próbowanie-no nie widziałem-widzę za to okropny bałagan w Biedronkach,palety między regałami,walające się folie i pojemniki opakowań-taki bałagan może zachęcić do czynnosci które opisane są w artykule-czystość obliguje do dobrego zachowania,chociaż.....
@maqrta, oczywiście że się zgadzam. To zwykłe złodziejstwo !