Nowe taryfikatory miały być przestrogą dla kierowców łamiących prawo, jednak o własne zdrowie i życie powinniśmy dbać sami. Przykład, który opisuje nam czytelnik jest szokujący, bowiem o wypadkach z udziałem pojazdów i pociągów słyszymy bardzo wiele razy i wydawać by się mogło, że jest to temat o którym nie ma co dyskutować. Przejazd jest miejscem niebezpiecznym i każdy powinien zachowywać szczególną ostrożność. To jednak nie jest oczywiste.
Jeden z czytelników opisywał nam sytuacje z którą spotyka się, jak twierdzi, często. Temat dotyczy przejazdu kolejowego zarówno przy ulicy Okrzei, jak i w Nowej Suchej oraz kierowców, którzy nie zachowują należytej ostrożności:
Jestem w totalnym szoku. Ludzie opamiętajcie się, bo dojdzie do tragedii. Przejazdy kolejowe przy Okrzei i w Nowej Suchej to miejsca bardzo niebezpieczne. Ilekroć podjeżdżam do przejazdu ( a przejeżdżam często) i są już czerwone światła, niemal za każdym razem znajdzie się jakiś mądrzejszy kierowca, który za nic ma sygnalizację i wjeżdża na tory. Nie wspomnę o pieszych, którzy mają chyba po kilka żywotów. W Nowej Suchej to jest już nagminne, a przypominam, że pociąg nie zawsze zatrzymuje się tam na stacji. Ludzie, czerwone znaczy BRAK możliwości wjazdu na tory. To nie jest ot, takie sobie zawiadomienie. CO sobie myślą wszyscy, którzy łamią przepisy, czy nie zdają sobie sprawy, że to zagrożenie życia. Dziwne to dla mnie, że ludzie, którzy posiadają prawo jazdy, bo przecież chyba zdawali egzamin i jakoś im się to udało, nie wiedzą, że przejazd jest miejscem w którym trzeba nie tylko zwracać uwagę na sygnalizację, ale i bez niej nie wjeżdżać na przejazd bez zachowania ostrożności. Opamiętajcie się, bo żadne mandaty nie pomogą na głupotę.
Reklama
Za przejazd na czerwonym świetle przez przejazd kolejowym oraz za omijanie zapór przed torami grozi 2000 zł i 10 punktów karnych. Niestety, może się okazać, że mandatu nie będzie już komu wręczyć, bowiem człowiek nie ma szans na starcie z pociągiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przejazd przy Okrzei potrafi być zamknięty i 20 minut i dlatego niektórzy chcą jeszcze przejechać na "siłę"
a na suchej co chwila cos robia z tymi swiatlami bo jakies awarie to co sie dziwic ze ludzie przejezdzaja jak ostatnio byl korek na kilometr bo migaly swiatla a nic nie jechalo
Na okrzei to trzeba tego operatora od tych zapór zmienić, zamknie i zadowolony, a pociąg często po 10-15 minutach dopiero jedzie to i ludzie się denerwują. Często bywa i tak że światła się włączają jak już samochód jest na przejeździe, bo jego stan nie pozwala na szybki przejazd!!!!
Dokładnie. Dzieciaki spóźniają się przez tego buca do szkoły. Raz przejdziesz, a innym razem sterczysz. Bywa że po przejeździe pociągu przejazd otwierają dopiero po paru minutach. Gorzej niż na nie strzeżonym na Fabrycznej gdzie jest automat.
Mało tego przez ten *** przejazd na Okrzei wiele razy spoźniłem się na pociąg do pracy bo operator chyba tam kur** śpi. Niech ten wasz czytelnik weźmie koło i ***nie się w czoło. Tak się składa ze mieszkam na zatorzu i jedyny solidny przejazd jest to „mały przejazd” tak go nazywamy od ulicy fabrycznej nie sterczy się na nim po 30 min żeby wyjechać na druga stronę… Sochaczewa
Na Fabrycznej jest automat i jest OK.
Drużnik za każdym razem dostaje telefon kiedy ma zamknąć szlaban i musi wykonać - tyle w temacie
obawiam się że to wina kolei a nie ludzi którzy na tym czerwonym przejeżdżają sam znam kilka przejazdów na których wygląda to tragicznie zamykane zapory 15 minut przed pociągiem i mało tego otwierane 5 minut po tym jak pociąg przejedzie jeśli by kolej ustandaryzowała wszystkie przejazdy nie było by problemu ale oni zamiast wymienić na nowe tylko łatają te stare przejazdy
Przejazd przy Okrzei potrafi być zamknięty i 20 minut i dlatego niektórzy chcą jeszcze przejechać na "siłę"
a na suchej co chwila cos robia z tymi swiatlami bo jakies awarie to co sie dziwic ze ludzie przejezdzaja jak ostatnio byl korek na kilometr bo migaly swiatla a nic nie jechalo
Na okrzei to trzeba tego operatora od tych zapór zmienić, zamknie i zadowolony, a pociąg często po 10-15 minutach dopiero jedzie to i ludzie się denerwują. Często bywa i tak że światła się włączają jak już samochód jest na przejeździe, bo jego stan nie pozwala na szybki przejazd!!!!