Sochaczewska policja stale donosi o kolejnych ujawnionych przypadkach przemocy w rodzinie. Ostatnio trzech kolejnych agresorów z powiatu sochaczewskiego otrzymało zakazy zbliżania się do swoich ofiar.
15 listopada w Sochaczewie odbyła się interwencja, w wyniku której mężczyźnie podejrzewanemu o stosowanie przemocy wobec swojej żony nakazano natychmiastowe opuszczenie mieszkania. Dzielnicowa wydała też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej. Tego rodzaju natychmiastowy nakaz obowiązuje przez dwa tygodnie, a potem, na wniosek pokrzywdzonych, może być sądownie przedłużony. 44-latek jest jednym z trzech ujawnionych ostatnio mężczyzn, którzy stosowali w swoich domach "prawo pięści". Drugim był 26-latek, także z Sochaczewa, który znęcał się nad rodzicami, a wobec siostry używał gróźb karalnych. Mężczyzna dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków. Zatrzymano też stosującego przemoc wobec żony i syna mieszkańca gminy Brochów.
Policja kolejny raz apeluje o reagowanie, kiedy podejrzewamy, że gdzieś obok nas komuś dzieje się krzywda, szczególnie jeśli ofiarami lub świadkami są dzieci.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy w końcu w tych sprawach pojawi się głos rozsądku. Każdy kto zna bliżej te sprawy wie że w 90 % wyrachowania kobieta wywala z domu i to często i gęsto nie swojego faceta pozbawiając go jego własności rękoma policji. Jeżeli to ona jest agresorem wtedy policja nie reaguje. Nie zdarzył się dziwnym trafem w Sochaczewie przypadek wywalenia rękami policji kobiety bez względu na jej stan agresywności i upojenia alkoholowego. Ciekawe kiedy ktoś się w końcu obudzi i zacznie myśleć a nie tylko kierować się nałożona z góry statystyka,, wykrywalności,, pseudo przemocy domowej w domyśle mogącej być popełnionej tylko i wyłącznie przez mężczyznę. Może trzeba by wywalić z domu ślepych wykonawców takich nakazów z góry może wtedy oprzytomnieja.
Kiedy w końcu w tych sprawach pojawi się głos rozsądku. Każdy kto zna bliżej te sprawy wie że w 90 % wyrachowania kobieta wywala z domu i to często i gęsto nie swojego faceta pozbawiając go jego własności rękoma policji. Jeżeli to ona jest agresorem wtedy policja nie reaguje. Nie zdarzył się dziwnym trafem w Sochaczewie przypadek wywalenia rękami policji kobiety bez względu na jej stan agresywności i upojenia alkoholowego. Ciekawe kiedy ktoś się w końcu obudzi i zacznie myśleć a nie tylko kierować się nałożona z góry statystyka,, wykrywalności,, pseudo przemocy domowej w domyśle mogącej być popełnionej tylko i wyłącznie przez mężczyznę. Może trzeba by wywalić z domu ślepych wykonawców takich nakazów z góry może wtedy oprzytomnieja.