Reklama

Przeżyć pogodę

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
28/07/2009 11:56
Lipcowa pogoda daje nam się we znaki. Upały na zmianę z burzami, wichurami i ulewnym deszczem powodują, że wiele osób nie wytrzymuje tego zdrowotnie. Szpitalny Oddział Ratunkowy codziennie przyjmuje pacjentów nieradzących sobie podczas takiej aury. Zasłabnięcia i zawały Najczęstszą dolegliwością w tym czasie są zasłabnięcia czy omdlenia. „Zbieramy ludzi z różnych miejsc publicznych, z poczty, z rynku, przystanków autobusowych, z kościołów – mówi doktor Paweł Piątkiewicz, szef SOR-u. – Najczęściej po nawodnieniu i podaniu elektrolitów pacjenci ci wracają do domów, ale są też dużo poważniejsze przypadki, kończące się pozostawieniem w szpitalu. Dotyczy to przede wszystkim ludzi starszych z nadciśnieniem, miażdżycą, wieńcówką. Często trafiają się też zawały serca. Dzisiaj (czwartek 23 lipca – red.) mieliśmy już jeden zawał i dwa zasłabnięcia. Podczas takiej pogody nasilają się też objawy padaczkowe i upojenie alkoholowe – opowiada szef SOR-u. Należy także pamiętać, że upał i gwałtowne zmiany pogody źle wpływają na cały nasz organizm – system nerwowy, koncentrację. Jesteśmy rozdrażnieni, bardziej apatyczni, a przez to narażeni na różnego typu wypadki. Butelka wody i kapelusz Pytamy doktora Piątkiewicza, jak się ustrzec niepotrzebnych wizyt na oddziale ratunkowym. „Przede wszystkim wychodźmy z domu rano lub późnym popołudniem. Wszyscy, którzy mogą sobie na to pozwolić, a zwłaszcza osoby starsze i dzieci, do godz. 16.00-17.00 powinny pozostać w domu lub w jakimś chłodnym, zacienionym miejscu. Jeśli już musimy wychodzić podczas upałów, pamiętajmy o nakryciu głowy i butelce wody, najlepiej niegazowanej” – zaleca szef SOR-u. Przez cały dzień trzeba pić dużo płynów, nie nadużywać alkoholu i pamiętać o systematycznym przyjmowaniu leków zalecanych przez lekarzy. Dotyczy to zwłaszcza osób z chorobami układu krążenia, z dolegliwościami sercowymi. Noga z gazu i trochę kultury Doktor Paweł Piątkiewicz ma dla nas jeszcze inne rady. Na przykład kierowcom proponuje zdjąć nogę z gazu. Latem, podczas weekendów zdarza się najwięcej wypadków. Kiedy jest piękna pogoda, sucha nawierzchnia, wydaje nam się, że droga jest bardzo bezpieczna. Zwalniamy się wtedy z koncentracji lub szarżujemy, licząc na to, że szybciej dotrzemy do celu. Codzienne przykłady pokazują, że szybka jazda i brawura, charakterystyczne dla młodych kierowców, często kończą się tragicznie. Uważać powinniśmy także na kąpieliskach. Ubiegłotygodniowe zdarzenie, kiedy w Wiśle utopiło się dwóch młodych mieszkańców naszego powiatu, pokazuje, jak niebezpieczna może być woda. „I jeszcze jedno. Zachowajmy życzliwość i bądźmy pomocni w codziennych, zwykłych sytuacjach – dodaje szef SOR-u. Sam byłem świadkiem sytuacji, kiedy na przystanku zasłabła kobieta. Stała na słońcu, bo ławki pod wiatą były zajęte przez młodzież. To samo dzieje się w autobusach. Starsi stoją, a młodzi zajmujący siedzenia w ogóle tego nie widzą. Trochę kultury.” Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości