Rozmawiać ze zwierzętami można nie tylko w Wigilię
Witam Państwa i zapraszam na cykl moich artykułów, poprzez które pragnę podzielić się z Państwem moim doświadczeniem i spostrzeżeniami w pracy z psami.
Pisząc ten artykuł, spoglądam na psy leżące przy moich nogach. Każdy z nich jest innej rasy, ma inny charakter i inaczej reaguje na otaczający go świat. Zupełnie nie przeszkadza im to jednak rozumieć się nawzajem i uczyć się od siebie. Mój domowy hotel dla psów odwiedza miesięcznie kilkanaście psów. Ze szczególnym zainteresowaniem przyglądam się ich zachowaniu. Widzę, jak poznają otoczenie i panujące w hotelu reguły oraz zapoznają się z pozostałymi mieszkańcami, nawiązując czasami prawdziwe psie przyjaźnie. Taka obserwacja daje mi niezwykłą możliwość nauki psiego języka oraz zwyczajów, jakie rządzą psim światem. Język, jakim porozumiewają się psy, to nie tylko język gestów, mowa ciała, ale także zdolność wzajemnego wyczuwania charakteru, nastroju czy kondycji psycho-fizycznej. Wszystko ma swoje znaczenie i każdy komunikat, jaki psy wysyłają czy odbierają, jest zależny także od ich subiektywnego spojrzenia na świat. To dokładnie tak jak z ludźmi, teoretycznie więc powinniśmy się nawzajem rozumieć. Dlaczego jednak jest inaczej? Problem w tym, że dla człowieka najważniejsze jest słowo i na nim większość z nas stara się opierać podczas komunikowania się ze zwierzętami. Nie zwracamy natomiast uwagi na to, czy nasza mowa ciała i nastrój mówią to samo. Na przykład mówimy do psa miłym głosem: „chodź pieseczku, zobacz, mam dla ciebie kiełbaskę”, a myślimy: „niech tylko cię złapię ty kundlu, to popamiętasz mnie i skończą się te głupie ucieczki”. Zwierzę odczuje natychmiast brak spójności obydwu sygnałów i będzie bardzo ostrożne w bliższym kontakcie z nami. Niesamowity jest fakt, jak łatwo zwierzęta potrafią nas rozszyfrować i jak często bywają sytuacje, kiedy to właściciel psa denerwuje się na swego czworonoga, że ten jest głupi, bo go nie słucha, podczas gdy pies jest po prostu bardzo inteligentny i wrażliwy, ale wzajemne zrozumienie jest niemożliwe ze względu na rozbieżne komunikaty ze strony człowieka. Zwierzęta do nas mówią przez cały rok, nie tylko w wigilijny wieczór. Poświęćmy im troszkę czasu i postarajmy się odgadnąć, co chcą nam powiedzieć. Takie rozmowy mogą nas wiele nauczyć, tak jak nauczyły mnie. Zapraszam do czytania kolejnych części z cyklu moich porad oraz do pisania na mój adres mailowy, pod który możecie Państwo wysyłać opisy swoich problemów z psem - na najciekawsze odpowiem na łamach „Echa”. Zapraszam także gorąco do obejrzenia pierwszego odcinka nowego programu Joanny Brodzik pt. „Dookoła siebie”, w którym miałam przyjemność opowiedzieć o mojej pracy z psami. Program wyemituje TVP2 w Wigilię pod intrygującym tytułem: „Czy zwierzęta mówią?”.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wesołych Świąt.
Agnieszka Nojszewska Stowarzyszenie Dobry Pies www.dobrypies.pl e-mail: dobrypies@free.ngo.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze