Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy z mojej wypowiedzi wyczytal Pan fobie, lek, czy nieuregulowany stosunek emocjonalny do psow? Pan wybaczy, ale troche Pan przesadza. Jestem osoba dla ktorej na pierwszym miejscu jest czlowiek, a potem pieski.
Jednak nie toleruje obnoszenia sie wlascicieli swoich pupili. Jak wiekszosc mieszkancow borykam sie z ich zachowaniem. Co nie oznacza, ze jestem wrogo nastawiony do ich wlascicieli, czy samych psow. Moze jednak Pan przemysli swoje wypowiedzi zanim, zacznie Pan posadzac innych. Pozdrawiam i zycze milych snow o pieskach.
Nie, nie sprawia mi to przyjemności, ale nie mogę patrzeć jak ludzie przelewają swoje fobie, lęki i nieuregulowane stosunki emocjonalne na psy, bo one nie są niczemu winne.
Czy sprawia Panu przyjemnosc naigrywanie sie ze mnie?
Sadzilem, ze to nie w Pana stylu, no coz mylenie sie jest sprawa ludzka, a nie psia. Pozdrawiam.
Żeby rozproszyć Pana wątpliwości - to było jedno i drugie.
Mialem taka nadzieje, ze to tylko przenosnia, a nie zlosliwosc.
Panie Anrzeju, ale takie obowiazuje prawo. Smycz i kaganiec w miejscach publicznych. Zapomnial Pan o podstawowej sprawie, pies wyczuwa strach u ludzi i tez w takich sytuacjach moze byc agresywny. Wezmy taki przyklad: idzie kobieta chodnikiem, a na trawniku piesek biega i nagle atakuje kobiete, po pewnym czasie pojawia sie wlasciciel i beztrosko oswiadcza, ze pies nie gryzie." Co robi kobieta? Broni sie czym moze, a pies nadal atakuje.
Wiec komu przydalby sie kaganiec?
Myślę, że jeszcze większa część problemu by zniknęła, jakby cęeść ludzi chodziła w kagańcach i na smyczach.
Myślę, że problem przestałby istnieć gdyby szanowni właściciele po prostu wyprowadzali swoje zwierzęta w kagańcach i na smyczach.
Czy z mojej wypowiedzi wyczytal Pan fobie, lek, czy nieuregulowany stosunek emocjonalny do psow? Pan wybaczy, ale troche Pan przesadza. Jestem osoba dla ktorej na pierwszym miejscu jest czlowiek, a potem pieski.
Jednak nie toleruje obnoszenia sie wlascicieli swoich pupili. Jak wiekszosc mieszkancow borykam sie z ich zachowaniem. Co nie oznacza, ze jestem wrogo nastawiony do ich wlascicieli, czy samych psow. Moze jednak Pan przemysli swoje wypowiedzi zanim, zacznie Pan posadzac innych. Pozdrawiam i zycze milych snow o pieskach.
Nie, nie sprawia mi to przyjemności, ale nie mogę patrzeć jak ludzie przelewają swoje fobie, lęki i nieuregulowane stosunki emocjonalne na psy, bo one nie są niczemu winne.
Czy sprawia Panu przyjemnosc naigrywanie sie ze mnie?
Sadzilem, ze to nie w Pana stylu, no coz mylenie sie jest sprawa ludzka, a nie psia. Pozdrawiam.