Podczas ostatniej sesji rada powiatu formalnie potwierdziła, że to miasto, a nie powiat wykona remont należącej do starostwa ul. Staszica. Radni opozycji nie zostawili suchej nitki na zarządzie powiatu, który zwlekał z jakimikolwiek decyzjami aż trzy miesiące.
Przypomnijmy fakty remont ulicy Staszica to zadanie powiatu. Mimo to samorząd miejski postanowił przekazać na tę inwestycję aż 1 125 000 zł. Burmistrz Osiecki argumentował, że droga jest wprawdzie powiatowa, ale jednak leży w samym sercu miasta. Starostwo na remont przeznaczyło niespełna 450 tysięcy złotych. Resztę z opiewającego na ponad dwa miliony kosztorysu inwestycji, miał pokryć Narodowy Fundusz Przebudowy Dróg Lokalnych. W styczniu okazało się, że wniosek starostwa w tej sprawie przepadł i zaczęły się schody. Burmistrz apelował, by mimo braku pieniędzy ze schetynówek starosta ogłaszał przetarg. Czas płynął, nic się nie działo. Pomogła dopiero akcja zbierania podpisów przez mieszkańców. Do zarządu powiatu trafiło ich 2,5 tysiąca zbieranych przez stowarzyszenie Amnis i radnego powiatowego (Forum) Dariusza Dobrowolskiego. I między innymi na tle podpisów wywiązała się ostra dyskusja.
Wprowadzeni w błąd?
Etatowy członek zarządu powiatu Przemysław Gaik stwierdził, że zbiórka podpisów przez mieszkańców była bezsensowna. Uznał wręcz, że ci, którzy złożyli swoje podpisy pod petycjami do starosty zostali wprowadzeni w błąd. Twierdził, że władze powiatu podjęły decyzję o przekazaniu inwestycji miastu już wcześniej.
- Zbiórka podpisów ruszyła 2 marca. Decyzja zarządu powiatu jest z szóstego marca grzmiał radny Dobrowolski. - Mieszkańcy sami zwracali się do nas. Nie można bagatelizować takich oddolnych inicjatyw. Proszę zwrócić uwagę, że na każdej ze stron, na której zbierane były podpisy, wydrukowana była treść apelu. Ludzie wiedzieli co popierają. Jak można mówić w takim przypadku o wprowadzaniu kogokolwiek w błąd mówił w trakcie sesji.
Już w kuluarach dodał:. - Takie stawianie sprawy przez pana Gaika to totalny brak szacunku dla tych 2,5 tysiąca mieszkańców, którzy wsparli inicjatywę remontu Staszica. Nie wiem, jak można mówić ludziom, że nie wiedzieli co podpisują. Ze strony pana Gaika należą im się przeprosiny. Ja mogę tylko jeszcze raz podziękować za to, że zaangażowali się w akcję. To oczywiste, że gdyby nie mieszkańcy, zarząd powiatu działający w myśl zasady im gorzej dla miasta tym lepiej, na pewno nie podjąłby decyzji o przekazaniu inwestycji miastu. Swoją drogą kolejny raz okazuje się, że panowie Gaik i Ciura losami miasta nie interesują się zupełnie komentował Dariusz Dobrowolski, który swoje półtora tysiąca podpisów przekazał staroście w trakcie sesji.
Czyja to szansa?
Z kolei radny Tadeusz Głuchowski zwrócił uwagę na jeszcze jedną sprawę.
- Kilkakrotnie podczas obrad padło tu stwierdzenie, że burmistrz będzie miał szansę wyremontować ul. Staszica. Tak naprawdę zarząd powiatu wyzbył się problemu - powiedział. - Idąc tym tropem, możemy dać szansę remontować powiatowe drogi każdej gminie z naszego regionu.
- Jeśli już mamy rozpatrywać inicjatywę zarządu powiatu, by przekazać remont powiatowej drogi miastu, jako szansę, to jest to szansa dla wszystkich mieszkańców powiatu sochaczewskiego, a nie dla burmistrza próbował tonować nastroje obecny na sesji wiceburmistrz Stanisław Wachowski.
Głos zabrał również starosta Tadeusz Koryś, który stwierdził, że temat tego przedsięwzięcia jest wyjątkowo często poruszany na formach internetowych. Według niego dochodzić miało tam do przekłamań. To stwierdzenie spotkało się z natychmiastową ripostą Dariusza Dobrowolskiego.
- Remont ul. Staszica miał być sztandarową inwestycją drogową powiatu. Tymczasem zarząd rezygnuje z niej i szuka inwestora zastępczego - mówił radny. - Jedna z publikacji, która pojawiła się na ten temat w mediach, mówiła o tym, że władze powiatu dają zielone światło dla remontu drogi. Żeby jednak zapalić światło trzeba mieć żarówkę, energię i dobrą wolę. Panowie nie macie ani żarówki, ani energii, a przede wszystkim dobrej woli komentował Dobrowolski, który odniósł sie również do faktu, że przekazanie remontu miastu, wiąże się z koniecznością uzupełnienia całego szeregu dokumentów, które kompletowane były z myślą o powiecie, jako głównym wykonawcy inwestycji.
Tak, ale nie dla zarządu
- Teraz dokumentacja musi zostać przepisana na miasto. Zajmie to sporo czasu. Kolejne dni upłyną zanim zostanie rozstrzygnięty przetarg powiedział radny Dobrowolski. - Fakty są takie, że należy liczyć się z tym, że przedsięwzięcie opóźni się o całe tygodnie, a nawet miesiące. Klub Sochaczewskiego Forum Samorządowego będzie głosował za tą uchwałą. W ten sposób nie wyrażamy jednak poparcia dla działań zarządu powiatu. Popieramy determinację władz miasta dążących do remontu ul. Staszica.
- Wstrzymałem się od głosu, kiedy wprowadzaliśmy ten punkt do porządku obrad. Zastanawiam się, czy miastu wystarczy czasu na realizację tego przedsięwzięcia - mówił natomiast Józef Chocian. - Będzie ono wymagać naprawdę dużej determinacji. Trzeba wziąć też pod uwagę, że prace mogą się opóźnić, np. ze względu na pogodę. Ostatecznie poprę tę uchwałę. Dołączam się do opinii radnego Dobrowolskiego. Ten głos za w żaden sposób nie popiera działań zarządu. Uważam, że starostwo posiada możliwości, by przeprowadzić taką inwestycję. Tymczasem jedyną szansą na modernizację drogi, okazuje się przekazanie zadania burmistrzowi.
Ostatecznie rada powiatu jednogłośnie poparła tę inicjatywę.
Agnieszka Poryszewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze