Samorząd Województwa mazowieckiego przyznał dofinansowania dla rodzinnych ogródków działkowych w ramach programu "Mazowsze dla działkowców". Do sochaczewskich ROD-ów trafią ponad 23 tysiące złotych.
Rodzinne Ogrody Działkowe, popularne ROD-y, to coraz popularniejsza forma spędzania wolnego czasu i miejsce popularyzacji miejskiego ogrodnictwa. Samorząd Województwa Mazowieckiego stworzył program, który ma pomóc w rozwoju ROD-ów dzięki poprawie infrastruktury. W tegorocznej edycji po dofinansowanie sięgnęło 101 podmiotów, w tym trzy z Sochaczewa. Dzięki pieniądzom z województwa ROD Zacisze zyska oświetlenie wzdłuż alejki ogrodowej (7 986 zł), w ROD Wisienka utwardzone zostaną alejki oraz wymieniona brama wjazdowa (5 500 zł), a w ROD Nad Potokiem powstanie siedziba działkowca (10 000 zł). Maksymalne dofinansowanie, o które mogły się ubiegać poszczególne ogrody z programu marszałkowskiego, wynosiło 20 tys. zł. Wnioski w imieniu działkowców składały jednostki samorządu terytorialnego, każdy ROD mógł się ubiegać o dofinansowanie jednego projektu.
Wcześniej dofinansowanie do tych zadań zapewniło miasto Sochaczew

Reszta środków na realizację zaplanowanych zadań pochodzić będzie z pieniędzy działkowców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
dofinansowanie.Ogrody i tak płacą haracz na rzecz Polskiego związku Działkowców,niby relikt po PRL jak Związek wedkarski,Koła łowieckie ,rodzinne interesy ,oni tez czasami dofinasowują.Swoja drogą,jeżeli mamy ok miliona działkowców,to już jest potężny zastrzyk gotówki do budżetu.-VAT ,kupujemy materiały budowlane do utrzymania działki,nawozy ,środki ochrony roślin,kwiatki,rośliny ,narzędzia-kosiarki,piły do żywopłotów,i inne,węże ogrodnicze,osprzęt do zraszaczy,wyprawiamy kilka grillów rocznie-kiełbaski,mięsiwa,musztardy ,węgiel drzewny i co tam jeszcze musi być-o napojach nie wspomnę -a to też niezły koszt-ale to relaks i przyjemność.W blokowisku bym tyle nie zainwestował i grilla na balkonie nie zrobił. A przede wszystkim to działka służy dla zdrowia-ruch ,ruch,i jeszcze raz ruch- a nie fotel ,telewizor. Warto mieć działkę
podziwiam ciebie i takie dobre zdanie o posiadaniu działki - ja niestety, działka dla mnie to zło konieczne, nigdy jej nie lubiłem - a jak na złość każda z moich żon miała działkę - jedna to nawet dwie. Obecnie mam 4 żonę ale działki się pozbyłem
swoją drogą, komu to przeszkadzało - kiedyś na Ogrodowej w Chodakowie, pola należące do Fabryki - wspaniałe porzeczki i górki do zjeżdżania na sankach. W Alejkach wspaniałe sady. No niestety, zaczynam żyć wspomnieniami - ale jak mówiła moja druga teściowa - mężczyzna rozwija się do 7 roku życia a później tylko wspomnienia i z każdym dniem bliżej do krematorium - to se ne vrati, pane Havranek
-pislandczyk- ty zajmij się działką,nie zmieniaj żon,lepiej na tym wyjdziesz.Co do drugiego wpisu-dlaczego nie zasadzono na tych naszych WSPANIAŁYCH bulwarach nad Bzurą-drzew owocowych?,posadzono jakieś drzewa,a mogły być jabłonie , śliwy ,grusze,krzaki agrestu ,porzeczki,wiele lat rosły pod moim blokiem śliwy,nikt o nie nie dbał,nie opryskiwał,same się broniły i obroniły przed jakąś zarazą. Ludzie rano zbierali w reklamówki i można je było kupić na targowicy
nad Utratą rosły lubaszki, zawsze je z ojcem zbieraliśmy i robiliśmy kompoty - wspaniałe na kaca. Chodaków to było zielone Osiedle - chociaż lekki fetorek od Utraty bił i niestety czasami smrodek od Chemitexu
dofinansowanie.Ogrody i tak płacą haracz na rzecz Polskiego związku Działkowców,niby relikt po PRL jak Związek wedkarski,Koła łowieckie ,rodzinne interesy ,oni tez czasami dofinasowują.Swoja drogą,jeżeli mamy ok miliona działkowców,to już jest potężny zastrzyk gotówki do budżetu.-VAT ,kupujemy materiały budowlane do utrzymania działki,nawozy ,środki ochrony roślin,kwiatki,rośliny ,narzędzia-kosiarki,piły do żywopłotów,i inne,węże ogrodnicze,osprzęt do zraszaczy,wyprawiamy kilka grillów rocznie-kiełbaski,mięsiwa,musztardy ,węgiel drzewny i co tam jeszcze musi być-o napojach nie wspomnę -a to też niezły koszt-ale to relaks i przyjemność.W blokowisku bym tyle nie zainwestował i grilla na balkonie nie zrobił. A przede wszystkim to działka służy dla zdrowia-ruch ,ruch,i jeszcze raz ruch- a nie fotel ,telewizor. Warto mieć działkę
podziwiam ciebie i takie dobre zdanie o posiadaniu działki - ja niestety, działka dla mnie to zło konieczne, nigdy jej nie lubiłem - a jak na złość każda z moich żon miała działkę - jedna to nawet dwie. Obecnie mam 4 żonę ale działki się pozbyłem
swoją drogą, komu to przeszkadzało - kiedyś na Ogrodowej w Chodakowie, pola należące do Fabryki - wspaniałe porzeczki i górki do zjeżdżania na sankach. W Alejkach wspaniałe sady. No niestety, zaczynam żyć wspomnieniami - ale jak mówiła moja druga teściowa - mężczyzna rozwija się do 7 roku życia a później tylko wspomnienia i z każdym dniem bliżej do krematorium - to se ne vrati, pane Havranek