Reklama

Rower dla Bartka

Tygodnik Echo Powiatu
12/02/2008 12:15
Pisaliśmy w ubiegłym tygodniu o 8-letnim chłopcu, który uratował życie swojej mamie. Dzisiaj możemy już powiedzieć, kim jest ten młody człowiek.
Bartek Buzuk chodzi do klasy IIc Szkoły Podstawowej nr 4 im. Janusza Korczaka w Sochaczewie. Mieszka w naszym mieście z rodzicami i malutką siostrzyczką .
Mama Bartka mówi, że jest bardzo dumna ze swego syna, który doskonale wie, jak pomóc, gdy zaostrza się jej choroba. Pani Iwona choruje na epilepsję i niestety czasem zdarza się jej tracić przytomność. Gdy mąż Krystian ciężko pracuje (dojeżdża codziennie do Warszawy), Bartek opiekuje się mamą i siostrą. Choć ma dopiero 8 lat, jest bardzo dzielny.
W kryzysowej sytuacji, gdy mama straciła przytomność, zachował zimną krew i zadzwonił po pogotowie. Jak powiedział dr Paweł Piątkiewicz ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Sochaczewie, rzadko zdarza się, by nawet dorosła osoba dzwoniąca do pogotowia, w tak konkretny i rzeczowy sposób o wszystkim poinformowała dyspozytora. Cały personel pogotowia jest pod wrażeniem ośmiolatka, który precyzyjnie określił stan mamy, podał bardzo dokładnie adres, zajął się kilkumiesięczną siostrą i powiadomił o wszystkim sąsiadkę. Rodzice naprawdę mogą być z niego dumni.
Burmistrz Miasta Sochaczewa Bogumił Czubacki postanowił docenić dojrzałą postawę Bartka Buzuka i ufundował mu rower. Prezent wraz z listem gratulacyjnym burmistrz wręczył chłopcu podczas apelu, który odbył się w piątek 8.lutego w szkole, do której Bartek uczęszcza. Pogratulował także państwu Buzukom tak dzielnego syna i stwierdził, że wykazał się wyjątkową dojrzałością.
Wychowawczyni klasy, do której chodzi Bartek, Beata Lewandowska powiedziała, że uczniowie mieli zajęcia związane z udzielaniem pomocy, zapisywali numery telefonów alarmowych, rozmawiali o przemocy, tzw. złym dotyku i asertywności, czyli umiejętności mówienia „nie”. Dr Piątkiewicz twierdzi, że to, jak dojrzale zachował się chłopiec w bardzo stresującej sytuacji, jest najlepszym dowodem, że dzieci należy traktować jak partnerów, rozmawiając z nimi, tłumacząc wiele spraw, ucząc różnych zachowań. Może później, w dorosłym życiu będą potrafili z tego skorzystać. Niestety życie nam pokazuje, że w sytuacjach stresowych ludzie albo tracą głowy, albo zwyczajnie boją się cokolwiek zrobić.
Bartkowi życzymy, by nie stracił swej dojrzałości, zachowując przy tym beztroskę dziecka. Będziemy też trzymać kciuki, żeby dostał się do wymarzonej szkoły muzycznej, gdzie będzie wkrótce zdawal egzaminy.

monika gadzińska


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości