Reklama

Rower miejski w Sochaczewie?

W sobotę 31 maja uczestniczyłem w konsultacjach społecznych dotyczących nowej edycji Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego. W czasie dyskusji padło wiele ciekawych propozycji. Pozwolę sobie odnieść się do projektu, który zjednał wielu fanów na facebooku. 

Sochobike - Rower miejski w Sochaczewie. To robocza nazwa pierwszej wypożyczalni rowerów w ramach bike-share skierowana do sochaczewian. Pomysłodawcą jest Tomasz Flakowski prezes Stowarzyszenia Promocji i Rozwoju Miasta Sochaczew, które na swoich koncie ma takie projekty jak siłownie zewnętrzne, Street Workout Park oraz kino letnie.

Reklama

Skąd  wzięła się idea roweru miejskiego?

Inicjatorem pierwszego systemu roweru miejskiego był  Luud Schimmelpennink. W 1965 roku z grupą cyklistów rozpoczął akcję białych rowerów - White Bicycle Plan. Pozyskane przez cyklistów rowery pomalowano na biało i udostępniono za darmo mieszkańcom Amsterdamu. Celem tej spontanicznej akcji było zmniejszenie ruchu samochodowego w centrum miasta. To był początek, który dał na całym świcie impuls do dalszego rozwoju systemu roweru miejskiego.

W Polsce system na masową skalę funkcjonuje m.in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu. W 2014 roku planowane jest uruchomienie wypożyczalni rowerów w kolejnych 14 miastach.

Reklama

Czy w przyszłości Sochaczew dołączy do tego grona? 

Obecnie na forum internetowym esochaczew.pl i stronie projektu na facebooku trwa ożywiona dyskusja. Jest wiele wątpliwości m.in. czy system w takim mieście jak Sochaczew, gdzie praktycznie brak ścieżek rowerowych, sprawdzi się. Ile i gdzie zlokalizować stacji, czy zakup i obsługa realizowana będzie przez operatora zewnętrznego, a może trzeba będzie zatrudnić osoby do wydawania i przyjmowania rowerów w punktach obsługi? To tylko fragment tego, co wyłania się z dyskusji.

Reklama

Niewątpliwie wprowadzenie roweru miejskiego do oferty publicznego transportu realizowanego w ramach Zakładu Komunikacji Miejskiej jest ciekawą propozycją. Może wydawać się to zbyt abstrakcyjne, czy oderwane od naszej rzeczywistości, to jednak warto bliżej przyjrzeć się temu pomysłowi.

Obserwując rosnące zainteresowanie mieszkańców naszego miasta organizowanymi przez samorząd miejski i powiatowy rajdami rowerowymi, to śmiało można powiedzieć, że rower miejski cieszyłby się dużą popularnością. Wprowadzenie roweru miejskiego do oferty komunikacji miejskiej jest alternatywą m.in. dla tych zmotoryzowanych, którzy pokonują niewielkie odległości samochodem np. w celu dojechania na stację PKP czy załatwieniu drobnych spraw urzędowych. Jeśli miasto zdecydowałoby się na rower miejski to trzeba będzie przeprowadzić badania w celu określenia lokalizacji stacji obsługi. Gdzie takie stacje mogą powstać? Na pewno w centrum miasta przy ratuszu lub placu Armii Ludowej, przy Miejskim Ośrodku Kultury w Chodakowie i na Boryszewie, przy szpitalu powiatowym. To tylko kilka propozycji. Katalog jest wciąż otwarty.

Reklama

Pytanie, ile to wszystko może kosztować?

W Konstancinie-Jeziornie taki system ma wkrótce ruszyć. Za system kompatybilny z warszawskim Veturilo, który początkowo będzie miał 5 stacji z 55 rowerami, samorząd zapłacił ponad 745 tys. zł.

Umowa z operatorem została zawarta na trzy lata. Jest to koszt zbliżony do szacunkowej wartości projektu, który prawdopodobnie trafi do oceny w ramach Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego.

Sochobike – Rower miejski w Sochaczewie, jeśli uzyska akceptację mieszkańców, to będzie zobowiązywał władze miasta do podjęcia działań na rzecz budowy ścieżek rowerowych. Być może wreszcie zostanie wyremontowana ul. Licealna i Staszica, a tym samym sensu nabierze ścieżka rowerowa w ulicy Tragutta. Warto w tym miejscu przypomnieć, że wciąż są aktualne plany przebudowy ul.Chopina, gdzie jest planowana ścieżka rowerowa do ronda w Chodakowie.Nie trzeba tłumaczyć nikomu, że wówczas powstałaby kilkukilometrowa ścieżka rowerowa od Chodakowa wzdłuż ul Chopina, Staszica, Tragutta, Licealna do stacji PKP.

Reklama


Uważam, że warto przyjrzeć się bliżej projektowi jakim jest rower miejski i przedyskutować wszystkie za i przeciw.  

Paweł Masłowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    fiołka 2014-06-08 17:59:47

    Mnie najbardziej brakuje ścieżek rowerowych. I chociaż rowerzyści na chodnikach zasadniczo mnie irytują, jest to jakieś sochaczewskie kuriozum, to je w jakimś sensie rozumiem. Po naszych ulicach strach jeździć rowerem. I, niestety, ostatnio i mnie się zdarza pomknąć chodnikiem. Ale czasem pomiędzy samochodami zwyczajnie mam pietra.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wielkiorety 2014-06-07 20:01:30

    Czy ktoś w tym szale miłości do rowerów zastanowił się, ile czasu w Polsce trwa sezon rowerowy? Już widzę tych wszystkich kierowców jak się przesiadają na rower, zwłaszcza w deszcz czy inny śnieg. Może Warszawę stać na wypożyczalnie rowerów, ale tam mają Nowy Świat gdzie można się polansować na wypożyczonym rowerze wplątując sobie przewody od iphona w szprychy. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    buddy 2014-06-06 20:00:31

    Hmm. Ja tego problemu na pewno nie bagatelizuję - bywam kierowcą, rowerzystą i pieszym i po prostu nie doświadczyłem go w takim stopniu w Sochaczewie żebym mógł jakoś mocno narzekać (przyznam, że w takiej Warszawie częściej widuję rowerzystów gnających po chodniku i to faktycznie może być niebezpieczne dla pieszego). No nic, przyjrzę mu się dokładniej.

    Odpowiedź na twoje ostatnie pytanie jest zawarte w art. 33 ust. 5 Prawo o ruchu drogowym
    "Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
    1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
    2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
    3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
    "

    Czyli reasumując możesz na chodniku wzdłuż Piłsudskiego spotkać dzieci jeżdżące pod opieką dorosłych. Na rowerzystów możesz natknąć się także podczas spaceru między 23 a 5, a także w zimie oraz gdy na dworzu wieje, leje bądź mało co widać. Pomijam także przypadki gdy rowerzysta chce podjechać do sklepu, bloku, urzędu itp. bo wtedy chcąc nie chcąc musi skorzystać z chodnika. Oczywiście rowerzyści muszą pamiętać o ust. 6 tzn.:
    "Kierujący rowerem, korzystając z chodnika lub drogi dla pieszych, jest obowiązany jechać powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym."
    I ja korzystając z chodnika mam to na uwadze :-)

    Szanujmy siebie nawzajem na drodze - często bowiem jest tak, że kierowcą, rowerzystą czy pieszym w ruchu drogowym są te same osoby, tylko ich punkt widzenia zależy od roli jaką w danej chwili pełni ;-)
    Pozdrawiam!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama