Bulwary miejskie to przestrzeń po której poruszają się zarówno piesi jaki i użytkownicy sprzętów do rekreacji. Mowa tu o rowerach, hulajnogach, deskorolkach czy też rolkach. Każda forma rekreacji jest bardzo wskazana, jednak czy przestrzegamy zasad bezpieczeństwa?
Schody w parku im. Chopina czy też szeroka ścieżka prowadząca od amfiteatru na bulwary, bądź sama przestrzeń przy Bzurze to dobry teren dla spacerowiczów. Obszar ten cieszy się również ogromną popularnością wśród młodzieży i fanów jazdy na różnego typu sprzętach. Często te grupy nie wykazują się zrozumieniem i bywa niebezpiecznie. O tym czego można się spodziewać przechadzając się po parku i bulwarach opowiedział nam jeden z mieszkańców:
To jakieś szaleństwo. Człowiek nie może normalnie przejść, bo albo hulajnogą albo rowerem jadą z taką prędkością, że jakbym nie chodził opłotkami to by mnie poturbowali. A tu dopiero wakacje się zaczynają.
To jedna ze stron. Młodzież ma inne zdanie:
To ekstra miejsce na trenowanie po schodach. Można też poszaleć przy rzece. Już cieszymy się na otwarcie tego zjazdu na amfiteatrze. Będzie jazda.
Na pytanie o zachowanie bezpieczeństwa odpowiadają:
Nigdy nikomu nic nie zrobiliśmy. Uważamy na każdego. Czasem może i jest szybka jazda, ale to nie nasza wina, że tu wszyscy chodzą tymi samymi ścieżkami.
Reklama
Jak widać przestrzeń jest dla każdego i tylu ilu jest użytkowników, tyle zdań. Odpowiadając na pytanie w tytule. Ścieżka sama w sobie jest bezpieczna, zaprojektowano ją zgodnie z wytycznymi czy jednak sami użytkownicy będą zachowywać bezpieczeństwo? A Wy co myślicie o tej przestrzeni?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Na wiadukcie postawić znaki z ograniczeniem prędkości,zrobić połowe dla pieszych i będzie wydaje mi się każdy zadowolony,jak wejdzie ktoś na tor i będzie uszkodzony ,to ze swojej winy.
Jest tragedia na bulwarach, nie da się tam spacerować z małym dzieckiem, już kilka razy mój dwulatek mało nie został stratowany przez rowerzystów i młodzież na deskorolce i jeszcze pretensja ,że to on się placzę i wbiega, przecież wiadomo ,że takiemu dziecku nie wytłumaczy się że ma iść wolno poboczem i uważać bo on zwyczajnie nie jest w stanie tego zrozumieć
^ to trzymaj dzieciaka za rękę, piesi też nie lepsi skoro idąc całą familią z gowniakami zajmują cały chodnik na bulwarach i jak tam to wyminąć
Dlatego dziecko w tym wieku powinno być pilnowane przez rodzica lub innego opiekuna. Zrobić potrafi każdy, odpowiedzialnie wychować tylko nieliczni.
A właśnie, że się wytłumaczy, może trzeba podjąć trud? dzieci głupie nie są, bywa, że mądrzejsze od rodziców.
Dwuletnie dziecko to trzeba pilnować w takich miejscach. Chcesz spokoju to idź sobie do parku gdzie nie wjeżdżają rowery np. Jordanek. Przestań innym życie zatruwać, bo ci sie Karyno nie chce pilnować dziecka.
a tam jest ścieżka dla rowerów oznaczona?
Na wiadukcie postawić znaki z ograniczeniem prędkości,zrobić połowe dla pieszych i będzie wydaje mi się każdy zadowolony,jak wejdzie ktoś na tor i będzie uszkodzony ,to ze swojej winy.
Jest tragedia na bulwarach, nie da się tam spacerować z małym dzieckiem, już kilka razy mój dwulatek mało nie został stratowany przez rowerzystów i młodzież na deskorolce i jeszcze pretensja ,że to on się placzę i wbiega, przecież wiadomo ,że takiemu dziecku nie wytłumaczy się że ma iść wolno poboczem i uważać bo on zwyczajnie nie jest w stanie tego zrozumieć
^ to trzymaj dzieciaka za rękę, piesi też nie lepsi skoro idąc całą familią z gowniakami zajmują cały chodnik na bulwarach i jak tam to wyminąć