Reklama

Serce Chopina w Sochaczewie!

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
27/11/2008 09:10
Andrzej Jan Stankiewicz, syn dyrektora Szpitala Powiatowego z czasów okupacji, ujawnia wieloletnią tajemnicę. Na początek wróćmy jednak do rozpoczęcia wojny i wcześniejszej opowieści Andrzeja Jana Stankiewicza o okupacyjnych losach szpitala w Sochaczewie. W całości była ona publikowana już na łamach „Ziemi Sochaczewskiej”. „ Po wybuchu wojny we wrześniu 1939 i bitwie nad Bzurą w Sochaczewie brakowało służby zdrowia i lekarzy. Armia Krajowa, tworząc oddziały partyzanckie, między innymi na terenie Puszczy Kampinoskiej, nie miała dostatecznego zaplecza medycznego dla rejonu Puszcza Kampinoska – Zachód. Z tym rejonem na obrzeżu puszczy łączy się Sochaczew i jego okolice. Szpital w Sochaczewie był wówczas bardzo źle zorganizowany, źle wyposażony, bez dobrej, a prawie żadnej, kadry lekarskiej i personelu medycznego. Pozostał tu jeden lekarz, drugi rok po studiach medycznych, bez specjalizacji i dostatecznej praktyki lekarskiej oraz student medycyny, jako pomoc medyczna. Lekarze tego szpitala wraz z jego dyrektorem zostali powołani do wojska i odeszli do działań wojennych we wrześniu 1939 roku, nie powracając już do pracy. Na początku 1941 roku Zarząd Główny Armii Krajowej postanowił utworzyć w szpitalu w Sochaczewie wojskową placówkę medyczną dla potrzeb partyzantki Podokręgu AK Warszawa-Zachód-Puszcza Kampinoska i okolic Sochaczewa, Łowicza, Grójca, Skierniewic, Paprotni, Szymanowa, Teresina i Błonia. Podokręg ten posiadał kryptonim „Hallerowo – Hajduki”. Jego komendantem z siedzibą w Milanówku był płk dypl. Franciszek Jacheć, ps. „Roman”. Podlegał mu szpital w Sochaczewie i jego komendant (dyrektor) jako placówka wojskowa. Z początkiem 1941 roku Szef Służby Zdrowia AK w Szpitalu Ujazdowskim w Warszawie, płk dr med. Leon Strechll, wezwał do siebie mjr. dr. med. Jana Stankiewicza i polecił mu natychmiastowe udanie się do Sochaczewa i objęcie Szpitala Powiatowego. Dr med. Jan Stankiewicz – chirurg, ordynator oddziału chirurgicznego, dyplomowany oficer, absolwent CWS-an, posiadał dostateczne przygotowanie zawodowe w zakresie chirurgii traumatologicznej, ortopedycznej i ogólnej a oprócz tego był przygotowany na podyplomowym wyższym kursie dla lekarzy wojskowych w Wyższej Szkole Wojennej w Rembertowie do organizowania i zarządzania wojskowymi placówkami medycznymi, w tym szpitalami polowymi w trakcie działań wojennych. Do szpitala przybyli lekarze specjaliści i dobrze przygotowany średni personel medyczny. Niektórzy specjaliści wzywani doraźnie, dojeżdżali z Warszawy lub innych miejscowości, by wykonać poważne i skomplikowane zabiegi. Pojawiły się doświadczone pielęgniarki (siostry zakonne – szarytki) przygotowane do pracy na sali operacyjnej. Kilka z nich potrafiło asystować chirurgom przy zabiegach. Stworzono bardzo dobry zespół lekarzy i pomocniczy przygotowany zgodnie z założeniem do leczenia ludzi na tym terenie w trudnych warunkach wojny i okupacji. opr.bus
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    czyZANKA 2008-11-27 22:33:41

    Niesamowicie zainteresował mnie powyższy artykuł opublikowany z ciekawymi zdjęciami w aktualnym numerze"Ziemi..". Serce Chopina w Sochaczewie, ukrywanie go w czasie wojny w miejskim szpitalu - ta historia moglaby pretendować do fabuły filmu lub historii ksiązkowej - kryminalnej? sensacyjnej?Kto wie!Artykuł Poruszył rowniez moją kolezankę -warszawiankę, która jest bardzo przywiazana do tradycji miasta, kościoła pw. św. Krzyża w Warszawie. Takie istotne elementy historii naszego miasta i jednoczesnie historii Polski należy nagłaśniać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości