Sochaczewscy Aktywni lubią brać udział w różnego rodzaju oryginalnych lub historycznych, różnych formach aktywności sportowej i rekreacyjnej. Tym razem Józef Maciej Brzezina z owczarkiem niemieckim Dianą, wybrał się na Jurę Krakowsko -Częstochowską do miejscowości Siedlec. Tam przeprowadzano po raz pierwszy I Zimowy Dogtrekking, czyli bieg lub marsz na dystansie około 23 km z poszukiwaniem ośmiu ukrytych w lesie punktów. Impreza jest zbliżona charakterem do biegów na orientację. W tym wypadku dochodzi jeszcze pies, który powinien z zawodnikiem współpracować podczas poszukiwań ukrytych punktów, a nie przeszkadzać, bo i tak może się zdarzyć, szczególnie kiedy pokonuje się trasę w większej grupie psów. W zawodach wystartowało 60 zawodniczek i zawodników w trzech konkurencjach: mężczyźni, kobiety i konkurencja rodzinna. Maciej z Dianą po ubiegłorocznych sukcesach (dwa raz drugie miejsce w Pucharze Kujawsko-Pomorskim) i tym razem włączyli się do rywalizacji o najwyższe lokaty. Maciej z Dianą w tej sporej jak na tę dyscyplinę stawce zawodników, zameldował się na mecie z trzecim czasem - 2 godziny i 30 minut. Zwyciężył Mariusz Motyka z Neklą (Alaskan Malamut) 1 godz. 59 min. Drugi był Artur Moroń z Djuną (Syberian Husky). Wśród kobiet wygrała Joanna Perchaluk z Leną (Owczarek belgijski) czas 3 godz. 28 min. Po wynikach widać, że górą były tym razem suki ze swoimi właścicielami. Ostatni zawodnicy docierali do mety po 6-7 godzinach. Należy dodać, że ta młoda formy aktywności na świeżym powietrzu jest godna polecenia i bazując na coraz bogatszym doświadczeniu w tej konkurencji zawodnika KM Aktywni, można w Sochaczewie zbudować większą grupę miłośników Dogtrekkingu. Więcej informacji na temat tej konkurencji w zakładce Dogtrekking na WWW.aktywni-esochaczew.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze