Skradziono brylanty i broń - włamanie do Kauflandu
Tygodnik Ziemia Sochaczewska
13/05/2009 09:13
Jak informowaliśmy tydzień temu, pochmurnej nocy z 30 kwietnia na 1 maja dokonano zuchwałego włamania do hali supermarketu Kauflandu, a właściwie do dwóch sklepów w tzw. galerii handlowej. Włamywacze dostali się na daszek jednego z nich po uprzednim wycięciu otworu w głównym dachu hali Kauflandu i opuszczeniu się na linach na dach wewnętrzny sklepu. Wybili w nim dziurę i dostali do środka, by następnie przez działową ściankę przedostać się do sklepu jubilerskiego. Warto dodać, że była to już druga próba okradzenia tego jubilera. Poprzednio złodzieje weszli tą samą drogą, lecz prawdopodobnie zabrakło im czasu, by sforsować ścianę między sklepami.
Jak nas poinformowała prokurator rejonowa Beata Sobieraj-Skonieczna, z pierwszego sklepu zginęła wiatrówka, zapalniczki, scyzoryki, latarki, ładowarka, zegarki oraz gotówka w kwocie ponad 1.500 zł. Ze sklepu jubilerskiego skradziono natomiast kasetkę z 16 brylantami wartości ok. 22,5 tys. zł oraz biżuterię zarówno srebrną jak i złotą z bursztynami o wartości wstępnej około 200 tys. zł.
Niestety sprawcy na razie nie zostali ujęci, policja zabezpieczyła ślady, między innymi linii papilarnych, ślady zapachowe oraz inne i wszystko to będzie teraz analizowane, lecz na dzień dzisiejszy brak jest jeszcze podejrzanych, bo ocenia się, że nie mógł tego raczej dokonać jeden człowiek.
Dziwne jest to, mimo nocnej pory, że w tak ludnej okolicy, gdzie jest też tuż obok całodobowa stacja benzynowa, nikt nic nie widział i nie słyszał. Brak dostatecznej nocnej ochrony, monitoringu, a także fakt, że właściciel sklepu jubilerskiego nie chował biżuterii na noc do sejfu, tylko zostawiał ją w gablotach, na pewno ułatwiły włamywaczom zadanie.
bus
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze