Śmiało zaryzykować możemy twierdzenie, że swój ślub Adrian i Ala zawdzięczają nawiązanej współpracy między Sochaczewem a Gródkiem - bliźniaczym miasteczkiem z Ukrainy. Nawet pan młody takiej koncepcji nie zaprzecza.
Ta historia zaczęła się tak naprawdę w 1991 roku, kiedy to sochaczewianin Adam Jeznach zainicjował współpracę gospodarczą i kulturalną między naszym miastem i ukraińskim Gródkiem. Kilkanaście lat później do Gródka przyjechał jego przyjaciel z Sochaczewa, który z powodzeniem zaczął prowadzić tu działalność rolniczą. Adam Jeznach pomógł mu rozkręcić interes i został udziałowcem powstałej spółki.
Tym przybyszem z Sochaczewa był tata Adriana Kaźmierczaka. - Ojciec ściągnął mnie do Gródka półtora roku temu, chciał, bym pomógł mu w prowadzeniu gospodarstwa. Adrian podjął wyzwanie, ale nie wie, czy uprawa zbóż i cebuli to jego powołanie. - Mój ojciec po prostu lubi to robić, ja natomiast - nie wiem. Cały czas rozglądam się tam po Ukrainie, kto wie, co będę robił w przyszłości.
Ale jedno jest już pewne. Adrian w Gródku znalazł swoją miłość. Jest nią Ala (Ałła), Ukrainka z polskimi korzeniami (ojciec jej mamy był Polakiem). Adrian poznał ją w firmie ojca, do której została przyjęta na stanowisko głównej księgowej. A dziś są małżeństwem. Ślub odbył się w Sochaczewie 14 kwietnia br. Dlaczego u nas? - Chcieliśmy, by był to ślub katolicki. Ala była już w Sochaczewie i podoba jej się tutaj.
Przyrzekli sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską w Kościele Matki Bożej Różańcowej parafii św. Wawrzyńca. Adrian ma mieszkanie niedaleko na Warszawskiej, więc poszli na ślub pieszo. Na odnowionym placu Kościuszki zrobili sobie pamiątkowe zdjęcia. - Wszystko się udało, bez problemów, bez nerwów. Jesteśmy zadowoleni i ze ślubu, i z wesela. W uroczystościach wzięli udział dobrze znani Sochaczewowi mer Gródka Wiktor Choptyniec z żoną Oleną oraz przedsiębiorca Wasyl Podlesny z żoną Ludmiłą. Szanowni goście są prywatnie przyjaciółmi rodziny Kaźmierczaków.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze