W poniedziałek 5 czerwca w kawiarni MOK w Chodakowie odbyło się spotkanie burmistrza Bogumiła Czubackiego z mieszkańcami tej dzielnicy, poświęcone dwóm dużym inwestycjom - budowie ulicy Smolnej oraz ronda u zbiegu ulicy Chopina i Chodakowskiej. Na początku burmistrz przypomniał zasady, jakie obowiązują wszystkich zainteresowanych utwardzaniem dróg osiedlowych. Co roku w budżecie miasta odkłada się 600-800 tys. zł na utwardzanie tłuczniem ulic osiedlowych, a ich lista aktualizowana jest na bieżąco po uzyskaniu wpłat wniesionych przez mieszkańców. Zasady są proste - właściciele posesji kupują krawężniki i budują podjazdy do domów, to znaczy pokryją około 10-12% wszystkich kosztów, natomiast resztę płaci miasto. Mieszkańcy ulicy Smolnej powołali komitet budowy drogi, który zajął się zebraniem deklaracji współfinansowania oraz rozmowami z władzami miejskimi. Gdy do burmistrza wpłynęło pisemne zapewnienie, że mieszkańcy zakupią krawężniki, prace na Smolnej ruszyły. Tymczasem kilka osób wycofało się z wcześniejszych deklaracji, a zbulwersowani sąsiedzi oczekiwali od burmistrza, że ten zapłaci za opornych. - Nie mogę jednej ulicy potraktować inaczej i dać pieniędzy, bo byłoby to z mojej strony nieuczciwe, a po drugie sprzeczne z uchwałą Rady Miejskiej jasno określającej obowiązki obu stron. To chyba był błąd, że nie poczekaliśmy na wszystkie wpłaty, tylko zleciliśmy wykonanie nawierzchni licząc, że zadeklarowane pieniądze wpłyną na konto. Po pierwsze wierzyliśmy, że podpis pod deklaracją to rzecz święta. Po drugie ulica Smolna ma 1,2 km długości i roboty muszą na takim odcinku trwać stosunkowo długo, a nie chcieliśmy ekip zatrzymywać w jednej części miasta, gdy inne ulice czekają w kolejce - mówił na spotkaniu Bogumił Czubacki. Co będzie, jeśli mieszkańcy Smolnej nie dojdą do porozumienia? Władze miasta będą musiały przenieść pieniądze na inną ulicę oczekującą w kolejce.
W czasie spotkania zaprezentowano też projekt nowego ronda w Chodakowie, jakie jeszcze w te wakacje, kosztem 1,5 mln złotych, ma zbudować Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Projekt jest gotowy, Urząd Marszałkowski przeznaczył pieniądze na ten cel, prace na Chopina i Chodakowskiej mogą ruszać w wakacje. W ramach tego zadania równolegle prowadzona będzie wymiana chodnika na odcinku od DH "Domus" do kościoła św. Józefa Robotnika. Mieszkańcy wyrażali obawy, czy rondo jest najlepszym z możliwych do zastosowania rozwiązań. Pytali, czy nie można zainstalować sygnalizacji świetlnej przy przejściach dla pieszych; jaki będzie los drzew rosnących przy ogrodzeniu Szkoły Podstawowej nr 7; czy rondo zanadto nie zbliży ruchu do okien sąsiadujących domów. Zdaniem projektanta rondo jest optymalnym rozwiązaniem gwarantującym maksymalne bezpieczeństwo zarówno kierowcom, jak i pieszym. Przed rondem każdy samochód musi zwolnić do 10-20 km/h, ponadto na wysokości pasów zaprojektowano wysepki. Rozważano cztery różne warianty przebudowy skrzyżowania i wszystkie zakładały wycięcie części zieleni, to znaczy kilku drzew przy SP nr 7 oraz zajęcie fragmentu skweru u zbiegu Chopina i Chodakowskiej. Obecny na spotkaniu ks. Dziekan Jan Kaczmarczyk powiedział, że rondo poprawi bezpieczeństwo na skrzyżowaniu i z całego serca popiera koncepcję jego budowy. dw
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze